W niemieckim 'Dil' to chyba też fantastyczne imię? Czy prawdziwe?
A kieszonkowy mówi, że koperek w języku Durera und Fuhrerea to też 'Dill'. To może Dil powinien po polsku nazywać się Herr Koperr ..
//Edit 10 paź 2013, o 20:08
Tematem dzisiejszej gędźby jest 'żabołak'. Pojawia się w Trzech Wiedźmach na str. 96. Brzmi intrygująco - jak jakiś żabi wilkołak, czyli chyba żaba, co się zmienia w wilka w odpowiednich warunkach . Iście pratchettowska nazwa. W sumie pomysłowa. Chodzi jednak o roślinę o domniemanym działaniu leczniczym - w oryginale 'frogbit'. Tu można spekulować, czym się kierował tłumacz. 'Frog' to 'żaba', a 'bit' to 'kawałek' ('mała część') oraz po prostu 'rzecz' - a ponadto forma przeszła czasownika 'bite' - 'gryźć, kąsać'. Może to ostatnie było inspiracją .. A może to miała być tylko nazwa rośliny oparta na rdzeniu 'żab-'. Akurat w polskim nie ma końcówki '-ołak' w nazwach roślin (a może ktoś zna?), jest natomiast '-łak' (np. 'szakłak') albo '-łek' ('miłek'), ale w sumie blisko. Warto jednak zwrócić uwagę, jak jedno małe '-o-' przestawia skojarzenia na tory fantastyczno-zwierzęce.
Tylko po co kombinować. Akurat 'frogbit' to istniejąca jeszcze przed Prachett'em (B.P.E. - być może jesteśmy świadkami narodzin nowej, świeckiej tradycji ..) nazwa rośliny w języku angielskim, a jej polskim odpowiednikiem jest - uwaga, uwaga: 'żabiściek'. Też czadowa nazwa, jakby żywcem z Pratchett'a (gdyby Pratchett wiedział, jak to u nas brzmi, to może by nią obsadził zakola rzeki Ankh).
I na koniec o nazwie gatunkowej: u Pratchett'a to jest 'old man's frogbit'. 'Old man' albo 'old man's' jest częstą nazwą gatunkową dla wielu roślin (także porostów - np. 'brodaczka'; hehe - w polskim mogłoby to oznaczać krasnala płci żeńskiej - zgodnie z systematyką krasnali opisaną w: Pratchett, T. Świat Dysku) charakteryzujących się jasnymi włoskami, kutnerkiem, meszkiem, etc. W wersji polskiej jest 'żabołak starczy' - i ten przymiotnik jest dość niefortunny, bo nie występuje w polskich nazwach roślin, a poza tym się kojarzy .. W nazwach polskich w analogicznych sytuacjach spotkamy przymiotniki 'włochaty', 'brodaty', 'wełnisty', 'omszony' oraz nazwę rodzajową 'starzec' albo 'wełnianka'. Wyjątkiem jest 'cereus starczy' - ale to nie jest specjalnie poprawna nazwa, pierwotnie nazywano go 'głową starca' (bardziej elegancko), a poza tym żaden szanujący się kaktusiarz polski nie zniży się do używania polskich nazw kaktusów (większość zresztą nie ma, a w tym wypadku to jest cereus senilis).
To tak pokrótce ..

A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski