Nie wiem, jak w kwestiach okołodyskowych, ale w tych związanych z browarnictwem, to faktycznie ignoratnem nie jestem.
Nie wątpię, że w miłym
Kawęczyn 16 (podaję tylko pro forma, bo u nas listnosz, poczciwa chłopina, i tak wypije, zanim doręczy)














Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?









Ja do naszego piastowskiego Wrocławia zawsze mogę podjechać. Do W-wy to się raczej autem nie zapuszczę w tym roku.Kto wcześniej, ja we Wrocławiu, czy Berethil i Ssak w Warszawie?
A Ty nas, Cuduś, nie obrażasz przypadkiem? ..au rebours









Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?



























Strzeżenie Wiedźm przychodzi tu po ekscytacji kapuścianych żniw, kiedy w Scrote panuje spokój i nie ma na co czekać - aż do obchodów festiwalu kapuścianych kiełków.









Kolor magii- Jak ci na imię?
- Moje imię jest nieistotne - odparła.
- Śliczne imię.


















- I kto by pomyślał, że można takie piwo uwarzyć z kalafiorów?
- Uderza do głowy.
'Had a great head on it,' said Cliff


















Imp trącił strunę; wydała dźwięk [...] Były w nim rezonanse [...] które zdawały się [...] wzbudzać kolejne harmoniki.









Stanisław Ssakmorski napisał(a):Po drugie - co to są harmoniki? Ano takie małe instrumenciki, w które się dmucha albo przez które się zasysa powietrze, zwane także 'harmonijkami'. Blaszki w nich mogą wpadać w rezonans z dźwiękiem wydawanym przez inny instrument w pobliżu, ale przecież nie o to tu chodzi, zresztą nikt by tego nawet nie usłyszał.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?









Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU
Ostatni kontynent, dodał(a) grace
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników