wiec ja się wypowiem skoro wszyscy zbyli milczeniem rzecz ową..
kwiaty. zależy jakie kwiaty - zależy od kogo. nienawidzę dostawać kwiatów przy 'oficjalnych' okazjach. kwiaty są dla mnie czymś bardzo osobistym. tylko parę z licznych rodzajów lubię i tylko parę osób ma możliwość poznania jakie to kwiaty;)
a poza tym uważam że jeden kwiatek wręczony ze szczerym uśmiechem jest wiecej wart niż cały bukiet osoby która nie chce ich wreczac (np jak jest zmuszona w ten sposob przeprosic za cos)
dlaczego przyjelo sie je dawac w prezencie?
bo sa łatwo dostepne, nie odkładają się w fałdki na brzuchu i szybko sie mozna ich pozbyc gdy są niechciane /ponoc jak nieszczerze sie sklada zyczenia to kwiatki szybciej wiedna/
uf.
wiec moje pytanie - co myślisz o osobie która ma wielu znajomych i tak naprawde nie wiadomo czy to tylko jego/jej znajomi czy też partnerki/zy powiedzmy nie tylko do tanca? jak na to reagujesz? czy znasz kogos takiego? czy lubisz przebywac w tym towarzystwie? jezeli tak/nie uzasadnij prosze
