Marek_Sobczak napisał(a):Jako forumowej erudytce wytknę Ci kompletne niezrozumienie metaforycznej "grubej rury" armaty, wyżej wspomnianej. Damy nie mają rur. Sprawdzałem.
[Cudo: nie desperuj!

]
Marku: Jako gentlmanowi wytknę Ci, że po primo: czyżbyś nie lubił aronii? Oraz dżemiku własnej roboty z tejże?

(tzw.autoaronia). Po sekundzie.. ups.. Po secundo: Owszem, moja interpretacja była niezgodna (z pewnością!) z Twoją intencją - ale z tekstem napisanym [Eco] pozwala robić - co czytelnik zechce [a tekst pozwala], a moja interpretacja, helas!, została podyktowana tym, coś napisał (tak bywa z dwuznacznościami

). Ja się nie obraziłam przecie!

Wyciągnęłam tylko to, co się z tekstu wyciągnąć.. dało
Skądinąd - jeśli sprawdziłeś te rury u Dam (nieprzypadkowo: pluralis) - to: albo to nie były prawdziwe damy (żadna wszak rur w salonie, gdzie gości przyjmuje - nie trzyma na widoku) albo.. Twoja Dama miałaby prawo mieć za złe...
Draco...
Jakże Przewcześnie!
Za szybko, bardzo za szybko..
Lecz Ty o złota rybko
Wskrześ ją i utul zmartwionych.
Zwłaszcza tych męskich -
Onych.