Jetski napisał(a):Zakładamy więc, że wśród licznych zalet Greebo znajdą się takie: jak nie chrapanie i dobre maniery.
Ależ skąd! Greebo jest oczywiście wielki, ciężki, pazurzasty, chrapie jak piła motorowa, zalatuje kocim samcem i tym, w czym się ów samiec aktualnie wytarzał - ale jest kotem. Co dla sporej części żeńskiej populacji czyni go niebywale atrakcyjnym współużytkownikiem łóżka i koniec kropka. Dla pewnej części populacji męskiej zresztą też, kota na punkcie kotów mają na dzień dobry sam Pratchett a u nas Sapkowski.
A w ogóle to najzdrowiej śpi się przy otwartym oknie

