Niekoniecznie o Terrym...

Jak przekonać kogoś do fantasty

... i niekoniecznie o fantasy...

Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez madzia » 5 gru 2013, o 00:44

Dla mnie fantazy jest numer jednen i choć czasem lubię zanurzyć się w powieści innego typu to jednka nikt nie przebuje tego fantastycznego klimatu. Powiedzcie jak przekonać znajomego do tego typu literatury, jak go przekonać, że warto poznać ten niesamowity świat :?:
madzia
Student Magii
 
Posty: 5
Reputacja: 0

Reklama

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez reeven » 5 gru 2013, o 01:22

Może najpierw, powiedz coś o sobie na forum powitalnym.
Według mnie jeśli ktoś nie przepada za tego typu literaturą czy filmami, nie lubił baśni to raczej ciężko było by go przekonać, nie ważne jak bardzo będzie się starać.
Ale jeśli już to zacząć od jakieś książki/serii, która nie przytłacza stworzonym w niej świecie, czy samym językiem wiec odradzała bym np. Le Guin.
Dobra była by polska fantastyka jak Sapkowski czy opowiadania Gaimana albo inne opowiadania. Krótka forma często jest lepsza od powieści i nie jednego zainteresowało na tyle, żeby się zagłębić.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Motopompa » 5 gru 2013, o 10:34

o to to. Opowiadania.może jakis zbiór opowiadań tematycznie bliskich jego sercu?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 5 gru 2013, o 21:08

odradzałabym np. Le Guin

No właśnie. Wziąłem ci ja kiedyś do ręki - żeby zobaczyć, jak to się czyta - Czarnoksiężnika z Archipelagu. Jak się okazało w przekładzie Barańczaka. Czyli zakładam, że lepszych wersji nie ma. Po parunastu stronach naprawdę chciałem rzucić tym o ścianę - na szczęście książka była pożyczona. W przeciwnym wypadku poniszczyłbym ścianę.
W oparciu o własne doświadczenia stwierdzam, że ciekawsze - może także dla początkujących czytelników tego typu literatury - jest to, co nie jest 'klasycznym' fantasy (w której ja osobiście - nie negując absolutnie gustu innych - m. in. nie trawię lawiny stylizowanych na nie-wiadomo-co imion postaci, w dodatku pwiązanych niemożliwymi do zapamiętania koneksjami rodzinnymi i innymi, która zasypuje czytelnika w przeciągu pierwszych kilku stron).
Natomiast podoba mi się fantasy w wersji komiksowej - wieki temu w RELAX'ie o jakimś Gandalfie, Thorgalu, pierścieniach (a jakże), i takiej miedzianowłosej kobiecie z pieskiem.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 gru 2013, o 21:59

"Thorgal i zdradzona czarodziejka" ;)
"Szninkla" kto pamięta? ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Corvvin » 7 gru 2013, o 01:22

Ja zawsze polecam pratchettowe Śmierć i co potem nadchodzi.
A tak poza tym trzeba dopasowywać do znajomego, jego przekonań. Ja lubię podsyłać Zajdla, ma masę opowiadań pasujących dla umysłów ścisłych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Rita » 8 gru 2013, o 20:57

Chyba nie da się nikogo na siłę przekonać do jakiegoś gatunku. To naprawdę kwestia gustu.
Ja na przykład też nie przepadam za fantasy. Pratchett jest takim wyjątkiem, ale też Pratchett to raczej taka wariacja, trochę satyra, trochę fantasy.
Czysta fantastyka, gdzie bohaterowie ganiają z mieczami po jakimś średniowiecznopodobnej krainie zupełnie do mnie nie przemawia.

Dużo zależy od tego, czy chcesz kogoś niechętnemu temu gatunkowi na fantasy "nawrócić", czy tylko podrzucić jakąś fajną pozycję, żeby go tym gatunkiem zainteresować. Myślę, że pierwszy przypadek nie ma szans powodzenia. W drugim - podrzuć którąś z książek Terry'ego ;)
Je ne suis que le fruit de ton imagination.

http://rita-naia.blog.pl <-- tu mnie znajdź ;)
Avatar użytkownika
Rita
Student Magii
 
Posty: 8
Reputacja: 49

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 9 gru 2013, o 06:39

Nie piszcie im o RELAXach bo nie ogarną.
Jeśli znajomy jest facetem to może H. Harrison i "Stalowy Szczur"- przestępca, złodziej, gadżety, ratowanie świata... Albo Roger Zelazny (Kroniki Amberu), P.K. Dick (Raport mniejszości, Łowca androidów), Glen Cook (Czarna kompania), Andre Norton (Swiat czarownic). Oklepane może ale klasyka :P

Szninkla pamiętam, Thorgala czczę...
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Detrytus » 9 gru 2013, o 12:11

niebezpiecznyGroszek napisał(a):P.K. Dick (Raport mniejszości, Łowca androidów), Glen Cook (Czarna kompania), Andre Norton (Swiat czarownic)
Szninkla pamiętam, Thorgala czczę...

Ale żeś połączyła Cooka i Dicka z tą Norton. Cook jest dobry dal tych co oprócz rąbanki lubią sensację polityczną. A Norton jest dla tych co lubią nie wiem co:)Cooka przeczytałem wszystko co wyszło po polsku. A Norton 2 opowiadania i jedną książkę i więcej raczej nie sięgnę.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 9 gru 2013, o 13:24

żem połączyła dla każdego cuś dobrego :P Jak znajomy to kobietka to może Norton trafi. Lepsze niz Ursula
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 gru 2013, o 13:50

Co Wy się tak nieufnie do Urszulki odnosicie? Dla mnie genialna:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Brethil » 9 gru 2013, o 14:37

Bo jest genialna, ale niekonieczne na początek. To już faktycznie lepiej Norton ze "Światem Czarownic" jeśli to dla dziewczyny ma być zachęta. Chociaż znam też panów, którzy czytali i podobało im się.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 gru 2013, o 15:08

Temat mi coś właśnie uświadomił:)
Zaczęłam od R. E. Howarda:))) a miałam lat jakiś 12? ;) Skok od A.C. Doyla i inteligenta Sherolocka wprost w ramiona mięśniaka Conana ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Detrytus » 9 gru 2013, o 17:46

A u mnie Ursula była druga zaraz po Tolkienie. I wcale nie wydawała mi się trudna, chociaż z Czarnoksiężnika niewiele pamiętam. Tylko, że ja wiedziałem, że lubię fantastykę ZANIM zacząłem ją czytać:)
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez reeven » 9 gru 2013, o 18:46

Ja zaczęłam od baśni w dzieciństwie...a potem dopiero po liceum Hobbit, Wiedźmin i Pratchett :P. Każdy ma inny tryb...ale według mnie naprawdę jedynie samemu można się wziąć za fantastykę jak się ją lubi i wtedy dopiero podrzucać Pratchetta itd. w przeciwnym razie nie ma to sensu ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Coś takiego!... - mruczał na wpół do siecie. - Wiedziałem, że zyski nie są duże, ale myślałem, że to tylko z powodu złego zarządzania. Mamy pełną widownię! Bierzemy pieniądze za bilety! A teraz się dowiaduję, że Upiór krąży tu, zabija ludzi i w dodatku nic nie zarabiamy!
Salzella rozpromienił się.
- Ach! - powiedział. - Opera!

Maskarada, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron