Hejo Powoli ogarniam gdzie i co tu u Was jest na forum. Jesteście nie tylko oryginalni ale niesamowici i tacy ciepli, niczym ognisko w chłodny wieczór. Cudownie się grzać w Waszym blasku. Co do pomocy to nie ma sprawy, nic wielkiego. Skoro mogłam coś zrobić to czemu nie.
A jeśli chodzi o koguta. Został nafaszerowany resztą ryżu i teraz czekam, aż się stanie takim pulchniutkim rosołkiem Poprzedni drób z jakim miałam do czynienia był bardziej wyedukowany i piał o późniejszych porach.
P.S. Teraz sprawdzam co pisze po 5 razy, żeby nie było to już takie świerze czy świerzopowe
W tym momencie coś zapiszczało. Panna Smith otworzyła drzwi , do wnętrza wszedł mały biały kurczak, rozejrzał się z ciekawością i eksplodował. W miejscu gdzie stał, leżała teraz cebula w pełnym takielunku, z masztem i żaglami.