






























— Musze to vytłumaczyć! Zna pani teorię, że nie ma czegoś takiego jak teraźniejszość? Ponieważ jeżeli jest podzielna, nie może być terazniejszościa, a jeśli nie jest podzielna, nie może
mieć początku, który łączy zię z przeszłością, ani końca, łączącego zię z przyszłością? Filozof Heidehollen móvi nam, że vszechśviat to tylko zimna zupa czasu, w której cały czas jest
vymieszany razem. A to, co nazywamy jego upłyvem, to tylko kvantove fluktuacje osnovy czasoprzestrzeni.
— Macie w Überwaldzie bardzo długie zimowe wieczory, prawda?
— Vidzi pani, ciemne śviatło uznavane jest za dovód tej teorii — ciagnał Otto, nie zwracając uwagi na jej słowa. — Śviatło poza czasem. To, co ono ośvietla, panno Sacharisso… to niekoniecznie jest teraz. Przerwał, jakby na coś czekał.
— Chcesz powiedzieć, że robisz obrazki przeszłości? — spytała Sacharissa.
— Albo przyszłości. Albo jeszcze czegoś. W rzeczyvistości nie ma żadnej różnicy.












































-PRZEPRASZAM BARDZO. NIE POTRZEBUJE PANI POMOCY?
Zmierzyła go badawczym wzrokiem.
- Ale nie mogę płacić więcej niż sześć pensów tygodniowo. Stojąca nieruchomo w słońcu wysoka postać zdawała się rozważać tę propozycję.
-DOBRZE, stwierdziła w końcu













Powrót do Pratchettowe dyskusje..
Czarodzicielstwo, dodał(a) Marek_Sobczak
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników