Notatnik Myślaka Stibbonsa

Flora Świata Dysku

Encyklopedia i spisy detali wyłuskanych z książek

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Uuu! » 26 wrz 2013, o 04:41

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Jak uzależnia??

Jak cholera.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 26 wrz 2013, o 22:37

I co? I potem się chodzi na takie spotkania, gdzie się mówi "Kupiłem sobie raz paluszki z czarnuszką, bo to zdrowsze niż z solą, a potem już zawsze nosiłem przy sobie paczkę ..." ??

//Edit 29 wrz 2013, o 23:00
Dzisiaj w naszym kaciku botanicznym krótko o korniszonach. Pojawiają się w "Równoumagicznieniu", gdy Babcia robi Esk na wejście pięciominutówkę z zielarstwa (str. 40). Jak powszechnie wiadomo, 'korniszon' to mały ogórek zakonserwowany w roztworze octu z dodatkami. Czyli przetwór ("Przetwór - nie przetwór, byleby dobry na zagrychę .."), a nie - roślina, jak wszystkie pozostałe wymieniane przez Esk. W efekcie pojawia się niespójność stylistyczno-merytoryczna. Pratchett używa słowa 'gherkin', ale oprócz 'korniszon' oznacza ono jeszcze 'mały ogórek' oraz 'ogórek antylski' (inny gatunek ogórka). Należałoby zatem 'water gherkins' nazwać po prostu 'ogórkami/ogóreczkami wodnymi'. Wątpliwe wydaje się, by Pratchett chciał dla żartu ("przecież on tak śmiesznie pisze!") zasugerować, ze dyskowa natura obdarza dyskoludki gotowymi przetworami (i to tymi najważniejszymi - najpierw pod bimberek, potem na kaca) - Pratchett ma doskonale wyrobiony zmysł i gust literacki: humor dozuje w szczodrych ale eleganckich dawkach, nie na siłę. Pozostałe nazwy roślin wymieniane przez Esk w R. - choć, zwłaszcza w polskiej wersji, mogą się wydawać całkowicie zmyślone - są utworzone poprzez połączenie fragmentów istniejących nazw roślin, czasem tylko nieznacznie zmodyfikowanych - i nie ma wątpliwości, że chodzi o rośliny i ich ludowe nazwy i nic poza tym (można odnieść wrażenie, że Pratchett'owi zależy na tym, by brzmiały swojsko i wiarygodnie). Warto zauważyć, że w Kosiarzu w ogrodzie 'uniwersyteckim' pod troskliwym okiem Modo rosną po prostu róże i dalie, a jako cenne składniki pryzmy kompostowej wymienia on - jakby cytując "Poradnik Działkowicza" - pokrzywy, żywokost, krwawnik (i właśnie w ten sposób Pratchett osiąga doskonały efekt humorystyczny). Ciekawe, czy jakikolwiek inny autor powstrzymałby się przed obsadzeniem 'magicznego ogrodu' przy 'czarnoksięskiej uczelni' czarodziejskimi bylinami o niezwykłej mocy. A przynajmniej kwiatem paproci ..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 30 wrz 2013, o 05:31

Stanisław Ssakmorski napisał(a):I co? I potem się chodzi na takie spotkania, gdzie się mówi "Kupiłem sobie raz paluszki z czarnuszką, bo to zdrowsze niż z solą, a potem już zawsze nosiłem przy sobie paczkę ..." ??



tak mniej więcej :) u niektórych mniej, u niektórych więcej:)
czyli czarnuszka dla ludziów = kocimiętka dla kotów ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 paź 2013, o 19:58

A jak by tak zmieszać?*

* I dać kotu?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 paź 2013, o 20:16

Spróbuj, tylko potem nie narzekaj, że kot spojrzał się na Ciebie tak... no właśnie "tak". W "ten" sposób.
:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 paź 2013, o 23:31

Wcale by nie spojrzał, tylko od razu by się w tym wytarzał. Jeszcze można by koperku dodać - kot też lubi.
By the way, w Piramidach jest Dil - wymawia się tak samo jak 'dill', czyli właśnie koper (a także oznacza wszystko, co zamarynowane z dodatkiem kopru - czyli pikle)- a facet zajmuje się robieniem pikli ze zwłok (czyli preparuje i balsamuje). Może Dil powinien się po polsku nazywać Konserwator albo Marynarz ..
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 2 paź 2013, o 05:25

Muszę przeczytać jeszcze raz "Piramidy", bo pierwsze moje skojarzenie było z "Ein kurtzweilig Lesen von Dil Ulenspiegel, geboren uß dem Land ze Brunßwick", ale to taka pozostałość zawodowego zboczenia:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 2 paź 2013, o 21:42

W niemieckim 'Dil' to chyba też fantastyczne imię? Czy prawdziwe?
A kieszonkowy mówi, że koperek w języku Durera und Fuhrerea to też 'Dill'. To może Dil powinien po polsku nazywać się Herr Koperr ..

//Edit 10 paź 2013, o 20:08
Tematem dzisiejszej gędźby jest 'żabołak'. Pojawia się w Trzech Wiedźmach na str. 96. Brzmi intrygująco - jak jakiś żabi wilkołak, czyli chyba żaba, co się zmienia w wilka w odpowiednich warunkach . Iście pratchettowska nazwa. W sumie pomysłowa. Chodzi jednak o roślinę o domniemanym działaniu leczniczym - w oryginale 'frogbit'. Tu można spekulować, czym się kierował tłumacz. 'Frog' to 'żaba', a 'bit' to 'kawałek' ('mała część') oraz po prostu 'rzecz' - a ponadto forma przeszła czasownika 'bite' - 'gryźć, kąsać'. Może to ostatnie było inspiracją .. A może to miała być tylko nazwa rośliny oparta na rdzeniu 'żab-'. Akurat w polskim nie ma końcówki '-ołak' w nazwach roślin (a może ktoś zna?), jest natomiast '-łak' (np. 'szakłak') albo '-łek' ('miłek'), ale w sumie blisko. Warto jednak zwrócić uwagę, jak jedno małe '-o-' przestawia skojarzenia na tory fantastyczno-zwierzęce.
Tylko po co kombinować. Akurat 'frogbit' to istniejąca jeszcze przed Prachett'em (B.P.E. - być może jesteśmy świadkami narodzin nowej, świeckiej tradycji ..) nazwa rośliny w języku angielskim, a jej polskim odpowiednikiem jest - uwaga, uwaga: 'żabiściek'. Też czadowa nazwa, jakby żywcem z Pratchett'a (gdyby Pratchett wiedział, jak to u nas brzmi, to może by nią obsadził zakola rzeki Ankh).
I na koniec o nazwie gatunkowej: u Pratchett'a to jest 'old man's frogbit'. 'Old man' albo 'old man's' jest częstą nazwą gatunkową dla wielu roślin (także porostów - np. 'brodaczka'; hehe - w polskim mogłoby to oznaczać krasnala płci żeńskiej - zgodnie z systematyką krasnali opisaną w: Pratchett, T. Świat Dysku) charakteryzujących się jasnymi włoskami, kutnerkiem, meszkiem, etc. W wersji polskiej jest 'żabołak starczy' - i ten przymiotnik jest dość niefortunny, bo nie występuje w polskich nazwach roślin, a poza tym się kojarzy .. W nazwach polskich w analogicznych sytuacjach spotkamy przymiotniki 'włochaty', 'brodaty', 'wełnisty', 'omszony' oraz nazwę rodzajową 'starzec' albo 'wełnianka'. Wyjątkiem jest 'cereus starczy' - ale to nie jest specjalnie poprawna nazwa, pierwotnie nazywano go 'głową starca' (bardziej elegancko), a poza tym żaden szanujący się kaktusiarz polski nie zniży się do używania polskich nazw kaktusów (większość zresztą nie ma, a w tym wypadku to jest cereus senilis).
To tak pokrótce .. :?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez abigail » 10 paź 2013, o 23:32

skądinąd, kiedy nabyłam owego kaktusa, pewna niewiasta, usłyszawszy ode mnie jak się nazywa stwierdziła (cytuję): "raczej jajo starca.."

reasumując: Cholewa powinien dokonać korekty do drugiego wydania (dzieł wszystkich S.T. przetłumaczonych) i wymienić Cię z podziękowaniami w nocie wydawniczej! (przecież kolejne wydania S.T. i tak się sprzedadzą na pniu :) ) - i to jest bez jakiegokolwiek dodatku z tego krzaka co ma te owocki takie do borówek /- jagód, jak wolą niektórzy/ podobne. :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 paź 2013, o 21:19

Zepsuta ignorantka! ... A jak by się dowiedziała, że C. senilis to kaktus kolumnowy, nierozgałęziony i w odpowiednim wieku tworzący (od wierzchołka w dół) boczne cefalium (gęsta masa białych włosków), to dopiero by dała upust swoim skojarzeniom, frojdziszcze zdeprawowane! Tfu!! ... Mam nadzieję, że w pobliżu nie było żadnej młodzieży.

Ale tego krzaka z jagodami to nie mogę rozkminić. Abi?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez abigail » 14 paź 2013, o 20:45

A....psik..ronia! Na zdrowie :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 14 paź 2013, o 21:10

Niezłe kalambury zapodajesz, Abiśka. Ale gdybyś w inkryminowanym zdaniu napisała 'bez cienia ...' (zamiast 'bez [...] dodatku'), to bym zatrybił. A bez też krzew i też ma takie owocki (w baldachogronach, hihi).
Na marginesie zagadka: na Ziemi rośnie coś rodem z Dysku - mimo że na Dysku nie rośnie.

//Edit 22 paź 2013, o 20:44
Tak dlja paddierżanija razgawora - nieskolka sołow ob diskowych cwietach.
Najwprzód: rozwiązanie zagadki, której nikt nie zauważył, więc najprawdopodobniej dlatego nie udzielił odpowiedzi. Chodzi o gatunki z rodzaju dyskokaktus (Discocactus).
A z podanej na wstępie listy roślin dzisiaj pora na 'Snake's Head' ('głowa węża') . To najczęstsza potoczna nazwa szachownicy kostkowanej. Ze względu na kontekst tłumacz pomysłowo zmienił ją w 'lwią paszczę' (Wyprawa czarownic, str. 257), bo w polskim nie ma roślin z wężem i jego organami w nazwie - co najwyżej jest 'żmijowiec', 'wężymord' czy 'czosnek wężowy'. Swoją drogą, po angielsku 'lwia paszcza' to 'snapdragon' (czyli taki 'kłapiący paszczą smok - też fantastycznie). Zainteresowanym narządami w nazewnictwie przyrodniczym polecam sprawdzić ludową nazwę sromotnika bezwstydnego. Łączy fantastykę z tym, co najbardziej archetypalne (czy jakoś tak ..) ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez abigail » 31 paź 2013, o 19:14

.. "ja na kolana padłam" - w poszukiwaniu opadniętej szczęki...
Jak Ty To Robisz?! /no .. niby wiem jak.. ale nigdy nie będę tak potrafić!/

Zemsta: a weź przyjedź do Krakowa w dniach 9-10... a nawet 11-ty! /listopada/

No nie bądź jedynie wirtualnym Bogiem translacji! Pliiiiiiiiiiiiiis!
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 31 paź 2013, o 20:24

Dziękuję, że mnie tak rozpieszczasz - bo życie jakoś niespecjalnie ;)
Bardzo chętnie bym przyjechał - tylko że do wyżej wspomnianej miejscowości mam spory kawałek i na razie nie dam rady. Ale mam nadzieję, że wszystko w swoim czasie. You can't hurry love, y'know .. Tylko młodzi teraz jacyś tacy w gorącej wodzie kąpani ..
Na razie muszę pozostać an Unidentified Forum Object ..
Tak żeby nie było zupełnie nie na temat, to wspomnę, że pod koniec Panów i Dam pojawiają się 'pędy krwawnika' - w oryginale 'yarrow stalks'. Wydaje mi się, że w przypadku krwawnika ('yarrow' oraz inne nazwy potoczne, np. 'old man's pepper' - vide któryś tam post w bieżącym wątku wcześniej), jeżeli mówimy o dorosłych (najczęściej zwieńczonych baldachem kwiatów) roślinach (a taki właśnie jest kontekst u Pratchett'a), to należy użyć wyrażenia 'łodygi krwawnika' (potrzebne np. do zabawy w chińskie bierki I Ching) - gdyż 'pędy' najczęściej oznaczają 'młode pędy', wyrastające z ziemi lub 'nowe (i też młode) pędy' ze starszej łodygi (tych drugich krwawnik nie wypuszcza). Tak samo kupujemy (no może nie wszyscy..) łodygi selera naciowego, a nie - pędy.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Flora Świata Dysku

Postprzez abigail » 31 paź 2013, o 21:05

Stanisław Ssakmorski napisał(a): mam nadzieję, że wszystko w swoim czasie


Ja też :) i nie chciałabym, żeby to zabrzmiało jak groźba ;)

łodyg selera naciowego nie kupuję.. bo wolę /póki jeszcze są/ POMIDORY! - jakże wkrótce nastąpi bowiem... Addio pomidory... :cry: :cry: :cry:
ale: ... /nie wiem czy pisać.. czyli, że napiszę - bo mój stosunek do pokus jest tu wszak znany/:

Wolej mi z Tobą pogadać i na Ciebie czekać niźli na ... PWC (nie, że go poznałam, ale.. posłuchałam i owszem co w kuchni opowiadał - byłam 45 cm od Niego - czyli .. niespiesznie i poza protokołem.. i.. no .. ja na kolana nie padłam... I nawet nie podeszłam... Jakoś... tak...mimo wszystko.. Niby.. powinnam.. ale - nie było pokusy.. :roll: :? :( :? )
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Notatnik Myślaka Stibbonsa

-Jesteś pewna, że potrafisz zwyciężyć Przebiegłego, tak? Widzę, że nie odziałaś się jeszcze w północ. -Kiedy będę stara, w północ się odzieję- odparła Tiffany. –To kwestia wyboru.

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron