Niekoniecznie o Terrym...

Jak przekonać kogoś do fantasty

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 9 gru 2013, o 19:21

A tak na marginesie - jak "fantasta" jest przystojny to nie trzeba kogoś do niego przekonywać:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez ferenc-adam » 7 kwi 2014, o 14:32

Nie da się nikogo przekonać do gatunku. Wszystko zależy od tego co kogo fascynuje. Fantasy jest dla ludzi z wielką wyobraźnią, ochoczo pracującą przy częstowaniu jej światami wymyślonymi, innymi od naszej rzeczywistości. Poprawia nam to nastrój i sprawia, że chce się nam żyć w tym szarym, rzeczywistym świecie... choćby po to, by czytać o innych światach :D

Twardzi realiści wielbiący logikę wybiorą perfekcyjnie i pieczołowicie stworzone kryminały, fani emocji thrillery. Fanatycy świata ich otaczającego będą pochłonięci przez biografie, albumy, przewodniki i pamiętniki. Książki jak buty: nie wszystkie pasują. Wydaje mi się jednak, że fan fantastyki odnajdzie przyjemność w czytaniu wszystkiego innego, sam proces czytania traktuje z czasem jako przyjemność. Odwrotnie to nie działa, nie każdemu fantasy podchodzi :)
Sprawdź najlepsze pożyczki bez zaświadczeń!
ferenc-adam
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 1
Reputacja: 32

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Uuu! » 8 kwi 2014, o 11:25

Niedawno spotkałem w bibliotece koleżankę, którą od dłuższego czasu namawiałem na Pratchetta. Jak więc już ją spotkałem w bibliotece, to wcisnąłem jej "Straż! Straż!". Przeczytała, ale nie zassało i nie sięgnęła po kolejne. Po prostu niektórzy ludzie mają umysły krasnoludów, choć poza tym są całkiem sympatyczni.

"Skazą krasnoludziej natury - z ludzkiego punktu widzenia - jest ich skłonność, by przyjmować wszystko dosłownie. To rezultat życia pod ziemią. W środowisku, gdzie bez przerwy coś może wybuchnąć albo się zawalić, ważne jest, by przekazywać informacje dokładnie i poprawnie. Język ludzi, z ich nieświadomym odwoływaniem się do metafor i porównań, jest więc prawdziwym polem mino... błądzeniem we mgle niezrozu... mętną wodą zna... jest dla krasnoludów bardzo trudny."
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez KaZio Mniejszy » 8 kwi 2014, o 16:49

Taka dygresja- czy fantyastyka jest tak samo gatunkiem jak komedia czy kryminał?

Te dwa przykładowe gatunki z góry definiują dany utwór - ma śmieszyć albo opowiadać o jakiejś zbrodni. A fantastyka? Znaczy tyle, że będzie posiadać elementy nienależące (oficjalnie : P) do naszego świata. I dopiero tutaj dalej rusza gatunkowość- w kategorii fantastyki można napisać wcześniej wspomniane komedie czy kryminały.

Ja widzę fantastyke jako element wcześniejszego podziału niż gatunki - na fantastyke i... realistyke? : P

W każdym razie pewnie, mogą istnieć osoby twardo i uparcie stąpające po ziemi (jak ja im współczuję), a takich do fantastyki przekonywać to strata czasu : D
"-Co znaczy „wartość", panie Nutt?
-To znaczy, że ktoś zostawia świat lepszy, niż go zastał."
KaZio Mniejszy męska
Mag I stopnia
 
Posty: 115
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 90

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez reeven » 8 kwi 2014, o 16:51

ferenc-adam napisał(a):Nie da się nikogo przekonać do gatunku. Wszystko zależy od tego co kogo fascynuje. Fantasy jest dla ludzi z wielką wyobraźnią, ochoczo pracującą przy częstowaniu jej światami wymyślonymi, innymi od naszej rzeczywistości. Poprawia nam to nastrój i sprawia, że chce się nam żyć w tym szarym, rzeczywistym świecie... choćby po to, by czytać o innych światach :D

Twardzi realiści wielbiący logikę wybiorą perfekcyjnie i pieczołowicie stworzone kryminały, fani emocji thrillery. Fanatycy świata ich otaczającego będą pochłonięci przez biografie, albumy, przewodniki i pamiętniki. Książki jak buty: nie wszystkie pasują. Wydaje mi się jednak, że fan fantastyki odnajdzie przyjemność w czytaniu wszystkiego innego, sam proces czytania traktuje z czasem jako przyjemność. Odwrotnie to nie działa, nie każdemu fantasy podchodzi :)

Trochę racji w tym jest, ale myślę, że po fantastyką najczęściej ruszają ci którzy mają odrobinę dziecka w środku...a tu wcale nie chodzi o wyobraźnię...tylko o pewnego rodzaju naiwność w postrzeganiu świata....co nie jest niczym złym ;).
Co do Pratchetta to jest na tyle specyficzny i szczególny, że nie wystarczy być fanem fantastyki...trzeba lubić absurdalny i czarny humor...trzeba się trochę orientować w świecie i książkach ;).
Tak trochę połechtałam ego fanom ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 kwi 2014, o 16:53

Ha, ale ja jestem krasnoludem, a uwielbiam Pratchetta:) Może koleżanka zassie cykl o Feeglach i Tiff?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Uuu! » 8 kwi 2014, o 17:18

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ha, ale ja jestem krasnoludem, a uwielbiam Pratchetta:)

Czekałem kiedy to powiesz. ;)

Na pewno masz domieszkę ludzkiej krwi.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 8 kwi 2014, o 18:24

Uuu! napisał(a):Czekałem kiedy to powiesz. ;)


Wiedziałam, że czekasz, nie mogłam zawieść Twoich oczekiwań ;)
Czy Ty aby przypadkiem nie obrażasz mojej mamy i jej keczupu? ;PPP
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez 4jola » 8 kwi 2014, o 19:29

Uuu! napisał(a):Jak więc już ją spotkałem w bibliotece, to wcisnąłem jej "Straż! Straż!". Przeczytała, ale nie zassało i nie sięgnęła po kolejne.


Nie mam pojęcia,dlaczego nie czytać w kolejności powstawania?
Grono polecających Pratchetta od Środka jest już,w większości,zaczarowane przez Świat Dysku i traci,jakiejtam,jakiejtam...Perspektywę.I Obiektywizm.
Nawet jeśli pierwsze tomy "tyłka nie urywają",jak to ktoś ładnie napisał,chociaż ja swojego szukam do dziś(mnie tam urwało,a potem było jeszcze lepiej!),to można je potraktować jako rozgrzewkę,wprowadzenie,oswojenie się z klimatem.A potem jest już tylko ciekawiej!
"Straż,straż" to już porządnie zaawansowana dyskowo fabuła.Może byś za bardzo zakręcona dla Nowalijek.

Bardzo lubię,kiedy ktoś daje się zainfekować fantasy czy fantastyką,ale nie zdarza się to tak często.Jak bym chciała.
Ostatnio edytowano 8 kwi 2014, o 21:26 przez 4jola, łącznie edytowano 1 raz
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Jadźka » 8 kwi 2014, o 20:53

Czuję się wywołana (ja od tego "tyłka") ;) Pewnie nie ma jednego słusznego podejścia, ale dla mnie poszczególne cykle w Świecie Dysku są na tyle odrębnymi tworami, że spokojnie można je czytać osobno. Chyba nawet lepiej chyba wtedy łapie mi się klimat danego cyklu. To po pierwsze. A po drugie, zaczynając przygodę z danym autorem moim zdaniem warto zacząć od jego "średniej" książki, a "Straż! Straż!" dla mnie właśnie taka jest - fajna, ale to jeszcze nie szczyt możliwości TP :)

A co do samej fantastyki - rzeczywiście, znam ludzi, którzy jej totalnie nie kupują(a są to naprawdę fajni ludzie, z poczuciem humoru i wyobraźnią). Może to zależy trochę od tego, czego kto oczekuje od literatury? Miałam znajomego, który dla odmiany nie trawił żadnych realistycznych (nie-fantastycznych) seriali ;) Od seriali oczekiwał totalnego oderwania od rzeczywistości i nie chciał oglądać perypetii lekarzy/polityków/angielskich rodzin/amerykańskiej młodzieży itp ;)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez reeven » 8 kwi 2014, o 21:19

Jadźka napisał(a):A po drugie, zaczynając przygodę z danym autorem moim zdaniem warto zacząć od jego "średniej" książki, a "Straż! Straż!"

Dla mnie akurat genialna ;). Jak gdzieś pisałam, to jest na tyle różnorodny świat i historie, że każdy znajdzie coś dla siebie, bo przecież, ludzie są różni i lubią różne rzeczy.

Z polecaniem fantastyki jest ciężko, bo trzeba mieć instynkt komu da się polecić. Ja późno zaczęłam...ale w dzieciństwie czytałam baśnie więc nie było tak trudno. Mimo to nie każdy rodzaj fantastyki i autora trawię. Na dobrą sprawę mam mało na koncie. Ale akurat ja jestem otwarta na propozycje. A niestety nie z każdym tak się da.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez 4jola » 8 kwi 2014, o 21:28

Jadźka napisał(a):ja od tego "tyłka"


Nie zapamiętałam,że to Ty!Ale Twój "tyłek"(łeh,łeh)owszem. :D
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Uuu! » 8 kwi 2014, o 21:37

4jola napisał(a):Nie mam pojęcia,dlaczego nie czytać w kolejności powstawania?

Wyobraź sobie, że kilka lat temu pożyczyłem z biblioteki Kolor Magii i Blask Fantastyczny i przeczytałem tylko Kolor Magii, po czym oddałem do biblioteki nieprzeczytany Blask Fantastyczny.
Po jakimś pół roku przeczytałem Straż! Straż! i dopiero to mnie wciągnęło.

I dopiero jak czytam wszystkie książki drugi raz, to czytam chronologicznie.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 8 kwi 2014, o 22:07

Na początek najlepsze są Muminki.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Jak przekonać kogoś do fantasty

Postprzez reeven » 8 kwi 2014, o 22:13

Jeśli już bardzo się chce kogoś namawiać na fantastykę to najlepiej na początek polecić książkę, która będzie zawierać elementy, którymi się ktoś interesuje, lub takie co są w książkach jakie przeważnie czyta. Ktoś lubi kryminały? Na pewno istnieje kryminał fantazy ;)...filozofia? Może Le Guin albo, któryś z pisarzy s-f....itd. Tak naprawdę nie poleca się fantastyki tylko dopasowuje się do osoby zachęcanej ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Zwykle zabierała do klasy książkę i czytała spokojnie, gdy wokół niej Podstawowe Artykuły Eksportowe Klatchu przytrafiały się innym.

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron