Kraków dotarł ! Wielce radosny i rozchichotany

Dziękuję wszystkim , wszystkim
Harry, kochany Harry! za oprowadzanie , za nocleg, za udostępnienie rodziny do poznania, za pierogi na śniadanie, za świętą cierpliwość, za każdą rozmowę( za strasburgery nie

), i wiesz...no ogólnie :*
Sky! Za scenkę rodzajową ,,Janusz i Hanka przyjechali do miosto", za podróżowanie ze mną w 2 strony, notatki z sozologii, użyczenie ramienia do spania, za poloneza, kolejną możliwość do poznania Twego zdania na temat śmierci, życia i jajecznicy
Yaga- również za oprowadzanie, nakarmienia nas rosołem oraz ciastem( Ojciec)

, przenocowanie reszty ludzików, omawiany w sms-ach wzrok, rozmowę o kompozytorach wszelakich i...o Chopinie( choć raz na końcu), strzelanie nam,,niepozowanych " fotek
Reeven- bo całe szczęście przybyłaś, wytrwałaś mimo butów na obcasach, byłaś nośnikiem Nianiowej miłości, waliłaś co jakiś czas prze-szczery komentarz wzbudzając w nas salwy śmiechu
Mogget, za krótki, acz intensywny czas spędzony z nami, pokazanie ogromnych pokładów optymizmu ( nawet bez 7 piw!), doholowanie do PolskiegoBusa (jakie w twarz, to było...subtelne muśnięcie. z miłości oczywiście).
Niania- za obdarowanie nas, a tym samym sprawienie nie tylko niespodzianki, a przemiłej niespodzianki!

Czuję, że mam siły ruszyć jutro na uczelnię. Tak. Mam siły, które tak szybko się nie wyczerpią
