Załatany Bęben

Z kalendarza Gythy - Warszawa

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 7 lip 2014, o 06:58

flegmatyk napisał(a):Gytha rozplanowała już cały sierpień na różne zloty, więc nie ma szans, żeby cokolwiek Cię ominęło ;)

Gytha napisał(a):Warszawa jak najbardziej jest planowana jeśli autochtoni będą mieli na nas ochotę. Jeśli nie to będą mieli problem. 8-10.08 mam zapisane w kalendarzu:)

Zacząłem nowy wątek, bo tam gdzie sprawa się wydała, to może nie wszyscy czytają.
Uuu! napisał(a):Od jakiegoś czasu, niektórym z ekipy warszawskiej, chodzi po głowie pomysł zrobienia spływu Świdrem. Nic wielkiego, łatwą trasą, jakieś 3-4 godziny płynięcia. Cudo i Detrytus płynęli to wiedzą o czym piszę. Po spływie jest miejsce na ognisko albo grilla. Można siedzieć do rana. Jest też miejsce na namioty.

http://mostowa.waw.pl/

Dodam, że mieszkamy z Moniką 3,5 km od tej wypożyczalni i kilka osób możemy przygarnąć na noc.

No a teraz kilka powodów, dla których spływ jest lepszy od zwiedzania Warszawy:

Mogget napisał(a):Warszawa jest brzydka

Nie całkiem tak jest, ale ładnie to brzmi jeśli chce się kogoś zniechęcić do zwiedzania Warszawy.
Jak sobie pomyślę, że w upale miałbym zwiedzać Warszawę, to od razu mi się odechciewa. Ale w sumie ważniejsze jest to, że moglibyśmy z Moniką dołączyć do Was dopiero wieczorem. A tak to mielibyśmy Was dla siebie cały dzień. I jeszcze trochę.

Jeśli ktoś nigdy nie płynął kajakiem, to... Po pierwsze nie wie co traci. Po drugie nie jest to trudne. W sobotę jedna dziewczyna płynęła pierwszy raz w życiu i trochę się obawiała, a po spływie była tak uradowana, że szybko nauczyła się "czytać wodę" (nie użyła tego terminu, bo go nie znała, ale o to jej chodziło) i udawało jej się omijać wszystkie ukryte pod wodą przeszkody.
A wczoraj pewien doświadczony kajakarz był oczarowany Świdrem, że mało jest w Polsce aż tak ciekawych rzek.

Jeśli ktoś ma jakieś obiekcje co do mojego chytrego planu, to... lepiej niech nie ma. I tak zbiję wszystkie argumenty przeciw.

Lepiej więc od razu zgłaszajcie chęć uczestnictwa.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Detrytus » 7 lip 2014, o 08:49

Świder zdecydowanie polecam.
A Warszawa JEST fajna, tylko że nie w tych miejscach, które wszyscy usiłują zwiedzać. A nad Wisłą jest chłodniej i kajaki też można wypożyczyć. Tylko trzeba trochę więcej pary i doświadczenia.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Mogget » 7 lip 2014, o 10:01

Mogget potrafi pływać tylko poziomo w dół, ogień jest moim żywiołem, a nie ta zdradziecka ciecz :C
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez flegmatyk » 7 lip 2014, o 11:32

Ja tam bym sobie spłynął :D

Jak ktoś z Wrocławia jest chętny, to z Harym jedziemy tak:

Kod: Zaznacz cały
Miejsce odjazdu     Wrocław   Dworzec POLBUS-PKS, peron III
Data podróży         08/08/2014   16:35
Miejsce przyjazdu  Warszawa   Dworzec Autobusowy Metro Młociny peron 1
Data przyjazdu       08/08/2014   21:35

Miejsce odjazdu       Warszawa   Dworzec Autobusowy Metro Młociny peron 1
Data podróży         10/08/2014   16:30
Miejsce przyjazdu  Wrocław   Dworzec POLBUS-PKS, peron III
Data przyjazdu       10/08/2014   21:30
Err, uhh, hush up little girls. A lot of cats have that name.
Avatar użytkownika
flegmatyk męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1181
Reputacja: 2843

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez hary0685 » 7 lip 2014, o 11:55

Przedmówca dobrze gada.
Warszawa ma czas by się ukryć :)

Jak rocznica, to rocznica :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 7 lip 2014, o 13:09

Mogget napisał(a):Mogget potrafi pływać tylko poziomo w dół, ogień jest moim żywiołem, a nie ta zdradziecka ciecz :C

Świder jest tak płytki, że nawet jakbyś się starał, to trudno by było się w nim utopić (nie twierdzę, że to niemożliwe, ale jednak trudne). A jeśli chodzi o ogień i zdradziecką ciecz, to tylko woda ognista jest naprawdę zdradziecka.
hary0685 napisał(a):Jak rocznica, to rocznica :)
Rodzi nam się nowa świecka tradycja - Sierpień Miesiącem Odwiedzin Warszawy.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez hary0685 » 7 lip 2014, o 13:50

No pewnie,a tradycje trzeba podtrzymywać :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Katchan » 7 lip 2014, o 17:26

Ja jestem za! Za jakimkolwiek spotkaniem, a spływ kajakowy brzmi fajnie (nie żebym na jakimś kiedyś była...). Tylko potrzebuję instrukcji dotarcia, bo się zgubię. ;)
So I'm trying to rebuilt Frankenstein's monster... Wanna be a part of it?
Avatar użytkownika
Katchan żeńska
Królowa kalamburów
 
Posty: 126
Lokalizacja: Pruszków
Reputacja: 818

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Biała » 7 lip 2014, o 17:51

eghm..wiec ten..;p ja tez bilety juz mam wiec Uuu! jak proponujesz nocleg to ja z checia;D
jestem w pt od 16 w warszawie do 12 w niedziele

to co;) kto przygarnie kropka?;)
no i zdecydowanie na pare godzin wypozyczam sobie Monike bo sie chce z nia nagadac bo ostatnio nie zdarzylam;(
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Mogget » 7 lip 2014, o 20:05

Ej bo w sumie to ja najpierw CHYBA będę w Krakowie, potem KIelce, po Kielcach Pabianice, a z Pabianic będę miał już tylko mały krok do Warszawy, a po Warszawie ruszę nad morze - w sumie niezły plan xD bylebym to w czasie zgrał tak, żeby w tej Warszawie wylądować akurat ósmego
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Jadźka » 7 lip 2014, o 21:07

Ja, po przeanalizowaniu sprawy na trzeźwo i po omówieniu kilku kwestii z moją szefową, muszę realnie przyznać, że jeśli chodzi o spływ, to niestety odpadam. Kocham Was i kocham sporty wodne, zwłaszcza na łonie natury, ale tak jak wspominałam - od poniedziałku 04.08 do soboty 09.08 jadę w świat. Nie mam możliwości przełożenia urlopu i raczej na pewno nie wrócę w sobotę rano (jest szansa na wczesne popołudnie).

Ale i tak się cieszę, bo pierwotny plan zakładał powrót w niedzielę 10.08, a tak jest nadzieja, że się z Wami przynajmniej na trochę zobaczę :)

Co do noclegowania - służę noclegiem w Warszawie w nocy z sob na niedzielę (ewentualnie później, jeśliby ktoś chciał dłużej zostać ;)). Chyba tylko jedną osobę będę mogła przygarnąć, bo i tak będę miała dodatkową lokatorkę w mieszkaniu w tym czasie ;) No chyba, że planowane jest biwakowanie na łonie natury, to chętnie przytaszczę gdzieś swój namiot (i też będę w nim pewnie miała 1 miejsce wolne, jak co).

Aha, i w niedzielę mogę udowodnić Moggetowi i innym chętnym, że Warszawa jest super ;)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez flegmatyk » 7 lip 2014, o 21:15

Jadźka napisał(a):Aha, i w niedzielę mogę udowodnić Moggetowi i innym chętnym, że Warszawa jest super ;)

Nie wierzę! Nie, żebym Cię podpuszczał, ale nie uda Ci się :D
Err, uhh, hush up little girls. A lot of cats have that name.
Avatar użytkownika
flegmatyk męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1181
Reputacja: 2843

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez hary0685 » 7 lip 2014, o 21:30

Jadźka napisał(a):Aha, i w niedzielę mogę udowodnić Moggetowi i innym chętnym, że Warszawa jest super


A wyrobisz się mniej więcej do niedzieli do 15, by pokazać że Warszawa jest ładna?
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 8 lip 2014, o 06:21

Biała napisał(a): kto przygarnie kropka?;)
Czuj się przygarnięta.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Jadźka » 8 lip 2014, o 10:32

flegmatyk napisał(a):
Jadźka napisał(a):Aha, i w niedzielę mogę udowodnić Moggetowi i innym chętnym, że Warszawa jest super ;)

Nie wierzę! Nie, żebym Cię podpuszczał, ale nie uda Ci się :D

hary0685 napisał(a):A wyrobisz się mniej więcej do niedzieli do 15, by pokazać że Warszawa jest ładna?

Cytując mojego serialowego idola: Challenge accepted :D
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Następna strona

Powrót do Załatany Bęben

Biała kotka, obserwowała płatki. Nazywała się "Ty", jak w "Ty! Wynoś się stąd!". Kiedy chodziło o nadawanie imion, babcia Weatherwax wolała prostotę.

Zimistrz, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron