Niekoniecznie o Terrym...

Książki przy których zawsze się wzruszacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kayol » 29 lip 2008, o 19:40

Iuventas napisał(a):"Włóczęgi północy" Curwooda.
Historia o wielkiej przyjaźni. Przyjaźni która pokonuje nawet bariery międzygatunkowe.
Cudo.

Znam tą ksiązkę, jest niesamowita. Tego autora czytałam też "Szarą wilczycę" i uważam, że jego dzieła są świetne :)
http://www.receprecz.com.pl/ - pomóżcie Tybetowi!
Avatar użytkownika
Kayol
Student Magii
 
Posty: 40
Reputacja: 0

Reklama

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez mala » 29 sie 2008, o 13:38

Hmm.."Opowieści z Narnii"- przeczytałam wszystkie części po dwa razy, a po filmach to już w ogóle..To takie smutne, nawet teraz gdy już wyrosłam z takich książek. Bez komentarza.
Avatar użytkownika
mala
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez ilien » 29 sie 2008, o 14:23

Świeczki w oczach mi stanęły (co zdziwiło mnie ogromnie) w czasie czytania "Na glinianych nogach". Dokładniej na scenie, gdy Dorfl 'mówi" "Słów w sercu nie da się wymazać"*. Gdyby ten golem jednak jakoś zginął, chyba poryczałabym się na dobre. Ale i tak scena bardzo mnie wzruszyła.


*czy jakoś tak
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kasia M. » 30 sie 2008, o 13:50

płakać, to nie płakałam, ale taki.. smutek mnie naszedł po przeczytaniu "Oskara i Pani Róży" * i z tej samej beczki "Oliviera i zeszytu z marzeniami". trochę banalne, ale jednak..

* chociaż w tym wypadku to bardziej porusza mnie film. chyba jedyny taki przypadek
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez mala » 2 wrz 2008, o 14:17

Kasia M. napisał(a):płakać, to nie płakałam, ale taki.. smutek mnie naszedł po przeczytaniu "Oskara i Pani Róży" * i z tej samej beczki "Oliviera i zeszytu z marzeniami". trochę banalne, ale jednak..

* chociaż w tym wypadku to bardziej porusza mnie film. chyba jedyny taki przypadek


Nie wiedziałam, że jest film.. Ale książka naprawdę wzruszajaca.
Avatar użytkownika
mala
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Aeshtir » 5 wrz 2008, o 15:21

Cóż... płakać to mi się zdarzyło tylko na "Królu Lwie", kiedy ojciec Simby wpadł pod kopyta antylop... No, ale miałem wtedy jakieś sześć lat. Bywa.

Ale była jedna książka, która mną wstrząsnęła. To było jeszcze w casach liceum, kiedy sięgnąłem po "1984" Orwella. Tragiczny romans Williama i Julii i ich krycie się przed światem z własną miłością... Tragiczne.

No, teraz to już za dużo cynizmu przepłynęło przez moje arterie, żeby mnie coś miało tak dotknąć. Chociaż niźle mnie kopnęło przy "Syrenach z Tytana" Kurta Vonegutta. Ale to już tylko blady poblask erupcji uczuć, jakich doznałem oglądając w kinie "Króla Lwa" :mrgreen:
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Mauer » 5 wrz 2008, o 17:55

Chłopiec i jego pies! Nowela jak i film. Szok dla mojej płytkiej wyobraźni!
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez _MaLiNka_ » 11 wrz 2008, o 07:30

"Jednoroczna wdowa " J.Irvinga tak jak i film, nieco różna od ksiażki ale piękna adaptacja filmowa, "Dzrzwi w podłodze" ( co prawda jest tylko fragmentem książki,ale tym najistotniejszym i najpiękniejszym)
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Jahoo » 26 wrz 2008, o 18:21

Och. Jak byłem mały... Nie, źle.
Och. Jak byłem mniejszy to się zruszałem W Pustyni I W Puszczy.
Coś jeszcze... Ach, tak! Mały Książę... Czy ktoś wymienił już Małego Księcia?
I końcówka Wiedźmina. No bo jak to się mogło tak skończyć? Powinni żyć długo i szczęśliwie, powinien być ślub, mieliby dużo dzieci... A, zagalopowałem się. Ale koniec powinien być taki jak Coś Się Kończy, Coś Się Zaczyna
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Elencza » 5 paź 2008, o 21:47

Pierwszy raz popłakałam się na Królu Lwie, książki długo jakoś mnie nie wzruszały. Pierwszą książką był Mały Książę, ale nie przy czytaniu obowiązkowym jako lektura, tylko kilka lat poźniej.
Zupełnie mnie zaskoczyła reakcja mojej własnej osoby na opis spotkania Geralta i Ciri, po tym jak Geralt został ranny na moście podczas obrony kupca, a Ciri została przygarnięta jako sierota wojenna przez żonę tego kupca. Na tym durnym filmie też się popłakałam :oops:
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kasia M. » 8 lis 2008, o 15:58

Pierwszy raz popłakałam się na Królu Lwie

Boże, wczoraj oglądałam Króla Lwa. to jest "bajka dla dużych dzieci z gimnazjum" jak trafnie określiła to koleżanka ;)
a wzruszam się właśnie czytając "Poczwarkę" Terakowskiej.. boję się zakończenia.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez kasztan » 9 lis 2008, o 19:28

Romeo i Julia. aha i jeszcze harry potter 6 z dumblem
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Angua » 15 gru 2008, o 17:54

Nie jestem skłonna wzruszać sie przy czytaniu książek, chociaż zawsze bardzo emocjonalnie je przeżywam, ale miałam łzy w oczach jak zginął Syriusz Black w "Hp i zakon feniksa". i żal mi było Scarlett w "przeminęło z wiatrem" jak ją Rett zostawił (ach ci faceci :P ). I jak byłam chyba w 5 klasie jak umierał Winnetou to sie popłakałam :mrgreen: teraz już sie na tym tak nie wzruszam :)
"Książkom była przeciwna z powodów moralnych: słyszała że wiele z nich napisali ludzie nieżyjący, rozsądek podpowiadał zatem, że czytanie ich byłoby równie grzeszne jak nekromancja" <Równoumagicznienie>
Avatar użytkownika
Angua
Student Magii
 
Posty: 16
Lokalizacja: Radom
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kinga » 15 gru 2008, o 18:19

Jedyna książka w moim życiu na której się popłakałam to była Ania z Zielonego Wzgórza - jak umarł Mateusz... oprócz tego jestem uważana za bezuczuciowego drania (albo dranicy...) (zawsze twierdze że współczucie itp. zostawiłam w domu/szkole/u kogoś)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Jahoo » 15 gru 2008, o 18:37

Ojej...Kiedy umarł Mateusz? Dlaczego ja tego nie pamiętam?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Wie pan, kwestorze, czasami mam uczucie, że przede mną rozpościera się wielki ocean prawdy, a ja siedzę na plaży i... i bawię się kamykami.

Panowie i Damy, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron