Świat Dysku

Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

O płaskim świecie dyskusje

Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Corvvin » 14 mar 2009, o 19:06

Jakiś czas temu moja luba zmusiła mnie do obejrzenia 3 części filmowej adaptacji Władcy Pierścieni (extended edition:P). Przy okazji zrozumiałem dlaczego w kinie rozciągnęli jego pokazy na 3 lata - zanudzić się przy tym można na Śmierci.
I tak jakoś zmotywowało mnie to do poszukania tolkienowych aluzji w książkach Pratchetta. Wydaje mi się, że było tego sporo. Na razie skojarzyłem te z książek które ostatnio czytałem:

Oko Saurona:
Piekło Pocztowe napisał(a):Nadrektor Ridcully stuknął pięścią w bok aparatu, aż omniskop się zakołysał.
– Ciągle nie działa, panie Stibbons! – ryknął. – Znowu mamy to wielkie ogniste oko!
– Jestem pewien, że wprowadziłem poprawne... – zaczął Myślak majstrujący przy czymś z tyłu wielkiego dysku.
– To ja, nadrektorze, Krętacz Collabone – zabrzmiał głos z omniskopu. Ogniste oko zniknęło, a pojawił się gigantyczny czerwony nos. – Jestem tutaj, w wieży terminalu w Genoi. Przepraszam za to zaczerwienienie, nadrektorze, ale nabawiłem się alergii na wodorosty.


Zaś Rusznic w Zbrojnych przypomina trochę Pierścień Władzy, zwłaszcza przez to jaki wpływ ma na swoich posiadaczy...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Elencza » 15 mar 2009, o 11:06

To już sie pojawiło na stronach forum, ale pasuje do tematu: Gollum we wnętrzu Miedzianki, płynący ze wiedźmami
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez rozzinka » 15 mar 2009, o 22:25

Tu mogę coś dodać z "Wyprawy Czarownic" w której to doszukuję się odwołań do klasyki literackiej :) i znalazłam odwołanie do Morii i Goluma :mrgreen:

"Dotarła do płaskiej powierzchni zaśnieżonej skały, według Magrat niczym się nie różniącej od innych skał, dostępnych we wszelkich rozmiarach - odpowiednich, by na nich zamarznąć - wszędzie dookoła. Babcia zatrzymała się i nasłuchiwała przez chwilę. Po chwili cofnęła się, uderzyła w skalę miotłą
(...)
Przez chwilę nic się nie działo. Potem kawałek skały odsunął się na parę cali.(...)
- Kazaliśmy wyryć napis na bramie - poinformował nadąsany.
- Niewidzialnymi runami. Takie porządne niewidzialne runy są bardzo drogie.
- Nie przyleciałam tu czytać bramy - odparła babcia. Rozmówca zawahał się.
- Weatherwax, mówiła pani?
- Tak. Przez W. Jak w słowie „wiedźma”.
Brama zatrzasnęła się. Pozostała tylko ledwie widoczna rysa w skale.(...)
- Nie widzę tu żadnych niewidzialnych run - stwierdziła.
-Pewnie że nie. - Niania wzruszyła ramionami. - To dlatego że są niewidzialne."

"- Dossskonale - powiedziało. - Dziś ssssą moje urodziny...
Wszystkie trzy przez chwilę wpatrywały się w przybysza. W końcu babcia Weatherwax ujęła wiosło i mocno uderzyła go w głowę.
Rozległ się plusk i coraz cichsze przekleństwa.
- Paskudny mały stwór - stwierdziła babcia, gdy powiosłowały dalej. - Nie podobał mi się.
- Fakt - przyznała niania. - Trzeba uważać na takich oślizłych.
Ciekawe, czego chciał - zastanowiła się Magrat."
"Wampiry powstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego dokonać z kota" -- "Wyprawa Czarownic"

I feel
F(reaked out)
I(nsecure)
N(eurotic)
E(motional) :D
Avatar użytkownika
rozzinka
Student Magii
 
Posty: 21
Lokalizacja: Laski k. W-wy
Reputacja: 0

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez 4jola » 8 kwi 2009, o 18:10

Trzy Wiedźmy i korona,którą muszą ukryć.Pierścień aj preszysssss jako żywo.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Doderik » 9 kwi 2009, o 15:13

A w "Straż! Straż!", gdzie pojawia się Marchewa? Nie przytoczę teraz cytatu, ale czy przypadkiem w Ankh-Morpork nie oczekiwano na powrót króla z totalnie nie magicznym i legendarnym mieczem?
Doderik
Student Magii
 
Posty: 16
Reputacja: 0

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Elencza » 9 kwi 2009, o 16:06

Ja to odebrałam raczej jako aluzję do legendy o Królu Arturze, wyciąganie/wkładanie miecza ze skały
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Desaxe » 10 kwi 2009, o 13:40

Mnie się akurat również Marchewa skojarzył z Aragronem:) Ale raczejPratchatt miał tu na myśli odwolania do bajek i legendy o Królu Arturze. Tolkien Tolkienem, ale cała Wyprawa Czarownic, te pokraczne krzywienie starych bajek przez Pratchettowski cynizm i motywy matek chrzestnych najbardziej kojarzyly mi sie ze Shrekiem, w którym też aluzje do Tolkiena sie trafiały :lol:
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez tter282 » 11 kwi 2009, o 08:26

Generalnie jest tak, że cała anglosaska twórczość fantasy zawiera w sobie gen mitu arturiańskiego i mitologii Tolkienowskiej. Rzutują bardzo często wręcz zbyt wyraźnie. Swoją drogą nie jest to dziwne, choć czasami bywa irytujące
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Desaxe » 11 kwi 2009, o 09:37

a zapomniałbym o "Czarodzicielstwie" - motywy z wojnami czarodziejów i tym, że każdu z nich musi mieć swoją wieżę, których las wyrastał w Al-Khali - znajome? ;)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez rozzinka » 15 kwi 2009, o 20:18

Chleb krasnoludów kojarzy mi się z chlebem elfów. Też "syci"

"Chleb krasnoludów był doprawdy cudowny: nikt nie cierpiał głodu, jeśli miał choć trochę chleba krasnoludów do uniknięcia. Wystarczyło popatrzeć na niego przez chwilę, a natychmiast przychodziło człowiekowi do głowy mnóstwo innych rzeczy, które wolałby zjeść. Własne buty, na przykład. Góry. Owce na surowo. Swoje stopy." :mrgreen:
"Wampiry powstawały z martwych, z grobów i z krypt, ale nigdy nie zdołały tego dokonać z kota" -- "Wyprawa Czarownic"

I feel
F(reaked out)
I(nsecure)
N(eurotic)
E(motional) :D
Avatar użytkownika
rozzinka
Student Magii
 
Posty: 21
Lokalizacja: Laski k. W-wy
Reputacja: 0

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez jaro_gryf_666 » 27 cze 2009, o 18:59

W "Straż! Straż!" Colon strzelał do Smoka swoją Szczęśliwą Strzałą, próbując trafić w czuły punkt. Sytuacja ta całkowicie przypomniała mi, jak Bard strzelił do Smauga Czarną Strzałą celując w miejsce, w którym łuska jest cieńsza :) Z tą różnicą, że Bard trafił, a przed strzałem nie poprawiał swoich szans stając na jednej nodze, zakładając hełm na odwrót i śpiewając Piosenkę o jeżu :mrgreen:
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Eoren » 8 mar 2010, o 18:20

Victor w jednej z migawek miał walczyc z Bal-G-rogiem (Morrym z doczepionymi skrzydłami). Po wycięciu tego dużego G w środku zostaje zdecydowanie stwór tolkienowski...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez tommi » 8 mar 2010, o 19:12

I w piekle pocztowym był tekst Ridiculleiego :Niech ktoś usunie to ogniste oko z ekranu .To jak dla mnie było aluzją do oka Surona czy jakoś tak
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez Eoren » 13 mar 2010, o 22:21

W 'Ruchomych Obrazkach' Mustrum pojawia się jako Ridcully Bury, a magowie którzy chcą go mianowac nadrektorem myślą, że jest przyjacielem wszystkich zwierzątek... jak u Tolkiena niejaki Radagast Brązowy.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
Avatar użytkownika
Eoren żeńska
Bibliotekarz
 
Posty: 1645
Lokalizacja: Nałęczów...KRK
Reputacja: 362

Re: Tolkienowe aluzje u Pratchetta?

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 26 mar 2010, o 23:33

Jak dla mnie wszelkie te podobieństwa są celowe i jest to satyra najwyższej próby. Osobiście nie przepadam za takimi "eposami" jak dzieła Tolkiena, a Pratchett wspaniale robi sobie z tego dowcip. Czerwony nos zamiast oka:D
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

-czy nie kazałem go przyprowadzić? - Nie chciał iść, generale. - Macie przecież miecz, prawda? - tak jest. Ukłułem go nawet, ale się nie ruszył. I przyniósł jakiegoś trupa. - Na pole bitwy? Wiecie, to nie piknik, gdzie każdy przynosi swoje zapasy.

Pomniejsze Bóstwa, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron