I tak jakoś zmotywowało mnie to do poszukania tolkienowych aluzji w książkach Pratchetta. Wydaje mi się, że było tego sporo. Na razie skojarzyłem te z książek które ostatnio czytałem:
Oko Saurona:
Piekło Pocztowe napisał(a):Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko!
– Jestem pewien, że wprowadziłem poprawne... – zaczął Myślak majstrujący przy czymś z tyłu wielkiego dysku.
– To ja, nadrektorze, Krętacz Collabone – zabrzmiał głos z omniskopu. Ogniste oko zniknęło, a pojawił się gigantyczny czerwony nos. – Jestem tutaj, w wieży terminalu w Genoi. Przepraszam za to zaczerwienienie, nadrektorze, ale nabawiłem się alergii na wodorosty.
Zaś Rusznic w Zbrojnych przypomina trochę Pierścień Władzy, zwłaszcza przez to jaki wpływ ma na swoich posiadaczy...




