Cmentarz Pomniejszych Bóstw

powstanie Warszawskie.

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Re: powstanie Warszawskie.

Postprzez Uuu! » 11 sty 2013, o 15:42

Bardzo fajnie tak sobie pogdybać z perspektywy czasu. Tyle, że historia ma to do siebie, że zdarza się tylko raz (hm... nie pamiętam kto to powiedział). A o przebiegu historii decydują czasem rzeczy banalne i drobne zdarzenia, które trudno sobie "wygdybać". Hitler mógł zginąć w zamachu zaraz na początku wojny, kiedy przyjechał na defiladę w Warszawie. Nie zginął przez głupi przypadek. Historia pełna jest takich głupich przypadków.
Trudno jest ocenić zasadność Powstania Warszawskiego jak i wszystkich innych. Z punktu widzenia tych co brali w nich udział na pewno miały sens. Jednak zawsze ginęło w nich wielu ludzi i to tych najwartościowszych i najlepiej wykształconych. Powstania zazwyczaj kończyły się źle (tylko Powstanie Wielkopolskie odniosło sukces). Powstania Listopadowe i Styczniowe zawsze kończyły się eskalacją represji i intensywniejszą rusyfikacją. Ale trudno ocenić czy bez nich odzyskalibyśmy niepodległość w 1918r.
W Powstaniu Warszawskim też zginęło mnóstwo ludzi, zwłaszcza młodych. Ale może dzięki Powstaniu Sowieci nie dokręcili nam śruby tak jak w innych demoludach? Może dlatego nie zdecydowali się na kolektywizację rolnictwa? Bo wiedzieli, że jeśli za bardzo dokręcą śrubę to będą zamieszki? Może wydarzenia w Poznaniu w 56, czy w Gdańsku w 70 były jakimś przedłużeniem tamtej walki?
Chciałbym w to wierzyć, bo trudno byłoby pogodzić się z myślą, że tyle istnień ludzkich zgasło na darmo.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: powstanie Warszawskie.

Postprzez Olala » 12 sty 2013, o 00:07

szpaq napisał(a):Nie wiem ilu z Was wie, że powstanie wybuchło akurat wtedy przez pomyłkę? I naradzano czy ma wybuchnąć przez kilka wcześniejszych dni.

Pomyłka polegała na tym, że przyszedł meldunek, że na Pradze są już Radzieckie czołgi i dlatego samo powstanie było przewidziane na kilka dni.


Napisałam o tym przecież już jakiś czas temu w tej dyskusji. I ja akurat uważam, że to wiele tłumaczy. Moi Dziadkowie przeżyli powstanie. Dziadek w nim walczył. Nie wiem, co mam o tym powiedzieć, oprócz zwyczajnego wspomnienia, że On nigdy nie pozwalał nikomu kwestionować jego zasadności. On też mówił mi zawsze, że trzeba było tam żyć, by zrozumieć, dlaczego wybuchło powstanie i ja uznaję to za prawdę, której podważyć nijak nie mogę, bo nie mam argumentów i według mnie takich argumentów nie ma. Ale wiadomo, że zawsze istnieje milion spojrzeń na sprawę.
Olala żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 374

Re: powstanie Warszawskie.

Postprzez emerencja » 12 sty 2013, o 18:56

szpaq napisał(a):nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie "naiwność" nie równa się "durnocie"

Właśnie dlatego, że nie wiem co dla Ciebie znaczy "naiwność", ale czytam, co napisałeś .. w kontekście.. / jeden z nich to: Szpaq - żołnierz zawodowy/ - tak się wyraziłam. Bo jeśli wg przyszłego (już aktualnego?) żołnierza zawodowego >>Dowództwo... "naiwne"... << to trudno mi te słowa interpretować jako "mądre, odpowiedzialne, przewidujące" - a jeśli dowództwo nie jest takie jak w zdaniu poprzednim = to dowództwo jest durne. Jak na dowództwo. Bo nie wiem czy ktokolwiek chciałby służyć pod "naiwnym" dowództwem...


Tyle gwoli wyjaśnienia "durnoty"...
emerencja
 

Re: powstanie Warszawskie.

Postprzez szpaq » 14 sty 2013, o 10:57

dobrze wiedzieć, że Ty wiesz lepiej co mialem na myśli pisząc w taki a nie inny sposób. Spierać z tak światłym umysłem nie sposób.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: powstanie Warszawskie.

Postprzez emerencja » 14 sty 2013, o 13:02

Oj szpaqu! No taż napisałam "że nie wiem" - i tylko chciałam wyjaśnić jak interpretowałam :) .... :) /oczywiście błędnie jak zwykle :) /
emerencja
 

Poprzednia strona

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

- Stój! W imieniu prawa!
- A jak prawo ma na imię?

Zbrojni, dodał(a) franka87

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron