"Takie tam pod wpływem chwili" naszej własnej Cudo Tyłeczek cieszy się powodzeniem, ale i napotkało małe zamieszanie co do formy. Tak też inspirując się *ekhem ekhem wcaleniekopiując ekhem* tymże wątkiem proponuję nowy. Tym razem faktycznie każdy dopisuje kolejny kawałek opowieści - myślę, że tak od 2 do 6 zdań, przy czym pierwsze ma być zakończeniem posta poprzedniego, a ostatnie pozostawiać otwartą ścieżkę dla następnego uczestnika. Ja zaczynam.
Jak na złość, nie huczała ani wichura, ani wiatr. Dzionek był słoneczny, a ptaszki śpiewały wesoło. Nijak to nie pasowało do złego humoru Babci Weatherwax. Babcia żwawym krokiem oddalała się coraz bardziej od swej chatki, z pochmurnym wyrazem twarzy. Nie mogła przestać myśleć o pewnym jakże irytującym fakcie, a mianowicie...
Nikt nie pamięta pieśniarza. Pieśń wciąż żyje.