Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 kwi 2014, o 16:26

Wracamy do imion.

Jednym z ciekawszych od strony kompozycyjnej jest Beau Nierób. Taką ksywką obdarzony zostaje Śmierć w Klatchiańskiej Legii Cudzoziemskiej (na marginesie: nie zaszkodzi wiedzieć, że 'klatch' oznacza spotkanie koleżeńskie - np. przy kawce, tzn. mam na myśli tzw., używkę - którego celem są luźne gadki, a jego polskim odpowiednikiem są m. in. 'babskie pogaduchy'). W oryginale brzmi on 'Beau Nidle' - i właśnie brzmienie jest kluczem do jego pełnego rozszyfrowania: dokładnie tak samo - [beł `najdł] wymawia się idiomatyczne wyrażenie
'bone-idle', funkcjonujące jako przymiotnik, znaczący 'bardzo leniwy'. W zapisie literowym wymyślonym przez Pratchetta pojawia się słowo 'beau', pochodzenia francuskiego, oznaczające 'modnie odzianego mężczyznę', czyli 'pięknisia' - natomiast 'Nidle' jest nieistniejącym słowem - ale istniejącym nazwiskiem (i Pratchett na pewno wie, że niejaki Sheldan Nidle, świr albo oszust, jest twórcą "religii ufologicznej" - Planetary Activation Organisation).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 kwi 2014, o 16:47

"Nidle" w zulu znaczy "jeść" ;)Co bardzo pasuje do Chudzielca ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 11 kwi 2014, o 16:55

A jak to się wymawia po zulusku?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 11 kwi 2014, o 18:11

Spotkam to zapytam ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 kwi 2014, o 20:37

Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 19 kwi 2014, o 23:00

Dziękuję, Cuduś - całkiem fajny kawał, nie słyszałem go.
Przy okazji pokazuje (gdyby ktoś nie wiedział..) dobitnie, że 'wee' to przymiotnik (wee bastard! = 'gnoju mały!' czyli 'gnojku!').
Wesołego Zajączka! :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 2 maja 2014, o 22:25

W grupie żebraków, przewijającej się w niektórych epizodach ŚD, na szczególną uwagę - pod względem, przepraszam za wyrażenie, onomastycznym - zasługuje Kaszlak Henry, który rzeczywiście ma problem z górnymi drogami oddechowymi, co skutkuje u niego częstym odkrztuszaniem i odflegmianiem. Stąd nazwa :D

Sprawa ma jednak drugie dno. Znacznie głębsze.

Czytelnik, spotykając Kaszlaka po raz pierwszy, najpierw poznaje jego imię, a dopiero po jakiejś chwili jego przypadłość (od razu się tego domyślałem, myśli sobie czytelnik). W oryginale jednak Pratchett stosuje zabawny chwyt, ponieważ żebrak nazywa się Coffin Henry, czyli Henry 'Trumna' - dobra, trendowa ksywka dla kogoś, kto przecież jedna nogą to już potencjalnie po tamtej stronie. I właśnie olśnienie przychodzi parę akapitów dalej, gdy się okazuje, że chodzi o jego kaszel. Pratchett dostrzegł zabawną, stuprocentową zbieżność fonetyczną słów >coughin'< i >coffin<, gdzie >coughin'< jest uproszczonym, typowym dla wielu odmian języka angielskiego zapisem (i związaną z tym wymową) słowa >coughing< ('kaszlący') - co więcej, w bardzo nieformalnym - ale dość popularnym w pewnych kręgach obecnie - zapisie graficznym, bardzo stara, jeszcze renesansowa pisownia '-ough' bywa zastępowana przez dużo prostsze (dla tych, co mają problemy z ortografią) '-off' lub '-uff' (np. >'nuff< - zamiast >enough< - na takiej samej zasadzie pojawiły się słowa >lite< i >nite< - zamiast 'light' i 'night'). Uff ..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 maja 2014, o 20:19

O Węglarzu ..

Pojawia się w Zbrojnych (zob. obszerny artykuł na jego temat w Pratchettopedii) i jest trolem - jak sama nazwa nie wskazuje. A przecież powinna - zgodnie z powszechnie przyjętymi zasadami nadawania imion trolowym dziewczynkom i chłopcom.
Natomiast 'węglarz' to nazwa przedstawiciela warstw niepiśmiennych, trudniącego się wożeniem furmanką ludziom węgla - oraz jego intelektualnego pobratymcy, wypalającego węgiel drzewny w mielerzu. Choć związane z węglem, imię to jednak nie jest ani trochę terminem geologicznym.
Przynajmniej w polskiej wersji, bo w angielskiej brzmi ono 'Coalface' i oznacza ścianę węgla, z której dobywa się urobek i która w gwarze pierunów, co tam fedruja, nazywa się 'przodek'.
Powody, dla których tłumacz zrezygnował z nazwania trola 'Przodkiem' są zrozumiałe - kojarzyłby się powszechnie z prapradziadkiem - a chyba nikomu ze skałą kopalną.
Chociaż .. może .. czytelnikom z okręgów górniczych? ..
Tak więc, by trol nie zalatywał furmanem, może po prostu należałoby go nazwać 'Węgiel' (albo 'Antracyt').

I jeszcze krótko o Bracie Charnelu - wspomnianym w Muzyce Duszy. Do polskiej wersji przeszedł w oryginale - ale warto wiedzieć, że jego imię to po angielsku 'kostnica' (ew. 'cmentarz'). Więcej o nim wkrótce w wątku Discworld a Świat Dysku (coming soon to a forum near you!).

Na koniec pytanie konkursowe: dlaczego - najprawdopodobniej - Pratchett nazwał najważniejszego z dyskowskich troli 'Detrytus' ? (zwłaszcza że z geologicznego punktu widzenia detryt/detryrus jest w sumie mało istotny, o marginalnym znaczeniu)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 maja 2014, o 21:01

Charnel. Tak się nazywają też perfumy znanego perfumiarza:))) ale pasuje do niego Kościarz ;) (Kostek?) Bo Wojski już zajęty:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 maja 2014, o 21:11

No, no - widzę, że nawet pamiętasz, na czym gra. A z tym Kostkiem to niezły pomysł - bo gdyby Brothera Charnela przekwalifikować w tłumaczeniu na najwybitniejszego gitarzystę na Dysku (w oryginale gra na blaszanym instrumencie dętym), to mógłby się nazywać 'Brat Kostka'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 12 maja 2014, o 21:51

chodzilo o detryt jako filtr? przesiewal i przywracal systemowi? zgaduje i wygrywam talon? :)

"..a wegiel to koks, to antracyt"
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 maja 2014, o 22:30

Tak - "na łódkę i balon". Gratuluję ;)
O, właśnie - 'Koks' też dobre imię.
Tak więc konkurs pozostaje nadal otwarty - czekamy na kolejne domysły co do pochodzenia 'Detrytusa'.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 17 maja 2014, o 22:07

Tak więc cała pula nagród wędruje do p. Grochowej - bo jako jedyna wykazała się przenikliwością umysłu, zgadując, że nikt nie weźmie udziału w konkursie i, tym samym, łatwo można się będzie obłowić. Gratulujemy! Nagrodę wyślemy pocztą, za pobraniem.

Oczywiście jedyną kompetentną osobą do udzielenia definitywnej odpowiedzi jest Nasz Autor - ale wiele wskazuje na to, że inspiracją dlań (powszechnie znaną i widoczną miejscami w ŚD) był Lovecraft: w wielu jego opowiadaniach pojawia się charakterystyczny 'detritus' - w sensie czysto geologicznym, mineralnym, pokrywający powierzchnie np. podziemnych korytarzy czy innych prehistorycznych budowli - którego polskim odpowiednikiem jest 'detryt' lub 'detrytus' (a nie organiczny 'trypton', jak to można znaleźć w polskich tłumaczeniach). Taki ukłon Pratchetta dla mistrza grozy - i frajda dla fanów obu pisarzy.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 25 maja 2014, o 21:08

Jeszcze w uzupełnieniu postów dotyczących "wee".
Poza 'Figlami', ów - jak to już sobie wyjaśniliśmy :D - liczebnik nieokreślony pojawia się w nazwie szczurołapa 'Wee Mad Arthur', a który w polskiej wersji funkcjonuje sobie jako 'Ciut Szalony Artur'. Niemniej jednak - zgodnie z gramatyką ('wee' odnosi się do osoby, a nie do jej cechy osobowości) oraz uwzględniając jego nikczemny 'wzrost': nie większy od swoich ofiar (vide ilustracja na okładce Na glinianych nogach*, które dostarcza do karlich wyszynków - należałoby go nazwać 'Szalony Tyci Artur', czyli 'Szalony Arturek'. Zamiast 'szalony' może nawet powinien być 'obłąkany', 'pomylony', 'świrowaty' etc. - bo takie konotacje ma 'mad' w tym przypadku (normalni ludzie nie zajmują się łapaniem równych sobie gabarytami szczurów) - 'szalony' to ma taki trochę romantyczny wydźwięk (jak np. w popularnym i na pewno dobrze znanym w kręgach forumowych przeboju "Jesteś szalona .." :D ).

* Niestety polskie okładki są na ogół marnymi kopiami oryginałów pod względem kolorystyki (proszę porównać np. obie wersje Soul Music) i - co gorsza, zwłaszcza w tym przypadku - nie mają oryginalnej grafiki na grzbiecie. Niemniej jednak spod kremowego grzbietu na samym dole po lewej (okładka tylna) wystaje pół sylwetki 'Szurniętego Arturka' siedzącego na upolowanych gryzoniach w łódce płynącej kanałem.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 31 maja 2014, o 22:22

A dlaczego imię dziewczyny Detrytusa - Ruby - nie jest przetłumaczone - jako Rubin?

A np. taki Bauxite jest - Boksyt. A Asphalt to Asfalt :D

Problematyczny w tłumaczeniu jest Bluejohn i pewnie dlatego przeszedł w oryginale - nie ma swojego odpowiednika w polskim, bo oznacza rzadką odmianę szpatu (który jest rodzajem kalcytu), półprzeźroczystą, żółtawo-fioletową, chyba nie występującą u nasz.
Niemniej jednak mógłby sobie być Kalcytem czy Szpatem - Pratchett jest absolutnie konsekwentny w nadawaniu trolom imion będących nazwami tworów geologicznych i chyba wypadałoby z taką samą konsekwencją je tłumaczyć.

I dlaczego Flint występuje w ŚD jako Flinta (szkoda że nie Fuzja lub, he he, Dwururka)? A to przecież Krzemień.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

- Nie jestem szalonym zbrodniarzem - zapewnił Vimes.
Zastanawiał się, czemu o tym mówi i kogo właściwie stara się uspokoić.
- Nie szkodzi, szybko sie pan dostosuje - odparł Lawn.

Straż nocna, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron