Niekoniecznie o Terrym...

Grzędowicz Jarosław

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Aiyanna » 4 lis 2013, o 18:22

Biała napisał(a):w sumie to jak do tej pory Grzędowicz poza Pratchettem jest jedynym autorem ktorego wszystkie ksiazki mi sie podobaly..hm..w sumie nie..niektore ksiazki Sir Terrego mi nie przypadły do gustu;p


Bo patrząc obiektywnie - Terry napisał więcej książek, więc siłą rzeczy jest większe prawdopodobieństwo, że któraś się nie spodoba :D
Przekonałam się do chłopięcia uciekającego. Jeżeli to prawda, że drugi tom jest najsłabszy z całej serii, to boję się następnych. Jestem jeszcze przy dwójce i obłędnie mi się podoba.

Wypychacza zwierząt jeszcze nie udało mi się dostać w swoje łapki ale jak popytam znajomych, to może uda się skombinować.
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Reklama

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Jostein Siwy » 20 lis 2013, o 15:45

E, nie, drugi tom nie jest najsłabszy. Niestety, tom czwarty zdradza już pewne "zmęczenie matariału". Jakoś najdłużej go czytałem. A zakończenie... no cóż, po części zaskakujące, po części rozczarowujące.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Aiyanna » 5 gru 2013, o 21:53

To jest jakieś uzależnienie. Skończyłam sagę tydzień temu i zaczynam od początku. Moja przenośna biblioteka zbyt szybko nie odzyska swoich książek.

Dawno nie miałam tego stanu, w którym człowiek czyta absolutnie wszędzie, bo nie może się oderwać. Schowanie książki do torby fizycznie bolało - szczególnie w momencie, kiedy wychodziło się z tramwaju prosto w deszcz i nie można było czytać dalej.

Jostein Siwy napisał(a):A zakończenie... no cóż, po części zaskakujące, po części rozczarowujące.

Nie da się ukryć, że daje nadzieję :D A może jednak... Może za kilka lat jakieś opowiadanie, ciąg dalszy...
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Motopompa » 7 kwi 2014, o 12:58

Skończyłem Pana Lodowego Ogrodu. Ostatnie 150-200 stron czwartego tomu jest wyraźnie słabsze. Za to zakończenie mi się po prostu nie podoba i to nie jest żadne zakończenie.

I nie zgodzę się z pierwszym postem, dla mnie Wiedźmin jest lepszy od PLO. Głównie przez zakończenie właśnie. Ale to bardzo mocno subiektywna opinia ;)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Uuu! » 7 kwi 2014, o 14:38

Czy lepsze byłoby zakończenie w stylu "żyli długo i szczęśliwie"? Albo jakieś takie, gdzie główny bohater ginie tragicznie? To jakie jest pozostawia akcję w zawieszeniu, ale też daje nadzieję, i sami możemy sobie "dośpiewać" co tam komu bardziej pasuje.
Mi to zakończenie podobało się. Choćby dlatego, że nie wyklucza części piątej.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Innos » 8 kwi 2014, o 09:04

Ja wreszcie skończyłem 4 tom, jakoś tak nie było kiedy dosłuchać audiobooka do końca, ale udało się. A słuchało się bardzo miło, polecam tę formę, czyta Jacek Rozenek, dla graczy znany jako głos Geralta z Rivii. :) Trochę wolniej idzie niż kiedy czyta się książkę papierową czy elektroniczną, ale za to jest więcej czasu na delektowanie się fabułą. ;-) Mi zakończenie pasowało, w zasadzie było bez fajerwerków, ale i nie było przekombinowane, po prostu przyzwoite. I w razie jakby Grzędowicza naszła ochota i wena to spokojnie może powstać ciąg dalszy, a to plus. :)

Zresztą książkę polubiłem jeszcze bardziej przekonawszy się po spotkaniu z Grzędowiczem na Pyrkonie, że spoko z niego gość, (a jak ktoś miał jeszcze wątpliwości to wystarczyło spojrzeć na długość kolejki z fanami stojącymi po autografy ;)). W porównaniu do nadętego rozrabiaki Sapkowskiego Grzędowicza przynajmniej nie jest wstyd zaprosić na konwent. :D

Oczywiście podziękowania dla was, bo w sumie tyle o tym PLO gadaliście że musiałem w końcu to przeczytać - wcześniej o tym nie raz słyszałem, ale jakoś przy długiej liście rzeczy do przeczytania nie był to priorytet. Ale że musi być o czym gadać w towarzystwie, to nadrobiłem. I bardzo się z tego cieszę. :)
Avatar użytkownika
Innos męska
Student Magii
 
Posty: 33
Reputacja: 153

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Motopompa » 13 kwi 2014, o 12:28

Przeczytać piątą część to już bym chyba nie dał rady. Nie wydaje wam się takie zakończenie dość niewiarygodne po tym jak Vuko przez 4 tomy był mistrzem taktyki? Poza tym, już ogólnie mówiąc, Pan Lodowego Ogrodu to na pewno nie jest ksiażka którą chciałbym przeczytać jeszcze raz. A jeśli już trzymać się tego porównywania do Wiedźmina (którego przeczytałem 6 razi i jeszcze siódmy na wyrywki), to w PLO widzę znacznie mniej interesujących postaci. A to właśnie bohaterowie pierwszo, drugo i dalszoplanowi, ze swoim światopoglądem, reakcjami i decyzjami, sprawiali że Wiedźmin zapadł mi w pamięć.


A patrząc jeszcze ogólniej, na Grzędowicza, to powiedzccie który zbiór opowiadań uważacie za bardziej wart przeczytania, Wypychacza Zwierząt czy Popiół i Kurz?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Uuu! » 13 kwi 2014, o 13:05

PLO nie przeczytałbym pewnie drugi raz, tak samo jak nie przeczytałbym drugi raz Wiedźmina. Bo ja właściwie nigdy nie czytam książek powtórnie. Książki Pratchetta są tu wyjątkiem. Wiedźmina nie przeczytałbym drugi raz, bo zbyt wiele rzeczy mi tam przeszkadzało, widziałem zbyt wiele błędów. W PLO znalazłem właściwie tylko jeden błąd.
Piszesz, że Vuko przez cztery tomy był mistrzem taktyki, ale przecież popełniał błędy. Jak choćby wtedy, kiedy został drzewem. A było tych błędów więcej.
Myślę, że to zakończenie było najlepsze z możliwych. Podobało mi się choćby to, że ocalała Cyfral.
Jeśli masz pomysł na lepsze zakończenie, to chętnie poznam.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Motopompa » 13 kwi 2014, o 18:46

Uuu! napisał(a):PLO nie przeczytałbym pewnie drugi raz, tak samo jak nie przeczytałbym drugi raz Wiedźmina. Bo ja właściwie nigdy nie czytam książek powtórnie. Książki Pratchetta są tu wyjątkiem.

Mnie podoba się głównie to, że z czasem zmienia mi się światopogląd i kiedy czytam ponownie dostrzegam nowe rzeczy, albo stare nagle zyskują nowy wymiar. Może gdybym czytał PLO 2/3 lata wcześniej patrzyłbym na to inaczej - teraz mam wrażenie że czytanie po raz drugi nic mi nie da, bo tam nic więce nie ma.



Spojler



No tak, popełniał błędy, często dlatego że był nowy w tym świecie i ani mu przez myśl nie przeszło jak wszystko właściwie działa. A tutaj dał się załatwić przez swoich, których znał i to pomimo tego, że wcale nie musiał tam leźć.





Koniec spojlera


Naprawdę pytasz mnie o lepsze zakończenie? Jest jakie jest i o nim rozmawiamy. Wymyślanie innego nie ma sensu, bo całą historię można poprowadzić inaczej od każdego punktu. W obecnym kaształcie widzę stracony potencjał, czego mi szkoda, bo po Księdze Jesiennych Demonów wiem, że Grzędowicz potrafi lepiej.
Cały czwarty tom traci moc nieustannie aż ostatnie 200 stron ciągnie się niemiłosiernie, żeby tylko doprowadzić fabułę do punktu, w którym logicznie można pociągnąć dalej w innym kierunku (bez ostatniego rozdziału i może kawałka rozdziału przed nim).



Spojler



Po czym w momencie kulminacyjnym, kiedy autor może dosłownie wszystko, dostajemy nic ciekawego. Ot spada biały snieg o czym wszyscy trąbią od chyba jeszcze poprzedniego tomu, tylko trochę inny żeby nie było za smutno. Czyli zamiatamy, wszystko po staremu, Vuko zabija strasznych zwariowanych naukowców, po czym daje się złapać chociaz wcale nie musiał nawet podejmować tego ryzyka (o którym musiał doskonale wiedzieć), wraca na Ziemię, ale styl życia na Midgaardzie bardziej mu odpowiadał, więc kombinuje jak wrócić. Przegapiłem coś?
Tylko ja spodziewałem się na końcu czegoś dającego do myślenia albo chociaż zaskakującego? Bo jedynym co mi się podoba w końcówce wyjaśnienie, że magia to nanotechnologia sterowana myślą.




Koniec spojlera
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Mogget » 13 kwi 2014, o 23:36

Pompa:
Księga jesiennych demonów > Popiół i kurz > Wypychacz zwierząt
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grzędowicz Jarosław

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 lis 2014, o 21:58

Mogget napisał(a):Księga jesiennych demonów


Dokonałam nabycia drogą kupna niedawno... grzecznie czeka na swój czas...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Przepraszam, skłamałem, tak naprawdę to były pierniki - uspokoił ją szybko Maurycy. Ktoś, kto daje jedzenie, zawsze ma rację.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron