Notatnik Myślaka Stibbonsa

Garderoba Świata Dysku

Encyklopedia i spisy detali wyłuskanych z książek

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Brethil » 9 cze 2013, o 19:52

Zmotywowana postem Joli z tematu o borzydliwościach (i na siłę szukająca wszelkich rozrywek, aby choć na chwilę porzucić rozwój form kancelaryjnych):

Biżuteria Świata Dysku jak wszystkie inne jego elementy posiada swoją symbolikę i noszona jest nie bez powodu.

O ile w "Kolorze magii" mnogość pierścieni i bransolet noszonych przez Liessę nie ma jeszcze głębszego znaczenia, a raczej odzwierciedla ilość "itemów" jakie noszą na sobie postaci z popularnych systemów RPG (pierścień +4 do ochrony, bransolety siły, naszyjnik niewidzialności..), o tyle w kolejnych cyklach wraz z ewolucją całego uniwersum ewoluuje też noszona przez bohaterów biżuteria.
Nie pamiętam wszystkich wymienianych elementów (a i czas nie pozwala mi zagłębiać się na nowo w treść książek), postaram się jednak podzielić moją ubogą wiedzą.
Czarownice:
O ile najstarsze z nich (Niania, czy Babcia) biżuterię uważają za coś niepotrzebnego (chyba, że za biżuterie uznamy spinki do włosów, albo półksiężyć, który nie ma być ładny, tylko spinać płaszcz), to już młodsze (Magrat, Annagramma, Petulia) uwielbiają "okultystyczną" biżuterię, pierścienie, naszyjniki, talizmany i amulety. Spory ich zapas znajduje się w Sklepie Boffo, jednak ich mistyczne działanie wydaje się mocno wątpliwe. Z całą pewnością jednak błyszczą się, podzwaniają i ładnie wyglądają.
Co ciekawe w przypadku nie do końca młodych czarownic Pratchett nie jest do końca zgodny sam ze sobą. Niania i Babcia biżuterii praktycznie nie noszą, tymczasem panna Skorek, czy Libella posiadają jej tyle, że spokojnie mogłyby iść w szranki z dziewczętami, którym wydaje się, że czarownictwo to kolczyki, bransoletki i pierścienie.
Pomostem pomiędzy "starym" i "młodym" pokoleniem wiedźm wydaje się być Tiffany - choć lat ma niewiele to jednak w wielu kwestiach zachowuje się jak doświadczona czarownica. Jeśli nosi biżuterię, to tylko taką, która MA ZNACZENIE - jak srebrny konik na łańcuszku.
Biżuteria lady t'Malii, wykładowczyni Szkoły Skrytobójców, również ma znaczenie, choć zgoła odmienne - zawartością jej pierścieni można by otruć niewielkie miasto.
Znacznie ciekawszym elementem jest sygnet należący do Patrycjusza. Jest to jedna z niewielu (a przynajmniej jedyna o której w tym momencie pamiętam) biżuteria należąca do mężczyzny (nie licząc koron, ale korony są z zasady przechodnie, więc nie należą tak naprawdę do nikogo). Sygnet ten, wykonany z stygium, materiału stworzonego do przebywania w cieniu, jest tak samo oszczędny i pozbawiony ozdób jak reszta garderoby i wyposażenia należącego do Vetinariego. Prostota w tym przypadku okazuje się jednak najlepszą ozdobą, bo chyba nikt nie jest sobie wstanie wyobrazić aktualnego tyrana Ankh Morpork w stroju (czy biżuterii) ociekającej zdobieniami.
Wspomniałam już o koronach - te najprawdziwsze, posiadające moc wynikającą z przebywania przez laty na wielu głowach, wyglądem przypominają sygnet Patrycjusza - w porównaniu z koronami trupy aktorskiej prawdziwa korona wydaje się biedna i nie warta uwagi.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Reklama

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Leelunia » 12 cze 2013, o 15:05

Babcia Wetherwax na początku "Równoumagicznienia" "ubiera się w praktyczną czerń i ukrywa w zakamarkach sporą ilość szpilek do kapelusza i nóż do chleba, a niewielką kwotę (...) chowa w tajemnych warstwach bielizny. W jej kieszeni pobrzękują amulety na szczęście, a świeżo wykuta podkowa - potężny środek zapobiegający kłopotom - obciąża torebkę"
Ale, ale! Przeczytajcie ten dowód (ludzie się zmieniają...), że Babcia była jednak stuprocentową kobietą: "nosi czarny płaszcz podszyty ciemną czerwienią wina i "sprawia to oszałamiające wrażenie". Nic dziwnego, że tak pociągająca kobieta wywarła na Cutangle'u takie wrażenie. W tejże powieści to właśnie czarny i czerwony jedwab jest obsesją Babci, mimo że słyszała, jakoby "pochodził z pup gąsienic".
No i oczywiście, jedna rzecz, której nie sposób pominąć: niezliczone warstwy kamizelek i narzutek.
Albo jej wieczorowa czarna sukienka w żaby i nietoperze.
A teraz porównam tego niezwykle szacownego kruka, jak określa Babcię sir Terry, z inną czarownicą - Hiltą Goatfounder. Jej ubiór charakteryzowały koronki, falbanki, plisy, tiule, kolory, kolczyki i bransolety. Urocze sformułowanie dotyczące bransolet: "miała ich tyle, że przy każdym ruchu rąk rozlegał się brzęk, jak gdyby sekcja perkusyjna spadała w przepaść".
„Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.”
Leelunia żeńska
Student Magii
 
Posty: 15
Reputacja: 46

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Minerwa » 15 cze 2013, o 21:37

Brethil napisał(a):Znacznie ciekawszym elementem jest sygnet należący do Patrycjusza. Jest to jedna z niewielu (a przynajmniej jedyna o której w tym momencie pamiętam) biżuteria należąca do mężczyzny (nie licząc koron, ale korony są z zasady przechodnie, więc nie należą tak naprawdę do nikogo). Sygnet ten, wykonany z stygium, materiału stworzonego do przebywania w cieniu, jest tak samo oszczędny i pozbawiony ozdób jak reszta garderoby i wyposażenia należącego do Vetinariego.

Prawda co do słowa, warto jednak dodać, że sygnet służy Vetinariemu do pieczętowania dokumentów, czytałam kilkakrotnie "Świat finansjery", gdzie ten pierścień się pojawia, i wydaje mi się, że nie było tam wspomniane, jakoby Patrycjusz go rzeczywiście nosił. Używa jako osobistej pieczęci, przechowuje w puzderku, ale żeby wkładał na rękę? - zabijcie nie pamiętam.
Pierścień Vetinariego jest raczej symbolem niż biżuterią - symbolem nie władzy, jak pierścień biskupi czy wielkoksiążęcy, ale pewnego stylu, sposobu bycia. Gdyby Vetinari ze swym ascetyzmem, czernią ubrania i błyskotliwym umysłem był literą I (a bardzo łatwo mi go sobie wyobrazić jako długą, elegancką literę perfekcyjnie wykreśloną czarnym tuszem), jego pierścień byłby nad nim kropką.
Nosi natomiast, i to stale, swój podrabiany pierścień Cosmo Lavish, co jest jeszcze jednym z dowodów, że jego małpowanie Vetinariego jest... no właśnie, zwykłym małpiarstwem, kopią nieudolną i godną kary, którą też ponosi.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Brethil » 15 cze 2013, o 22:18

Jak słusznie zauważyłaś, sygnet Cosmo Lavisha jest podrabiany, dlatego też nie znalazł się w mojej małej wyliczance. Z racji natury ląduje on w pudełku stojącym na zapleczu, tym samym w którym leżą korony trupy teatralnej.

Minerwo - biję pokłony za cudowny opis Vetinariego! Majstersztyk słowny, z którym nie sposób się nie zgodzić!
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Minerwa » 15 cze 2013, o 23:21

Brethil napisał(a):Jak słusznie zauważyłaś, sygnet Cosmo Lavisha jest podrabiany, dlatego też nie znalazł się w mojej małej wyliczance. Z racji natury ląduje on w pudełku stojącym na zapleczu, tym samym w którym leżą korony trupy teatralnej.

Bo też i na nic lepszego nie zasługuje. Aczkolwiek jak na podróbkę jest dość szczególny, bo jednak jest zrobiony z prawdziwego stygium... na szczęście dla Cosmo, bo w innym przypadku zeżarłaby go gangrena :)
W ogóle cała ta rodzinka dość obcesowo obchodziła się z biżuterią. Cosmo zamawia podróbkę ze stygium (mordując przy okazji jubilera), Pucci zamienia na biżuterię złoto z bankowego skarbca... sami kryminaliści. Muszę sprawdzić, czy jakaś biżuteria pojawia się w kontekście pani Topsy Lavish, ale wydaje mi się, że nie. Ona jedna była porządna.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Brethil » 15 cze 2013, o 23:39

Minerwa napisał(a):
Brethil napisał(a):Muszę sprawdzić, czy jakaś biżuteria pojawia się w kontekście pani Topsy Lavish, ale wydaje mi się, że nie. Ona jedna była porządna.


Bo była Lavishem przez małżeństwo, a nie krew ;)
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Leelunia » 25 cze 2013, o 13:41

A ja zupełnie zmienię temat i napiszę trochę o "Straży Nocnej", która ostatnio czytałam.

Na połyskliwym hełmie pysznią się monstrualne pawie pióra. Złoty pancerz zdaje się płonąć żywym ogniem. Na piersi tkwi wyeksponowana kolosalnych rozmiarów odznaka w otoczeniu misternych ażurowych koroneczek, falbaneczek, tiulów i innych kunsztownych ozdobników. Naramienniki i nakolanniki zostały wypolerowane jak do walki z Bazyliszkiem. Nowe buty z wysokimi, czarnymi jak Mroki cholewami.

Oto mundur galowy komendanta Straży Miejskiej w Ankh-Morpork w całej swej krasie. Zapewne zniszczyłabym efekt, gdybym nadmieniła, że jest pokryty grubą warstwą kurzu i spoczywa tam, gdzie jego miejsce - głęboko pod łóżkiem...
„Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.”
Leelunia żeńska
Student Magii
 
Posty: 15
Reputacja: 46

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez reeven » 25 cze 2013, o 14:30

Mnie rozbawił opis nieformalnego stroju Nobbiego w Straż!Straż!

"Vimes powoli obszedł kaprala dookoła.
-Czy wasze cywilne ubranie nie doprowadza staruszek do omdlenia i nie zachęca małych chłopców, żeby biegali za wami po ulicy?
Nobby niepewnie przestąpił z nogi na nogę. Nie znał się na ironii.
-Nie, sir, szefuniu-odparł.-Tak się teraz chodzi.
Co było mniej więcej prawdą. Obecna moda w Ankh zalecała szerokie kapelusze z piórami, krezy*, rozcięte dublety obszyte złotą taśmą, rozszerzane u dołu pantalony i wysokie buty z ozdobnymi ostrogami. Problem w tym,myślał Vimes, że większość modnisiów wkładała między te elementy trochę więcej ciała, podczas gdy o kapralu Nobbsie można było powiedzieć tyle, że gdzieś tam tkwił"


Musiał to być ciekawy widok...jeśli aż tak trzymał się mody.

*fałdowany kołnierz noszony w XVI i XVII wieku; kryza; fryza

Wyglądało by to mniej więcej tak :

Obrazek

Obrazek

barok jak żywy ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez 4jola » 19 lip 2013, o 20:53

Brethil i Minerwa oczymujo po broszce w nagrodę.
A Leelunia z reeven po naparstku(reeven dobiła obrazkami ;) )
Tera cierpliwie czekamy na nadejście.
GRATULACJE!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Minerwa » 20 lip 2013, o 22:51

Ja też? Ojej, dziękuję! :)
A tak z innej beczki - kilka razy w różnych miejscach czytałam o czarnej sukni Adory Belle Dearheart. O ile dobrze pamiętam, ona była szara? Przynajmniej w "Piekle pocztowym". Czy później coś się zmieniło, a ja przegapiłam?
Jeszcze a propos Adory - dość ważnym elementem charakteryzującym tę postać są wysokie szpilki. Druga postać, dla której ważne są buty to Vimes, można by napisać całą rozprawę o wyczuwaniu kształtu kamieni brukowych przez tandetne podeszwy i o tym, jak honores mutant mores - i jak Vimes w solidnych butach jest jakby mniej szczęśliwy. Czy jest ktoś jeszcze, dla kogo istotne jest obuwie?
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Brethil » 21 lip 2013, o 01:52

Dzię-ku-ję-bar-dzo!!! :)




Na pewno czarownice, ich buty charakteryzuje jedno słowo - "solidny". W końcu przedzieranie się przez świński gnój, albo wędrowanie pomiędzy wioskami wymaga odpowiedniego obuwia.


Co do sukni to owszem, początkowo była szara, ale widać w trakcie ewolucji sir Pratchett stwierdził, że czerń bardziej jej pasuje.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Minerwa » 21 lip 2013, o 20:36

Prawda. Czarownice. Bez solidnych butów nie da się wykonywać tego zawodu.
Są jeszcze krasnoludzkie żelazne trzewiki, z tym, że krasnoludy niemęskoosobowe miały je na wysokich obcasach. Na Nuggana ze wszystkimi obrzydliwościami, do takich butów trzeba było mieć do kompletu żelazne nogi!
Jeszcze a propos butów, w "Świecie finansjery" objawia się w nich błazeńska tożsamość pana Benta. Bent jak na bankowego gryzipióra miał za duże stopy, w sam raz do wielkich buciorów klauna.
A jego lordowska mość ścierał lewy obcas trochę mocniej niż prawy :)
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez yaga » 21 sie 2013, o 11:51

...widzę tu dużo na temat kolorów, a o kroju jakoś mało, a to ważna kwestia jest... że zacytuję z Glinianych nóg:
- Kim pan jest? - oceniła wzrokiem krój jego [Vimesa] płaszcza i dodała: - ...Sir?

choćby wspomniana już "praktyczna czerń" od "bogatej" - różni się krojem właśnie, oraz dodatkami-ozdobami typu korokna, hafty, koraliki, w porywach strusie pióra. Dobry przykład to np. codzienna prosta, wygodna suknia babci Weatherwax versus kupiona do opery, cytuję:
- Moja przyjaciółka chce kupić nową suknię - oznajmiła bardziej pulchna z nich. - Taką elegancką, z trenem i poduszką na siedzeniu.

...to ostatnie (turniura) notabene wskazuje na "epokę" - późny XIXw. w Świecie Kuli - a dalsze elementy ubiorów (peleryny, mężczyźni we frakach, cylindry) potwierdzają ten obraz. A więc suknia babci mogła wyglądać mniej-więcej tak:
http://31.media.tumblr.com/tumblr_luauh ... o1_500.jpg
albo tak:
http://31.media.tumblr.com/497f8bfed1ce ... 1_1280.jpg
albo tak (z tym że bez kolorków):
http://31.media.tumblr.com/tumblr_ls1mk ... 1_1280.png
albo tak:
http://31.media.tumblr.com/b3f691572eb4 ... o1_500.jpg

...generalnie czytając sir T. zazwyczaj "widać" mniej lub bardziej konkretną epokę/region/styl, na przykładach kolejno:
elżbietański w Trzech wiedźmach (Tomjon w pewnym momencie "poprawił przed lustrem dublet", a dublet to kaftan taki: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... ni_001.jpg),
szorty etc. na Ostatnim kontynencie,
tudzież styl fantasy rodem z filmów/komiksów/gier, z barbarzyńcami w skórach i klejnotach i magami w zdobnych szatach w kilku pierwszych książkach.


aaaaaaa spamowanie, a ja mogę długo jeszcze, tematy do napoczęcia:
- ubrania w Muzyce duszy (koturny i blue suede shoes pojawiające się dosłownie znikąd, deans'y, koszulki z nadrukiem, skóry z ćwiekami w napis)
- ubrania/dodatki których NIE ma/z których ktoś rezygnuje (Vimes nie nosi pierścieni - mimo nabytego statusu i domyślnie zwyczajów owej klasy - bo przeszkadzałyby w walce, Cudo na końcu Piątego elefanta rezygnuje z zielonej sukni na rzecz stroju tradycyjnego i wyjaśnia czemu) aaaaaaaaaaa już się zamykam.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez Brethil » 21 sie 2013, o 12:02

Pisz dalej, jak najwięcej i jak najdłużej.

Brawo za wychwycenie niuansów, część z nich była delikatnie poruszana tu, lub w innych tematach (zanim powstał specjalnie garderobie dedykowany), ale nic nie szkodzi, jeśli napiszesz to jeszcze raz, zwłaszcza jeśli ozdobisz ilustracją :)

Co do wieczorowej sukni Babci - mimo odniesienia do tiurniury osobiście zawsze widziałam ją jako starszą wersję madame de Pompadour, albo madame du Barry.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Garderoba Świata Dysku

Postprzez yaga » 21 sie 2013, o 20:35

A to bal w Genoi bardziej mi się zdaje w tę stronę właśnie (mimo też wspomnianego tam dodatkowego ty... hobo). Zwłaszcza suknia balowa Elli/Magrat, oraz ślubna Magrat, które dla mnie to coś takiego:
http://24.media.tumblr.com/c09a7aa8f02c ... 1_1280.jpg
albo
http://31.media.tumblr.com/tumblr_lms2f ... o1_500.jpg


...i niewymowne "teraz wygląda jak juki dla konia" gratis:
http://24.media.tumblr.com/tumblr_lw4ph ... o2_400.jpg
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Notatnik Myślaka Stibbonsa

- Myślałem, że wszechświat powstał, bo jakiś bóg pociął innemu sprzęt małżeński i zrobił z tego wszechświat. Zawsze wydawało mi się to dość sensowne. Znaczy, coś takiego łatwo można sobie wyobrazić.

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników