Tak, tak - wiem, że to o mnie. Ale ja potrafię przekuć gorycz porażki w nektar zwycięstwa - wymienione przez Ciebie młode świni pospolitej stanowi doskonałe przejście do obiecanej gędźby na temat Hogswatch.
Najpierw wersja polska - 'Strzeżenie Wiedźm'. To 'strzeżenie' jest technicznie możliwym ale praktycznie dziwacznym i niezgrabnym rzeczownikiem wywiedzionym z czasownika 'strzec'. Brzmi ono - zwłaszcza w połączeniu z 'wiedźm' - prawie jak strzyżenie, czyli golenie (co może albo wywoływać jakieś perwersyjne skojarzenia, albo nawet przywoływać pewne smutne epizody z historii XX wieku). Choć poprawny, to jednak 'strzeżenie' to taki rzeczownik odsłowny, jakiego co najwyżej moglibyśmy się spodziewać w komentarzu sportowym w wydaniu naszych komentatorów (słyszałem już "walczenie"). Rzeczowniki odsłowne są zasadniczo eliminowane, gdy można je zastąpić rzeczownikiem 'normalnym'. 'Watch' to przede wszystkim 'warta', 'czaty', 'czuwanie' (ten to akurat odsłowny, ale powszechnie używany - bo dobrze brzmi) no i wreszcie 'straż' (a nie jakieś 'strzeżenie').
Dodatkowym czynnikiem dyskwalifikującym 'strzeżenie' jest dwuznaczność - którą w tym przypadku należy potraktować jako błąd językowy - wyrażenia 'strzeżenie wiedźm': albo
i/ wiedźmy strzegą, albo
ii/ ktoś je strzeże. I to drugie znaczenie - wbrew intencjom autora i później tłumacza - wydaje się być tym dominującym, por. 'pilnowanie dzieci', 'mycie okien', (nikt nie ma wątpliwości, że to dzieci są pilnowane, a okna myte).
No i teraz same 'wiedźmy'. Jakie wiedźmy?!? 'Hog' to 'wieprz'. Ten cały dyskowy Św. Mikołaj ma sanie zaprzężone w cztery wieprze, a sam się nazywa 'Hogfather'. Problem wziął się stąd, że najpierw w cyklu pojawia się 'Hogswatch night' i tłumacz ubzdurał sobie, że 'hogs' to wiedźmy - bo pomylił 'hog' z 'hex'. A potem (nie pamiętam w której części ŚD, ale jeszcze przed 'Hogfatherem', analogicznie skopanym jako 'Wiedźmikołaj') próbował odkręcić sprawę, wykorzystując do tego jeden z Pratchettowych przypisów dolnych (albo pisząc swój własny), bo się zorientował i próbował wyjaśnić, dlaczego pierwotna, oryginalna nazwa 'Wieprzykołaj' dawno zaginęła. A przecież w całym ponad czterystustronicowym 'Hogfatherze' nie ma najmniejszej wzmianki o jakichkolwiek wiedźmach czy czarownicach. One tam w ogóle nie występują.
Reasumując: 'Hogswatch night' to np. 'Noc czuwania odyńców' albo 'Nocna warta wieprzy' etc.
Take it easy

A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski