Nazywam się Justyna. Część osób poznało mnie na zlocie (ja też Was poznałam i chcę poznać lepiej!). Byłam przebrana za taką trochę bezimienną wiedźmę z krzywym kapeluszem...
Pochodzę spod Chełma lubelskiego (podziemia kredowe i duch Bieluch), a obecnie pomieszkuję w Warszawie, bo tu studiuję. Poza tym biegam na wolontariat do Teatru Wielkiego, zajmuję się fanklubem pewnej aktorki i bawię trochę w strony internetowe.
Pratchettowego bakcyla zaszczepił mi tata, ale i tak wciąż długa przede mną droga. Mam ambitny plan najpierw przeczytać wszystkie książki z serii o Dysku (we w miarę chronologicznej kolejności), co właśnie czynię, a dopiero później zająć się tymi spoza.
Tymczasem chapeau bas dla wszystkich, którzy praktycznie znają je wszystkie na pamięć! Zlot był cudownym przeżyciem, dziękuję!
