Niekoniecznie o Terrym...

Książki przy których zawsze się wzruszacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Anima Vilis » 3 sty 2009, o 19:20

Brisingr..jescze go nie dorwałam, a musze..
z miłosci do smoków :roll:
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Reklama

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 4 lut 2009, o 20:34

A ja znów wziąłem w dłoń "Rachatłukum" Volkersa. Nie powinienem o tej książce pisać na forum, gdzie są nieletni, ale to rzecz, która kładzie mnie na łopatki. Pamiętam, gdy przed wielu laty wpadła w moje łąpska, mając wręcz entuzjastyczne recenzje, przeczytałem pierwszych kilka akapitów i zadałem sobie pytanie - co u diabła, jakiś wulgarny pornos? Dopiero ogarnąwszy całość doceniłem maestrię. A wzruszenia, jakich dostarcza szczególnie końcówka, mają siłę Dorfla...

To książka o wielkiej, niegasnącej, wręcz szaleńczej miłości. Uczuciu niebywale pięknym, a opisanym językiem wręcz ohydnym w swej wulgarności. To celowy zabieg, potęgujący i podkreślający ową miłość, całkowite oddanie i zaślepienie, jak i tragedię. Piękne.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez 4jola » 10 lut 2009, o 20:42

"Dzikowy skarb" Karola Bunscha.Cały cykl piastowski jest fajny,ale ten początek.Za każdym razem.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Desaxe » 16 lut 2009, o 21:55

"100 lat samotności"... raz na jakis czas sobie aplikuje taka powtorke z Marqueza, najlepiej latem, na plazy, nad jeziorkiem, w czasie relaksu...i zawsze dziala podobnie wzruszajaco

Ostatnio za to przeczytalem w jeden weekend "Milknace echa" Stanislawa Kawczaka. Ciekawe wspomnienia autora, ktory jako mlody chlopak, studenta prawa (nomen-omen) idzie na I wojne swiatowa w austriackim mundurze, a na koncu ksiazki jako porucznik widzi wolna Polske ostatniego dnia wojny z bolszewikami w 1921 r. - niby banalna ksiazka wspomnieniowa jakich wiele, ale primo: koles niesamowicie podobny do mnie mi sie na poczatku wydal...tak z podejscia do zycia, stosunkow w rodzinie...

a secundo: na koncu ksiazki jest notka od wydawcy... dopiero wtedy mnie wgielo - autor, sedzia sądu okręgowego, kapitan rezerwy Stanisław Kawczak zginal w Katyniu... :(

az go w necie poszukac musialem i znalazlem notke, ze podczas ekshumacji znalezli przy nim ten sam zegarek "cebule", pewnie te sama, ktora dostal od ojca na poczatku ksiazki. Takie drobiazgi fascynuja i daja do myslenia :eh:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Anima Vilis » 17 lut 2009, o 11:58

a na z archiwum x nie płakałes xP
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Desaxe » 17 lut 2009, o 15:13

plakalem, prawdziwy facet placze tylko jak ma powod, a tam byl! - jak oni mogli Duchownego z gorszego profilu wciąż pokazywać? nic tylko żal i płacz...:cry:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 17 lut 2009, o 15:55

Hmmm... Mnie z kolei wzruszenie dzisiaj ogarnęło i żal nad ludzką miernotą chwycił, gdy w poszukiwaniu rozwiązania aktualnego problemu, wbijałem się w Kodeks Postępowania Cywilnego :twisted: Pozdrowienia dla naszych Ustawodawców :mrgreen:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Desaxe » 17 lut 2009, o 16:15

skąd znam to uczucie żałości nad zdolnościami ustawodawców ? :roll:
na cwiczeniach z Prawa Handlowego najczesciej nic nie robilismy tylko kazala nam babka takich "kwiatkow" szukac :]
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Erwin Kokoszka » 3 mar 2009, o 13:46

Może inaczej: nie przy których się wzruszam, ale do których wracam. Napewno Mistrz i Małgorzata za całokształt (film w czterech częściach z Holoubkiem jako Wolandem też jest genialny), całość Chandlera (powieści), Achaja, Sapek, Piekara (cykl o Mordimerze), a z poza fantastyki? Szwejk, Cejrowski(!), Kirkwood (Dobre chwile, złe chwile).
Avatar użytkownika
Erwin Kokoszka
Student Magii
 
Posty: 13
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Śliczna » 22 mar 2009, o 13:46

Ja również na końcu "Brisingr" się wzruszyłam.
Niedawno jako lekturę miałam "Anię z Zielonego Wzgórza"- śmierć Mateusza, oczywiście, chyba nawet ktoś się o tym wypowiadał wcześniej.
No i w drugiej klasie- "O psie, który jeździł koleją".
Przyznam również, że trochę się wzruszyłam podczas czytania "Zadziwiający Maurycy i Jego Uczone Szczury".
Avatar użytkownika
Śliczna
Student Magii
 
Posty: 20
Reputacja: 0

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez tter282 » 8 kwi 2009, o 19:43

Cholera, skończyłem wczoraj wieczorem "Okręt II" Buchheima. I jak zawsze na końcu gula stanęła mi w gardle...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez 4jola » 17 kwi 2009, o 20:03

A książki przy czytaniu których się...boicie?Kto czytał "Piaseczniki"?To co prawda opowiadanie,ale trzasneło mnie w wątpia.Bardzo dawno temu i nie wracałam do nich do tej pory."Wojny Swiatów" nie czytałam do dziś.Uuuuaaaaaa!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez kiniro » 28 kwi 2009, o 21:07

Mnie chyba największy smutek wziął na zakończenie "Władcy..." Scena gdy Gandalf skur... jeden oświadcza Samowi, że ten nie może wypłynąć wraz z Frodem do Nieśmiertelnych Krain. A podejrzewam, że miejsce w łodzi by się znalazło.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Senthe » 29 kwi 2009, o 07:45

hmm... nigdy nie lubiłam Sama ^^

"Na skrzydłach pieśni" Discha - końcówka może nie do końca wzrusza, ale zwala z nóg :shock:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Książki przy których zawsze się wzruszacie?

Postprzez Kasia M. » 29 kwi 2009, o 08:57

źle ze mną, wzruszyłam się na końcu "Zaćmienie". nie miejcie mi za złe.

matko, prawie nic nie pamiętam z Władcy! trzeba odświerzyć sobie ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Thaum jest podstawową jednostką mocy magicznej. Powszechnie się uznaje, że jest to ilość magii niezbędna do stworzenia jednego małego białego gołębia albo trzech standardowych kul bilardowych.

Blask fantastyczny, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron