Załoga Latawca szybko traciła morale (które od początku, powiedzmy sobie szczerze, nie było zbyt wysokie). Nawet Marchewa który Tryskał optymizmem nie potrafił pocieszyć swoich towarzyszy podróży. W kopalni było dużo prościej. Wystarczyło pomyśleć o złocie i każdy Krasnolud odzyskiwał natychmiast siły. Nawet śpiewano o tym piosenki. No właśnie. Może by zanucić jakąś pieśń poprawiającą humor? Tylko co śpiewa się na statkach? Bo chyba nie piosenki o Złocie. Marchewie kołatała się po głowie stara pieśń wilków morskich, Morskie Opowieści, ale za cholerę nie mógł sobie przypomnieć jak leciały słowa.
I tu zaczyna się nasza zabawa. Ułożenie Czterech wersów to nic trudnego dla naszych forumowych rymokletów. Staramy się trzymać rytm Morskich opowieści, staramy się trzymać tematykę morsko - dyskową, po naszej propozycji zwrotki zadajemy temat lub słowo którego powinna użyć następna osoba. Może to być postać ze ŚD, Realna, Nick z forum, przymiotnik czasownik czy co wam przyjdzie do głowy, byleby nie było zbyt łamiące rytm. No i tyle. Spróbujmy co z tego wyjdzie. Na kolejnym zlocie na którym uda mi się być spróbujemy wykonać parę najlepszych zwrotek. no to do dzieła.
Moja propozycja:
Gdy za Krawędź popłyniemy a
Wiele dam gorzko zapłacze G
Będzie tęsknił też wilkołak, a C
goniąc coś co gdacze. G E a
poproszę zwrotkę z Golemem.
