Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Uuk » 16 sie 2008, o 15:35

W książce Panowie i damy pojawia się nazwisko Dżyngis Cohen - dyskowy odpowiednik Dżyngis Chana.
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez ilien » 17 sie 2008, o 20:44

Bogowie, honor, Ankh Morpork

- (...) "Wracaj z tarczą albo na tarczy".
(...) Tak mawiały kiedyś kobiety, które posyłały swoich mężczyzn na wojnę. Wracaj z tarczą, albo na tarczy.
- Na tarczy? - zdziwił się Nobby. - Znaczy, jak na saniach albo coś w tym rodzaju?
- Jak martwy - wyjaśniła Angua. - To znaczyło: wróć jako zwycięzca albo wcale.


czyli Sparta.
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 22 paź 2008, o 15:52

Oficjalnie nagroda Akademii nazywana jest Academy Award of Merit, jednak od roku 1931 używa się potocznej nazwy Oscar. Pochodzi ona od uwagi wygłoszonej w roku 1931 przez Margaret Herrick, bibliotekarki Akademii, iż statuetka przypomina jej wuja Oscara Pierce. Usłyszał to hollywoodzki dziennikarz Sidney Skolsky, któremu bardzo spodobało się to określenie i zaczął go używać w swoich felietonach.

Wujek Oswald?
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez jaro_gryf_666 » 10 lis 2008, o 23:13

W "Zbrojnych" Cuddy ucząc Detrytusa liczyć wypowiada zdanie, które bardzo mi się spodobało:
Masz naturalny talent w liczeniu do dwóch.[...] Jeśli umiesz policzyć do dwóch, możesz policzyć wszystko.

Bardzo ładne ujęcie izomorfizmu pomiędzy systemem binarnym a decymalnym :)
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Kamisha » 20 lis 2008, o 21:39

Cytaty z Biblii też się pojawiaja... a co do Świadków Jehowy... hm, sama nim jestem, więc czytając trochę się pośmiałam ;) Nie mam autorowi za złe, że o tym pisał, nie lubie tylko jeśli ktoś nie ma o tym pojęcia a wypowiada sie zawzięcie :P Pratchett powiedział zgodnie z prawdą, nie obrażając i to było nawet zabawne ;)
Kamisha
Student Magii
 
Posty: 5
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez jaro_gryf_666 » 14 mar 2009, o 23:27

Prawda
-A wie pan, jak w Quirmie nazywają kiełbaskę w bułce? - zapytał pan Szpila, kiedy odchodzili.
-Nie - odparł pan Tulipan.
-Nazywają ją "le kiełbaska w le bułce".

Dialog niemalże żywcem wyjęty z Pulp Fiction - scena w której Vincent opowiada Julesowi o swoim pobycie w Europie ;)

No i jeszcze portfel Pana Szpili:
-Ehem... Tutaj na skórze jest coś wypalone - powiedziała Sacharissa.
-Co takiego?
-"Bardzo Niemiła Osoba" - przeczytała. -Zastanawiam się, kto może nosić portfel z takim napisem.

Pierwsze skojarzenie nasuwające się na myśl - portfel Julesa z wypalonym "Bad motherfucker".
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Gallus Anonymus » 20 kwi 2009, o 13:28

Co do "Pulp Fiction" w Prawdzie", to była jeszce ciekawa interpretacja obietnicy "zrobię ci z d*py jesień średniowiecza". Niestety nie zacytuję, bo nie mam ksiązki, ale nic dziwnego, że jest tam tyle odniesień do tego filmu - jak czytałem sceny ze Szpilą i Tulipanem, to od razu przypominali się Jules i Vincent - jeszcze jak Szpila zaczął myśleć o nawróceniu się. :)

Po za tym w "Trzech Wiedźmach" było coś w rodzaju: "babcia, zawsze jak wychodzi z teatru, ma dobry humor" - to nawiązanie do katharsis.
Avatar użytkownika
Gallus Anonymus
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Lokalizacja: Katowice
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Bucq » 20 cze 2009, o 13:18

Nie wiem, czy ktoś już o tym wspominał, ale Leonardo da Quirm to po prostu Leonardo Da Vinci
Co to za kreska?
Avatar użytkownika
Bucq
Student Magii
 
Posty: 23
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Mauer » 20 cze 2009, o 21:55

O Kur*a! Serio? :|

A slang znany w uk jako Cockney to czyste odzwierciedlenie slangu rymowego z am.
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tter282 » 21 cze 2009, o 10:24

Hmmm, tu się z Mauerem raczej nie zgodzę - cockney to slang który wytworzył się w londyńskich dokach, jako język ludzi z najniższych warstw społecznych, a rymowy, cokolwiek by nie mówić to wysoka szkoła jazdy...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Mauer » 21 cze 2009, o 19:16

Jedynie zacytuję;

Cockney rhyming slang to powstały w XIX wieku slang (ze względu na powody powstania zbliżona do gwary więziennej) Londynu (zwłaszcza części wschodniej) opierający się na znajdowaniu rymu do wyrazu, który jest bezpośrednim skojarzeniem do wyrazu użytego w zdaniu, np.:

She has got very nice bacons - dosłownie: Ona ma bardzo fajne bekony

skojarzenie do wyrazu nielogicznego "bacons": eggs (jajka - Anglicy jadają śniadania składające się z jajek i bekonu)

rym do skojarzenia: legs ("nogi")

tłumaczenie na urzędowy angielski: She has got very nice legs ("Ona ma bardzo fajne nogi")

Tylko pozornie taka gwara stwarza możliwości do wielu dwuznaczności




Slang rymowy polega na zastępowaniu słów innymi, które się z nimi rymują. Istnieją różne jego odmiany, a świat zawdzięcza im takie terminy jak "ciastka i lody" (schody), "koniec już" (nóż) czy "Rybie ości" (ogólna teoria względności. [...]



nadal sądzisz, że się mylę ?
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tter282 » 22 cze 2009, o 05:45

Nie, nie sądzę :D
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez szkot » 22 cze 2009, o 09:31

Hmmmm. Czytam sobie ostatnio Pratchetta i dwa razy pojawiło się określenie "Chłopaki z Kablowej" na tajnych policjantów. Wydaje mi się, że jest to jakieś nawiązanie. Może ktoś jest mądrzejszy odemnie (przynajmniej w tej kwestii) i mi to wyjaśni? Bo mnie to męczy.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Motopompa » 24 cze 2009, o 17:39

Wydaje mi się, że oni po prostu mieli komisariat na ulicy Kablowej. Ale może coś się pod tym kryje?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez tommi » 24 cze 2009, o 21:13

Na Kablowej była ich siedziba porównywana do gestapo/NKWD itp A mnie zastanawia do czego była nawiązana Dolina Koom jak sądzicie ?
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Noc była ciemna tą ciemnością, którą nie dało się wytłumaczyć zwykłą nieobecnością księżyca i gwiazd, ale ciemnością, która zdaje się napływać skądinąd - tak gęsta i dotykalną, że dałoby się niemal chwycić w rękę garść powietrza i wyciągnąć z niego noc.
Taka ciemność skłaniała owce do przeskakiwania ogrodzeń, a psy do chowania się w budach.

Panowie i Damy, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron