Gry forumowe

Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Centrum spamerów, trolli i tych, co lubią tracić czas ;)

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Marek_Sobczak » 8 lut 2014, o 15:30

no ba. Wiedziałem, że łatwe :P Zadajesz Jole.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Reklama

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jole » 8 lut 2014, o 17:08

to też powinno być proste xD
Obrazek
Jole
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Lokalizacja: Rzeszów
Reputacja: 202

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jadźka » 8 lut 2014, o 20:37

Come fly with me?
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jole » 8 lut 2014, o 20:55

Tak :DDD zadajesz :>
Jole
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Lokalizacja: Rzeszów
Reputacja: 202

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jadźka » 8 lut 2014, o 23:06

Odrobina grozy na dobranoc:
Załączniki
fish.jpg
fish.jpg (22.94 KiB) Przeglądane 1012 razy
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jole » 9 lut 2014, o 17:21

eee SpongeBob SquarePants?
Jole
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Lokalizacja: Rzeszów
Reputacja: 202

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jadźka » 9 lut 2014, o 21:07

Niet.
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez reeven » 9 lut 2014, o 22:38

Billy i Mandy ?

Bez tej grozy ciężej by było wpaść
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jadźka » 10 lut 2014, o 09:13

Hm, nie, ale bliżej :)

Podp:
Załączniki
fish_2.jpg
fish_2.jpg (38.46 KiB) Przeglądane 986 razy
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Marek_Sobczak » 10 lut 2014, o 10:34

matko! to wygląda jak Laboratorium Dextera. TE OCZY!
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Jadźka » 10 lut 2014, o 11:07

No oczywiście, że to Dexter (ale-nie-ten-morderca) :) Jedna z ulubionych kreskówek dzieciństwa, ale dopiero gdy się ją ogląda po latach, w pełni docenia się tę psychodeliczność :D
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Marek_Sobczak » 10 lut 2014, o 11:18

To w takim wypadku ja tak:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez sky » 10 lut 2014, o 12:51

Fleming: The Man Who Would Be Bond :)
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez Marek_Sobczak » 10 lut 2014, o 13:18

si. zadawajesz
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Serialowe gdzie to było? czyli gra w rozpoznawanie scen

Postprzez sky » 10 lut 2014, o 16:06

Obrazek
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry forumowe

Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron