Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?



















ferenc-adam napisał(a):Nie da się nikogo przekonać do gatunku. Wszystko zależy od tego co kogo fascynuje. Fantasy jest dla ludzi z wielką wyobraźnią, ochoczo pracującą przy częstowaniu jej światami wymyślonymi, innymi od naszej rzeczywistości. Poprawia nam to nastrój i sprawia, że chce się nam żyć w tym szarym, rzeczywistym świecie... choćby po to, by czytać o innych światach
Twardzi realiści wielbiący logikę wybiorą perfekcyjnie i pieczołowicie stworzone kryminały, fani emocji thrillery. Fanatycy świata ich otaczającego będą pochłonięci przez biografie, albumy, przewodniki i pamiętniki. Książki jak buty: nie wszystkie pasują. Wydaje mi się jednak, że fan fantastyki odnajdzie przyjemność w czytaniu wszystkiego innego, sam proces czytania traktuje z czasem jako przyjemność. Odwrotnie to nie działa, nie każdemu fantasy podchodzi









Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?









Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ha, ale ja jestem krasnoludem, a uwielbiam Pratchetta:)










Uuu! napisał(a):Czekałem kiedy to powiesz.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?









Uuu! napisał(a):Jak więc już ją spotkałem w bibliotece, to wcisnąłem jej "Straż! Straż!". Przeczytała, ale nie zassało i nie sięgnęła po kolejne.


















Jadźka napisał(a):A po drugie, zaczynając przygodę z danym autorem moim zdaniem warto zacząć od jego "średniej" książki, a "Straż! Straż!"









Jadźka napisał(a):ja od tego "tyłka"









4jola napisał(a):Nie mam pojęcia,dlaczego nie czytać w kolejności powstawania?




























Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Kot w stanie czystym, dodał(a) Eoren
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników