Cmentarz Pomniejszych Bóstw

Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.

Częstochowa vs Kraków, czyli do zlotu opcje.

Częstochowa
4
29%
Kraków
10
71%
 
Liczba głosów : 14

Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez tter282 » 12 lut 2010, o 17:41

Głosować, proszę Społeczeństwa
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Reklama

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez szkot » 12 lut 2010, o 17:43

Naprawdę mi jest to wszystko jedno, byle to było 13 marca. Inne weekendy mam pozajmowane, a chciałby wasze twarze zobaczyć :)
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez Sushi » 12 lut 2010, o 20:24

Widzę, że moja sugestia o zrobieniu ankiety została doceniona ;)
Refleks szachisty. Zapędy archeologiczne.
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 414
Lokalizacja: Southampton UK
Reputacja: 391

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez qfas » 21 lut 2010, o 21:22

Ale Sushi, jak Kraków, to nocuję u Ciebie:D.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez Corvvin » 21 lut 2010, o 21:34

Hmm mieszka ktoś na Miasteczku obecnie?
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez Sushi » 23 lut 2010, o 16:07

Łóżko wolne się znajdzie, podłoga gościnna dla posiadaczy śpiworów. No problem! :mrgreen:
Moje 65 metrów na Dębnikach to zniesie. Tylko kto w piecu napali? ;)
Refleks szachisty. Zapędy archeologiczne.
Avatar użytkownika
Sushi żeńska
Złodziejka zapalniczek
 
Posty: 414
Lokalizacja: Southampton UK
Reputacja: 391

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez grace » 23 lut 2010, o 16:22

to co? Każdy bierze kogoś do siebie do nocowania?
Ja mogę 1-2 nie chrapiące osoby przenocować na podłodze (mam 1 materac dmuchany, jakieś karimaty, dużo poduszek i ze 2 śpiwory)
kliknij Tu>ObrazekA tu znajdziesz->Obrazek
Rejestr postaci i Naszą Encyklopedię, którą możesz pomóc tworzyć.
Avatar użytkownika
grace żeńska
Kelda
 
Posty: 4740
Lokalizacja: Kraków

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez kiniro » 28 lut 2010, o 20:01

Dawno tu nic nie pisałem :).
Zgłaszam się jako jeden z chętnych.
Tak Jola. Dobrze widzisz :)
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Częstochowa czy Kraków - ankieta do spotkania

Postprzez 4jola » 1 mar 2010, o 00:13

To trzeba kredą w kominie zapisać...mało z krzesła nie spadłam.Łelkom bek!Cieszę się,że się zdecydowałeś.Miłego spotkania,czekam na szczegóły!Mam nadzieję,że następnym razem bedę miała więcej szczęścia.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042


Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw

— Przyznam uczciwie, że nie mogłem znaleźć żadnego sensu w całym tym interesie. Krzyki, rażenie, wściekanie się bez przerwy… Nie wydaje mi się, żeby komukolwiek sprawiało to satysfakcję. Ale najgorsze… Wiecie, co było najgorsze? Najgorsze było to, że kiedy ktoś przestał razić gromami, ludzie odchodzili i zaczynali czcić kogoś innego. Nie do wiary, prawda? Mówili przy tym: „Życie było o wiele lepsze, kiedy częściej kogoś poraziło” albo „Gdyby bóg częściej raził, ulice byłyby bezpieczniejsze”. Tymczasem naprawdę działo się tyle, że jakiś pechowy pasterz, który przypadkiem w czasie burzy znalazł się w niewłaściwym miejscu, obrywał zabłąkanym piorunem. A potem kapłani mówili: „No tak, wszyscy wiemy, co wyprawiają ci pasterze, prawda, a teraz bogowie się rozgniewali i przydałaby się nam większa świątynia, uprzejmie dziękujemy”.
— Typowe kapłańskie zachowanie — prychnął dziekan.

- Bóg ewolucji

Ostatni kontynent, dodał(a) Rafiks

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron