Powitalne archiwum

Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Archiwalne powitania na forum ;)

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Kasia M. » 26 wrz 2008, o 17:09

nie obraź się, ale baaaaardzo mi go przypominasz. mógłbyś przeczytać. tylko, ze to taka babska książka, prześmiewcza odrobinkę. ale zabawna :D
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Reklama

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Jahoo » 26 wrz 2008, o 17:13

Babska książka... Coś dla mnie. Lubię przełamywać, kopać, bić, gryźć stereotypy. Potem wrzucam je w przepaść. Albo do gabinetu Struga. Taki ksiądz.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Anima Vilis » 27 wrz 2008, o 10:19

nie szuf;ladkowałam tylko odpowiadałam cytatem kazika na temat wiary...zdaje sie ze nawet sama wierze..chco niekoniecznie zgodnie z naukami kościoła katolickiego ;)

Bo trzeba zrobić coś, aby atak na Babilon
Był mocnijeszy niż wybuch bomby nad Hiroszimą

i milo usłyszec ze nie tylko do mnie ludzie pisac zaczynbaja juz pewnien czas po wieczorynce :mrgreen:
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Jahoo » 27 wrz 2008, o 14:26

Przenieść wieczorynkę na późniejszą godzinę! Tak jakoś na drugą, powiedzmy... Może od razu na wczesny ranek. Piąta? Szósta?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Kasia M. » 27 wrz 2008, o 15:07

NIEEEEEEEEEEE!! ja chadzam wcześnie spać, a wieczorynki (niektóre, głównie Puchatka i Gumisie :D ) oglądam z niekłamaną przyjemnością :mrgreen:
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Technites » 27 wrz 2008, o 16:01

Czas się przyznać... snif snif.... jestem duchownym....


ŁAAAAAAAAAAAAA nie bijcie..... Protestanckim.... Protestanckim...... odłóżcie te ostre narzędzia :)
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
Avatar użytkownika
Technites
Student Magii
 
Posty: 49
Reputacja: 10

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Kasia M. » 27 wrz 2008, o 16:27

że co? serio? ale fajnie :D
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Technites » 28 wrz 2008, o 12:07

No... tak jakoś wyszło ;)
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
Avatar użytkownika
Technites
Student Magii
 
Posty: 49
Reputacja: 10

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Jahoo » 28 wrz 2008, o 12:23

Tak... oryginalnie. Poza tym, duchowni są fajni. Nie wiadomo tyko, czemu niektórzy tak lubią mundurki.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Technites » 28 wrz 2008, o 12:33

Ja "mundurek" noszę tylko przy specjalnych okazjach ;)
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
Avatar użytkownika
Technites
Student Magii
 
Posty: 49
Reputacja: 10

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Jahoo » 28 wrz 2008, o 13:13

Aja muszę nosić na co dzień...
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Kasia M. » 28 wrz 2008, o 14:55

haha, a ja już tzw mundurków nie mam (chodzi mi o te skzolne wynalazki). bardziej przypominaly szmatę niż garderobę, ale trudno. było, minęło :D
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Jahoo » 28 wrz 2008, o 15:02

Problem polega na tym, że nie minęło. Przynajmniej dla mnie.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Kasia M. » 28 wrz 2008, o 15:05

nie pozostaje mi nic innego, tylko złożyć najszczersze <:D> wyrazy współczucia
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Dzieńdobry wszystkim, co tam słychać...

Postprzez Jahoo » 28 wrz 2008, o 16:22

Ale ogólnie to nie jest źle, mogłem się wyżyć na kotach, mam dużo mądrych koleżanek, mam mało głupich kolegów. A najmniej to mam mądrych kolegów. Ale nie, jest dośyć dobrze, mogło być gorzej.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Powitalne archiwum

- Właściwie nie rozumiem, czemu się tak zamartwiamy - rzekł Mort. - Przypuszczam, że coś go zwyczajnie zatrzymało.
Nawet jemu nie wydało się to przekonujące. W końcu mało kto łapał Śmierć za guzik, żeby mu opowiedzieć kolejną anegdotę, albo klepał po plecach mówiąc: „Jeszcze po jednym, kolego, po co się tak spieszyć”, albo proponował kręgle, a potem wypad do klatchiańskiego baru, albo... Z nagłą, przerażającą wyrazistością Mort uświadomił sobie, że Śmierć jest pewnie najbardziej samotną istotą we wszechświecie. Na wielkim bankiecie Stworzenia on przez cały czas siedział w kuchni.

Mort, dodał(a) Marw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron