Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 cze 2014, o 10:02

Stanisław Ssakmorski napisał(a): dlaczego imię dziewczyny Detrytusa - Ruby - nie jest przetłumaczone - jako Rubin?


Bo Ruby jest "ta" a rubin "ten" ;) Gender jako żywo ;)))

Bo każda flinta to krzemieniówka... (a tak poza tym to:
http://sjp.pwn.pl/szukaj/flinta
I przyszło toto do nas ze szwedzkiego.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2014, o 13:48

'Ruby' nie jest ani 'ta', ani 'ten', ani 'to' - w angielskim (w którym zdecydowana większość rzeczowników nie ma w ogóle rodzaju).
W polskim 'Ruby' również nie ma rodzaju - ponieważ jest słowem, które w języku polskim nie istnieje (i specjalnie dobrze nie brzmi, ze względu na końcówkę '-y' - trochę jak 'rugby').
A nic nie stoi na przeszkodzie - w polskim - by kobieta nazywała się 'Rubin Kowalska' (a imię pozostałoby nieodmienne - aż do czasu pojawienia się bardziej udomowionej formy 'Rubina'; chyba żeby po prostu używać odmiany męskiej - czasami formy koleżeńskie imion żeńskich są rodzaju męskiego, np. 'Sylwek'). Podejrzewam, że wiele polskich dziewczyn chciałoby mieć na imię 'Rubin'.
A może faktycznie należałoby Pratchettowe trolice nazywać zgodnie z terminologią geologiczną, ale z końcówką żeńską '-a', czyli właśnie Rubina. Z Krzemieniem jest prościej, bo w formie żeńskiej to mogłaby być Krzemionka (np. p. prof. Krzemionka Opatowska, nauczycielka geologii w podkieleckim gimnazjum dla troli i krasnali).
Co znaczy flinta, wszyscy wiedzą - więc tym bardziej widać, że nie pasuje na nazwę trola. Samo 'flint' pochodzi ze starogermańskiego flins, oznaczającego otoczaka lub po prostu mały, bardzo twardy kamień. I stąd się wzięła 'flinta', bo w jej konstrukcji używany był kawałek krzemienia do generowania iskier.
;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 cze 2014, o 16:42

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Postprzez Stanisław Ssakmorski » dzisiaj, o 13:48
'Ruby' nie jest ani 'ta', ani 'ten', ani 'to' - w angielskim (w którym zdecydowana większość rzeczowników nie ma w ogóle rodzaju).


Wyobraź sobie, że wiem:)

Zapytajmy się forumowiczów o pierwsze skojarzenie z "Ruby" - ja się założę, że wygra Rolling Stonesów piosenka dla starszych, dla młodszych Kaiser Chiefsów...
Obie o kobietach, każda z nich robi, co chce z facetami, nawet nie wiadomo jakimi twardzielami by byli. Z tym, że Stonesowa Ruby jest kobietą pozornie wyzwoloną, zupełnie jak Ruby Pratchettowa...
Ruby dobrze brzmi, ma dobre skojarzenia, odniesienia i konotacje.
Dziewczyny, ile z Was chciałoby się nazywać Rubin?
Sara Rubin? ;) Esterka Rubin? Szlomo Icchak Rubin? ;)
Jak kulawo i nieszczęśliwie brzmi "Rubina"?

SSaku, się czepiasz:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2014, o 19:27

Wszystko nie na temat .. ;)
Ja mówię o Rubin jako imieniu - Ty podajesz przykłady nazwisk.
Ja o tłumaczeniu - Ty o 'ruby' w oryginale.
Podejrzewam, że tylko nieliczni Forumowicze słyszeli o utworze Ruby My Dear - i nie ma w tym nic złego ani zaskakującego.
Dziewczyny - ile z Was chciałoby mieć na imię 'Ruby'? Gruby Ruby?
Ruby poszła na ryby? Ruby i jej rodzina to same gbury. Ruby, zagrasz w rugby?
Rubina Potocka. Tak bardzo źle brzmi?

Stwierdzenie "czepiasz się" jest merytorycznie puste - zwłaszcza że przedstawiłaś swoją obszerną argumentację (z 'czepianiem się' nie da się dyskutować).

A w najbliższym odcinku o przekręcie dziesięciolecia, jakim jest tłumaczenie Hogswatch jako 'Strzeżenie Wiedźm' ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 cze 2014, o 19:43

Haha:) toż stosuję li tylko Twoje chwyty ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2014, o 19:52

Dziękuję ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 cze 2014, o 20:04

Prosię ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Brethil » 1 cze 2014, o 21:33

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Zapytajmy się forumowiczów o pierwsze skojarzenie z "Ruby" - ja się założę, że wygra Rolling Stonesów piosenka dla starszych, dla młodszych Kaiser Chiefsów...


Moje pierwsze skojarzenie to Ruby z "Przeminęło z wiatrem" - burdelmama o złotym sercu, przyjaciółka Rheta, o którą swego czasu Scarlett była zazdrosna.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2014, o 21:56

Tak, tak - wiem, że to o mnie. Ale ja potrafię przekuć gorycz porażki w nektar zwycięstwa - wymienione przez Ciebie młode świni pospolitej stanowi doskonałe przejście do obiecanej gędźby na temat Hogswatch.
Najpierw wersja polska - 'Strzeżenie Wiedźm'. To 'strzeżenie' jest technicznie możliwym ale praktycznie dziwacznym i niezgrabnym rzeczownikiem wywiedzionym z czasownika 'strzec'. Brzmi ono - zwłaszcza w połączeniu z 'wiedźm' - prawie jak strzyżenie, czyli golenie (co może albo wywoływać jakieś perwersyjne skojarzenia, albo nawet przywoływać pewne smutne epizody z historii XX wieku). Choć poprawny, to jednak 'strzeżenie' to taki rzeczownik odsłowny, jakiego co najwyżej moglibyśmy się spodziewać w komentarzu sportowym w wydaniu naszych komentatorów (słyszałem już "walczenie"). Rzeczowniki odsłowne są zasadniczo eliminowane, gdy można je zastąpić rzeczownikiem 'normalnym'. 'Watch' to przede wszystkim 'warta', 'czaty', 'czuwanie' (ten to akurat odsłowny, ale powszechnie używany - bo dobrze brzmi) no i wreszcie 'straż' (a nie jakieś 'strzeżenie').
Dodatkowym czynnikiem dyskwalifikującym 'strzeżenie' jest dwuznaczność - którą w tym przypadku należy potraktować jako błąd językowy - wyrażenia 'strzeżenie wiedźm': albo i/ wiedźmy strzegą, albo ii/ ktoś je strzeże. I to drugie znaczenie - wbrew intencjom autora i później tłumacza - wydaje się być tym dominującym, por. 'pilnowanie dzieci', 'mycie okien', (nikt nie ma wątpliwości, że to dzieci są pilnowane, a okna myte).
No i teraz same 'wiedźmy'. Jakie wiedźmy?!? 'Hog' to 'wieprz'. Ten cały dyskowy Św. Mikołaj ma sanie zaprzężone w cztery wieprze, a sam się nazywa 'Hogfather'. Problem wziął się stąd, że najpierw w cyklu pojawia się 'Hogswatch night' i tłumacz ubzdurał sobie, że 'hogs' to wiedźmy - bo pomylił 'hog' z 'hex'. A potem (nie pamiętam w której części ŚD, ale jeszcze przed 'Hogfatherem', analogicznie skopanym jako 'Wiedźmikołaj') próbował odkręcić sprawę, wykorzystując do tego jeden z Pratchettowych przypisów dolnych (albo pisząc swój własny), bo się zorientował i próbował wyjaśnić, dlaczego pierwotna, oryginalna nazwa 'Wieprzykołaj' dawno zaginęła. A przecież w całym ponad czterystustronicowym 'Hogfatherze' nie ma najmniejszej wzmianki o jakichkolwiek wiedźmach czy czarownicach. One tam w ogóle nie występują.
Reasumując: 'Hogswatch night' to np. 'Noc czuwania odyńców' albo 'Nocna warta wieprzy' etc.

Take it easy ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 cze 2014, o 05:37

Brethil napisał(a):Moje pierwsze skojarzenie to Ruby z "Przeminęło z wiatrem" - burdelmama o złotym sercu, przyjaciółka Rheta, o którą swego czasu Scarlett była zazdrosna.


Genialne, jak mogłam o niej zapomnieć:))) super nawiązanie:)))

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Reasumując: 'Hogswatch night' to np. 'Noc czuwania odyńców' albo 'Nocna warta wieprzy' etc.


Wigilia po "naszemu"... Ew. Wieprzygilia ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 2 cze 2014, o 17:42

Jeszcze odnośnie nazw troli - w Pratchettopedii jest 'Flinta' (i dlatego o niej mowa parę postów powyżej), ale - jak teraz sprawdziłem u źródła, owa postać ze Zbrojnych jest rodzaju męskiego i nazywa się 'funkcjonariusz Flint' (imię pozostało nietłumaczone). Czyli zgodnie z zasadami nazewnictwa troli, powinien być 'posterunkowy Krzemień'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 3 cze 2014, o 21:03

To mój trzysetny post. Nie żebym sobie odmawiał dobrego jedzenia, bez przesady - post nie post, liczy się to, że trzysetny. Następny będzie o trolach - już za chwilę, teraz przerwa na reklamę. Stay tuned ;)

Po reklamie ... PIMMMM !

W Zbrojnych posterunkowemu Flintowi - czyli Krzemieniowi - towarzyszy posterunkowy Morena - i ten już jest tłumaczony - z 'Morraine'. Ciekawostką jest to, że Morena to trol męski o imieniu w rodzaju żeńskim. A więc można. A więc może - analogicznie - być dziewczyna o imieniu Rubin. Ha!
;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 4 cze 2014, o 22:55

Dość interesującym imieniem jest Champot z Trzech wiedźm. W oryginale też jest Champot i jednocześnie jest to istniejące nazwisko angielskie. Czyli właściwie nie ma się czym ekscytować.
Chociaż.. zaraz.. może jednak.. ? Znając pociąg Pratchetta do gierek słownych i jego szaradziarskie podejście do istniejących słów, można zaryzykować hipotezę, że dostrzegł w tym przypadku skrót od 'chamber pot', który oznacza to ... co oznacza - i dlatego można by, tak dla zabawy, legendarnego założyciela Lancre po polsku nazwać 'Nonik' albo 'Urnał' (to drugie to nawet fajnie pobrzmiewa jak 'Turnau').
Dobrej nocy ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 cze 2014, o 06:28

Chłopie, jak Ty zaczynasz myśleć za Pratchetta, to ja się zaczynam bać;-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez abigail » 5 cze 2014, o 16:05

Ja Ciebie Cudeńko, ale nie rozumiem :roll: - ja tam jak SS zaczyna - to mam zupełnie inną ekscytującą emocję na tapecie przodomózgowia ;) :lol:

Ssaku: jeszcze! jeszcze! :clap:

P.S. Ssaku: gratulacje z okazji 303! To wielce piękniejszy jubileusz niż samo 300, a dla mnie (krakuski) wielce znaczący gdyż, albowiem, pół życia spędziłam na czystejczy (bo krakusy nie rozróżniają między "trzy" a "czy" - jak wiadomo. Oczywiście jedynie pronuncjacyjnie) ;) - acha: na wszelki wypadek: adres był ul. Czysta 3
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Żebracy, prawdę rzekłszy, nie byli aż tak zaawansowani w praktykach folkloru. Po prostu hałasowali z dobrze umotywowaną nadzieją, że ludzie dadzą im pieniądze, byle tylko przestali.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron