przez gaggatt » 11 wrz 2013, o 01:21
42 Nac Mac Feegli łyknęło strzemiennego
Niestety dwóch się opiło paliwa nuklearnego.
A pozostałym 40-tu potańczyć się zachciało
Z trollami w tany poszły - 20-tu ich zostało.
20-tu małych Feegli po ziemią się ukryło
A gdy się z niej wygrzebali, znów ich 40-tu było.
40-tu Nac Mac Figli na wojnę się wybrało
Wróciła zaś cała setka - tak świetnie się wojowało.
Z tej setki 50-ciu na balet trolli się wbiło
Tańczyło się im tak dobrze, że tylko dwóch wróciło.
Pięćdziesięciu dwóch Nac Mac Feegli napotkał WIELKI PECH
Na białym, zadbanym koniu - wróciło dwudziestu trzech.
Pięciu po krowę poszło, lecz wnet się okazało
Że powróciło ich czterech, bo nóg krowa miała za mało.
Po dziewiętnastym Mac Feeglu wkrótce zaginął słuch
Podobno obszczał okropnie miotły czarownic dwóch.
A z osiemnastu Feegli pięciu się tak wstawiło
Że swoje Niewymowne po krzakach pogubiło.
Trzynastu Nac Mac Feegli nocą do mnie zajrzało
Wychlało co tylko miałam i rzecz tę wybełkotało.
Z historii tej zaś, kochani, tyle wam przekazuję
Ile zrozumieć się dało, i spadam, bo źle się czuję...
Ach, te bezsenne noce...
"…w tej chwili wolę nie wkładać spodni, bo byłabym kobietą przebraną za mężczyznę przebranego za kobietę przebraną za mężczyznę, i wtedy tak by mi się wszystko pomieszało, że nie wiedziałabym nawet, jak przeklinać."