przez Johneleth » 18 paź 2013, o 10:50
Numer dwieście jeden, zwabiony aromatycznym dlań zapachem rozkładającego się sera pleśniowego w trzytygodniowej stercie ubrań, zakopał się w niej i zaczął ów ser pożerać. Napełniony do syta usnął między tkaninami. Kiedy się obudził, był umieszczony w dziwnej karuzeli, w której było pełno wody i mydlin. Uruchomiona karuzela trwała bardzo długo i przemoczony szczur był ledwo przytomny. Ostatnie co pamiętał, to dwie obracające się rolki zmierzające w jego kierunku. Szczur wpadł między nie, brudząc krwią i ubrania i szatę mrocznego piskacza, który stał nieopodal, czekając cierpliwie...
- PIP - rzekł w końcu i ciął swą maleńką, acz ostrą kosą.
Dla dwieście pierwszego szczura pranie nie było wporzo...
... - jak był mały to wpadł do kociołka z THC...