Brethil napisał(a): (albo dziwka, albo wiedźma, ewentualnie 2w1),
U Sapkowskiego też podobnie przecież...ale może styl lepszy?
Bacha bo Gaimana najlepiej zacząć od Nigdziebądź...a poza tym nikt nie mówi, że wszystkim się musi podobać. Mi ciarki przechodzą od jego aż często naturalistycznych opisów, w trochę mrocznym klimacie pełnym zgnilizny. Bohaterom przytrafiają się same okropne rzeczy...Taki Irving tylko fantazy
Nawet po przemęczeniu kilkunastu stron zaczęła mi się podobać książka "Chłopaki Anansiego". Na szczęście już skończyła jakiś czas temu...ile można czytać jedną książkę.
W między czasie czytania straży podbieram od brata Harrego Pottera...



