Załatany Bęben

A po zlocie....

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: A po zlocie....

Postprzez reeven » 10 maja 2013, o 13:56

To jak przyjdzie to posiedzi. Aż tak późno nie przyjeżdżacie ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Reklama

Re: A po zlocie....

Postprzez Kinga » 12 maja 2013, o 16:01

Wino z Corvvina i zagubienie się w narzucie zostają tekstami tego weekendu. W Głogowie powinno się robić tour de kicz i pobierać za to opłaty. Jonatan losuje tylko drogi, a ludki to tylko taki dodatek do zastanawiania się jak podpierdzielić mi rolników ;P
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: A po zlocie....

Postprzez Brethil » 12 maja 2013, o 16:08

A miasta służą tylko do tego, żeby Corvin je kradł :P
Nie zapominajmy o tym, że gdy czasoprzestrzeń porwie Jonathana, a my czekamy aż wróci ze śniadaniem to czujemy się jak żydowska rodzina ukryta pod podłogą kuchni.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: A po zlocie....

Postprzez Kinga » 12 maja 2013, o 16:11

A właśnie, w przyszłym życiu zamierzam być kapibarą :D i musimy koniecznie ułożyć o niej piosenkę :D
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: A po zlocie....

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 maja 2013, o 16:12

"kapibara" rymuje się z..."bara bara"? ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: A po zlocie....

Postprzez reeven » 12 maja 2013, o 16:13

i dobrze ci się kojarzy Cudo ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: A po zlocie....

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 maja 2013, o 16:15

Ok, nie mam więcej pytań! <bo mi się przypomni tekst w środku nocy na zlocie usłyszany, oj, bo mi się przypomni...;)))>
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: A po zlocie....

Postprzez hary0685 » 12 maja 2013, o 19:31

Dawaj strzelaj z tym tekstem
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: A po zlocie....

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 maja 2013, o 19:45

<jestem wzorem dyskrecji i normalnie będę milczała jak grób;)... do następnego zlotu ;))) >
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: A po zlocie....

Postprzez hary0685 » 12 maja 2013, o 19:50

EEEEEEEEEEEEEjjjjj, tak nie wolno... jesteś okrutna
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: A po zlocie....

Postprzez Kinga » 12 maja 2013, o 20:37

Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: A po zlocie....

Postprzez Brethil » 12 maja 2013, o 20:46

"Jeżdżenie po głogowskich dzieciach" - z opowieści Reeven i Spanglera wynikało, że ten ciekawie ukształtowany pomnik bywa przez tubylców traktowany jako skatepark.
A most nazywa się Mostem Tolerancji.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: A po zlocie....

Postprzez Corvvin » 12 maja 2013, o 21:04

Brethil kazała mi napisać, że smakowały jej kabanosy z chrzanem :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: A po zlocie....

Postprzez reeven » 12 maja 2013, o 21:34

Jedyny mini zlot na którym nie ma osób na nim przebywających ;)...no oprócz Corvina ;). Dzięki waszej trójce za przybycie...było bardzo śmiesznie.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: A po zlocie....

Postprzez Brethil » 12 maja 2013, o 21:46

Przecież jesteśmy, na tle tour the kicz :P
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

- Podobno w Wiepschskwarken rajcy mu nie zapłacili, a wtedy zagrał na swoim specjalnym flecie i wszystkie dzieci wyprowadził w góry. Nikt ich już więcej nie widział.
- Dobre! Myślicie, że mógłby powtórzyć to u nas? byłoby o wiele spokojniej.

Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron