Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez lea » 24 maja 2013, o 19:02
Ja też z Wrocławia jestem. Choć dawno tu nie byłam. I może mnie zbyt dobrze nie znacie. Ale jak będzie wyjście na piwo niedługo [ nie dzisiaj czy w ten weekend, bo nie da rady

] to może bym się wybrała.
-
lea
- Student Magii
-
- Posty: 58
- Lokalizacja: Wrocław i okolice
- Reputacja:
130
-
Powrót do Załatany Bęben
Poczerniała mosiężna płytka głosiła, że mieszka tu Igneous Cutwell, doktor nauk magicznych (Niewidoczny Uniwersytet), Mistrz Nieskonczonościy, Ośwyecony, Mag Xsiążąt, Strażnik Śwyętych Portalyj, jeśli nieobecny, proszę zostawić pocztę u pani Nugent, dom obok.
Należycie poruszony i z mocno bijącym sercem Mort uniósł ciężką kołatkę w kształcie obrzydliwego gargulca z solidnym żelaznym pierścieniem w pysku. Zastukał dwa razy.
Z wnętrza dobiegły nerwowe odgłosy, jakie w mniej godnym domostwie mogłyby sugerować, powiedzmy, że ktoś upycha w zlewie brudne talerze i nerwowo sprząta pranie.
W końcu drzwi otworzyły się, powoli i tajemniczo:
- Fofinieneś udafać, że jesteś fod frażenieł – odezwała się kołatka uprzejmie, choć z powodu pierścienia trochę niewyraźnie. - Użyfa fielokrążkóf i kafałka sznurka. Nie radzi sobie z zaklęciałi otfierania.
Mort spojrzał na wyszczerzony metalowy pysk. Pracuję dla szkieletu, który umie przechodzić przez ściany, powiedział sobie. Czy coś jeszcze może mnie zaskoczyć?
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników