Drake napisał(a):Ja mam tylko takie pytanie czemu Wy to robicie na takim (za przeproszeniem) zadupiu?
Teraz nie mam nawet co myśleć o tym żeby sie pojawić, bo za daleko na takie eskapady. Czasy niepewne (witaj egzaminie zawodowy w styczniu i maturo w maju), do Wawy bym skoczył, a tak to...
Po pierwsze primo, jak już Cudo napisała, to jest miejsce prawie każdego konwentu jaki pamiętam (pierwszy na którym byłem, odbywał się w Artefakt Cafe w Krakowie)
Po drugie primo, z tego co pamiętam to tylko trzy godziny jazdy pociągiem ze Stolicy plus 50 minut busem z Krakowa, jako żeś student, to i 51% zniżki są
Po trzecie primo, pojawiali się i zostawali wśród naszej małej gromadki nie tacy maturzyści/stki że i to nie powinno być problemem, o ile dobrze kojarzę, to raz czy dwa razy zdarzyła się sytuacja, że dzień lub dwa dni po zlocie odbywały się egzaminy itp. itd.
Po czwarte primo, co do lokalizacji, to jest jedyny chyba konwent w okolicy gdzie za cenę 30-50 zł, masz trzy dni noclegu plus co najmniej trzy główne posiłki plus uczestnictwo w różnych konkursach itp.
To chyba kilka powodów, dla których warto nas odwiedzić

- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.