Ja już wykąpana, najedzona...sen mnie w końcu zmorzył i spałam z 4h...a chciałam być twarda.
Genialny Woodstock...już to mówiłam ale powiem jeszcze raz...mój najlepszy...pod względem atmosfery i towarzystwa...tłumy przeszkadzały mi tylko wieczorem ostatniego dnia kiedy byłam już mocno zmęczona,
Dziękuje za spotkania, ciekawą grę z ekipą Jadźki i super wesołą atmosferę...no to za rok jedziemy znowu

.
Mam nadzieję, że chłopakom nie przeszkadzało, że ciągnęłam ich na wszystkie koncerty na których chciałam być

.Dzięki wielkie, że pojechaliście
