Kurczaki, piąteczek już jutro, trzeba coś na wieczór wymyślić.
Ja to teoretycznie o 17 kończę robotę, ale biorąc pod uwagę, że ja pracuję, w odległościach warszawskich patrząc, tam gdzie psy zadami szczekają a wrony zawracają (czy jak to się tam mówi), to pewnie tak koło 19 najwcześniej bym dotarł gdzie trzeba.
To jest jakiś wstępny plan na jutro, bo nie ogarniam? Jak nie ma, to zawsze można zwiedzić Warszawski Szlak Piwny (
tu trochę info i mapka, aczkolwiek zdaje się, że pubów na szlaku jest już więcej), bardzo dobre i nietypowe piwa można popróbować - i szczególnie, jeśli niektórzy będą szukać zajęcia już wcześniej, bo w piątek późniejszym wieczorem to w tych pubach już o wolne miejsca ciężko. A później to już wedle woli ekipy ze szczególnym uwzględnieniem woli gości.
