Niekoniecznie o Terrym...

George R.R. Martin

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: George R.R. Martin

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 3 maja 2013, o 17:53

wiesz, rozmawiałam z p. P. Cholewą na zlocie i ten "ser" to nie do końca "sir":)dlatego jest "ser":)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: George R.R. Martin

Postprzez Motopompa » 3 maja 2013, o 17:56

O, a czym się różnią?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: George R.R. Martin

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 3 maja 2013, o 18:01

no widzisz, żebym ja to wiedziała, już dalej nie brłam w wątek, z otwartą z podziwu buzią przyjęłam do wiadomości to, co p. Piotr powiedział ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: George R.R. Martin

Postprzez Melissa » 10 maja 2013, o 18:56

Ja w pewnym momencie pobawiłam się w znajdywanie błędów i niefortunnych sformułowań popełnionych przez tłumacza. Do teraz pamiętam: "wyszła z komnaty, ciągnąc za sobą tren sukni i dzieci". Kochanowski staje przed oczyma jako żywo. :D

Jeśli chodzi o ulubionych bohaterów, to po drugim tomie bezdyskusyjnie Tyrion. Mam też nadzieję, że coś zacznie się dziać z Jonem, bo ma ogromny potencjał, a do tej pory wątek za Murem był dla mnie najbardziej monotonny. Z postaci drugoplanowych lubię rycerza, który został błaznem. Dzięki niemu rozdziały o Sansie stały się nawet ciekawe. Poza tym lubiłam lady Catelyn. Mam nadzieję, że nie wpadnie całkiem w depresję, świetnie się o niej czyta, kiedy bierze sprawy we własne ręce i trafnie komentuje zdarzenia.
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: George R.R. Martin

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 10 maja 2013, o 18:59

<nie będę spojlerować, nie będę spojlerować>:)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: George R.R. Martin

Postprzez abigail » 11 maja 2013, o 08:40

Będę dzielna, będę dzielna... jak Cudo ;) :)

nie dam rady.. Może trzeba by już pomyśleć zawczasu o jakiejś grupie wsparcia dla Melissy... biedna.. nie wie jeszcze jakim draniem jest RRM... :roll:
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: George R.R. Martin

Postprzez Melissa » 11 maja 2013, o 14:04

Ha, trzymam za słowo. Jak mnie drań doprowadzi do dzikiej wściekłości i czarnej rozpaczy, zamelduję się tutaj ;) Ale na razie zbliża się sesja, a przyniesienie następnej części do domu wyjmie mi tydzień z życiorysu, jeśli są równie gruba, co ostatnia.
Avatar użytkownika
Melissa
Mag III stopnia
 
Posty: 370
Reputacja: 571

Re: George R.R. Martin

Postprzez abigail » 12 maja 2013, o 00:05

będzie dobrze ( w kwestii sesja ) trzymam.
Ale ... no nie ciąg mię Melisso za język ....

Sienkiewicz też Potopa pisał w odcinkach... ale szanował odbiorców. U RRM - nie ma już tej kultury ....... ( i nie tylko kultury - ewidentnie idzie ci on na wierszówkę jedynie) ...
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: George R.R. Martin

Postprzez Jashmin » 23 cze 2013, o 11:48

Wygrzebane w sieci:

Odpowiedź na to, że Rowling zabija lepiej niż Martin: "Well, if Harry Potter was written by RR Martin, he would have died at the end of the second book. And Hermione would have died in the 4th, leaving only Ron and his whole family to get killed in 5th.

Then, Voldemort would die in Volume 6 and the final fight would be Longbottom vs Lestrange."
- Zapuść długie (włosy), zapleć warkocz, zapnij na końcu stalową klamrę i napierdalaj tym w ludzi z obrotu.
- Dobrze gada. Jeszcze do tego strój Xeny i ludzie bójcie się

Passion is good. Gets blood pumping.
Avatar użytkownika
Jashmin żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 575
Reputacja: 1512

Re: George R.R. Martin

Postprzez Pitus » 21 lip 2013, o 13:37

ALe bądźmy szczerzy powieści Maritna są o wiele bardziej skomplikowane wątkowo, i małe morderstwo od czasu do czasu pozwala na zaczęcie nowych wątków. Nie wiem czy pani Rowling pociągneła by tylu bohaterów co Martin.
Avatar użytkownika
Pitus
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 1
Reputacja: 25

Re: George R.R. Martin

Postprzez abigail » 22 lip 2013, o 04:20

To ja was pogodzę 8-) /chłe chłe chłe - pogodzę.... :twisted: / - Sapkowski by oboje tak zamotał - że i śmieszno by było i... czytelnik usatysfakcjonowany by czytał... A nie żenował się lub wkurzał na niewydolności autorskie....
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: George R.R. Martin

Postprzez Motopompa » 30 lip 2013, o 12:45

Zabieram się za ten cykl jak pies do jeża. Pominąłem pierwszą część, bo ponoć serial bardzo dokładnie odzwierciedla tę książkę, a w tłumaczeniu pana Kruka to ja nie jestem w stanie przeczytać więcej niż 40 stron. Czytam Starcie Królów (tłum. Michał Jakuszewski), jestem na stronie 145 i, cholera, nudzę się. Ciągnie się to niemiłosiernie według prostego schematu: opis, dialog, myśl bohatera, opis, ktoś coś zrobił, ktoś coś powiedział i tak w kółko. Niby wszystkie książki fantasy można by tak opisać, ale ja tu nie widzę nic poza tym. (A to źle, bo lubię kiedy autor przemyca swoje myśli gdzieś na kartach książki.) Albo to ja nie czuję świata, albo jest on płaski i papierowy. A szkoda, bo ja przepadam za wątkami polityczno-strategiczno-intrygowymi, a jeszcze w takim świecie jakim może być Westeros to palce lizać. I jak to jest, że przy każdym z bohaterów mamy takie same opisy? Co oni, wszyscy zwracają taką sama uwagę uwagę na to samo? Liczyłem na większą indywidualizację rozdziałów ._.
Z braku innych książek jeszcze sobie to poczytam, a nuż, widelec, przekonam się do stylu?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: George R.R. Martin

Postprzez madziairm » 11 paź 2013, o 13:44

Ja już z 4 razy próbowałam przeczytać pierwszy tom... Nie i koniec! Jak napisał Motopompa - nudzi mi się :p
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: George R.R. Martin

Postprzez Motopompa » 5 gru 2013, o 19:12

Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: George R.R. Martin

Postprzez Johneleth » 6 gru 2013, o 01:04

Saga Pieśni Lodu i Ognia, powiadacie...

Jestem na bieżąco. Książki się podobają. Tłumaczenia, gafy - przeboleję. Fabuła - podoba się. Bardzo. Wielowątkowość - podoba się, bardziej. Zabijanie postaci, które mogłyby być głównymi bohaterami - zarąbiście wstrząsające. Czytasz, czytasz, a tu nagle Harat harat! (Jak trudno pisać nie popełniając spojlerów!). Podoba się też rozwój postaci po d(t)*. Nie każdy jest taki zarąbisty ze startu i w trakcie czytania książek postaci ewoluują, a to zacne. Na lepsze, gorsze - się zmieniają. I to jest fajoskie =).

Postaci które lubię? Syrio Forel - za akcent w ekranizacji, Arya Stark - za bycie westeroską wiedźmą =), Melissanda - za swą pewność siebie, Davos Seaworth - za lojalność. Tyrion Lannister - za umysł i brak ogłady, Victarion i Asha Greyjoy'e - za bycie badass'ami =D, Ygritte zza muru za to, że nic nie wiesz, Jaśku =P. Littlefingera za dalekosiężne knucie. Z tego samego powodu i Varysa - jest ciekawą postacią. I Ogara - za traumę =D

A Żeby zbalansować - postaci, które mi się nie podobają (nie ze względu na ich opis, czy coś - po prostu ich nie lubię):
Cersei Lannister - Za suczowatość. Theon Greyjoy - za... no nie mogę, bo spojler =(. Sansa Stark - za naiwność tak wielką, Hodor - za fonetyczne naśladowanie Bibliotekarza, Rose Bolton i Ramsay Snow - za okrucieństwo

I na samym końcu...

Joffrey Baratheon, za bycie największym SQR-em** w dziejach.

Bardzo przyjemne jest to, że tak wiele postaci zostało utworzonych i każda z nich ma dość cech, które albo zachwycą, albo zniesmaczą. A że dużo opisów i jeszcze więcej wątków - tak się pan Martin rozpisał. Niechaj tylko fabuła przetrwa, aż się nie mogę doczekać =D Dlatego też nawet czytając rozdziały z Cersei w roli głównej były zacne, bo co teraz dla owej suczy zgotował pan autor, hłe hłe hłe... >= )

__________________________________
*Dla mniej technicznych - z czasem
**Akronim oznaczający dziecko bardzo wyrodnej matki
... - jak był mały to wpadł do kociołka z THC...
Avatar użytkownika
Johneleth męska
Mag II stopnia
 
Posty: 242
Lokalizacja: Rzeszów + losowe lokacje na Globie
Reputacja: 941

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Jest takie miejsce, nazywa się
Amerykałacińska. Tam są góry, las i pada, i jest gorąco. I w tym deszczowym lesie rosną wysokie drzewa, a na ich najwyższych gałęziach rosną takie wielkie
kwiaty, nazywają się bromelie i są do połowy wypełnione wodą, i są takie małe żaby, które w nich żyją, składają jaja, mają kijanki i w ogóle żyją całe życie
i nie wiedzą ani o gałęziach, ani o drzewach, ani o niczym, a ja teraz o nich wiem i nigdy nie zdołam ich zobaczyć, a potem ty chcesz, żebym żyła z tobą w dziurze
i prała ci skarpetki!

Nomów księga kopania, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników