poniewaz zamowilam budzenie na jutro to moge pisac, nie boje sie ze sie spoznie do pracy;)
moge pominac moja samotna wycieczke po krk w ktorym bylam 3 raz w zyciu;) moge pominac brak zasiegu - w koncu dotarłam przeciez do punktu zero i to nawet podwieziona przez jakiegos milego pana;)
ale malowanie wlosow Grace, ktora w dodatku w tym czasie rozmawiala z 15 osobami..;p
no i nowe kolczyki Breth;)
wspolne gotowanie? gotowanie dla 45 - 50 osob na raz? czysta poezja i ja w swoim zywiole;) Luzio, jeszcze raz dziekuje za wcxzesniejsze przygotowanie ryżu - no i wszystkim za to że jednak sie odważyli jeść to co przygotowalismy:)
piatek? granie w bilard, wspaniala atmosfera od pierwszych minut bycia na miejscu:) mozliwosc zobaczenia i przytulenia tylu znanych buź i tylu buź nieznanych, bez ktorych w tym momencie nie wyobrazam sobie juz swojej egzystencji;)
Sobota? mega genialny PWC - ktorego zreszta zdarzylam przywitac jak zwyklego forumowicza (to znaczy z otwartymi lapkami i usmiechem na buzi a pozniej pognać do Grace..;p)
wiecie ze ten czlowiek jest fantastyczny? wiecie czy nie wiecie?;p mialam wrazenie ze momentami bawi sie nawet lepiej od nas (czyż nie Motopompo?;p) no i autograf (!!) świadome zezwolenie komuś na popisanie mnojej ksiazki..no ale dałam rade;p
quizy (eeej.. mam wrazenie ze tym razem to ja bylam ta genialna, ktora nadrabiala wiedza i sie czuje nie doceniona..!) ktore naprawde wymagaly sporego myslenia, kalambury, (kotka Ty i ciekawska mątwa - po prostu świetne)..
Skype z Terrym.. dlaczego ah dlaczego uważam nadal że moj angielski jest beznadziejny i nie odwazylam sie powiedziec tego co chcialam? oj glupia ty glupia, bede sobie teraz do konca zycia pluc w brode.. no.. albo moze do nastepnego razu bo zamierzam opanowac do nastepnego zlotu perfekcyjnie umiejetnosc porozumiewania sie. nie ma opcji zebym znowu sie nie odezwala jak bedzie taka opcja..
..czy tylko ja odczuwam tego pana jako swojego boga najwyzszego medrca i osobe ktora powinno sie calowac po stopach za kazdo zdanie ktore napisal? przeciez to on dał nam siebie - naszą nową rodzinę. rety. jest niesamowity.. ot po prostu..
wyprawa z Animą Motopompą i Patrykiem..;D coż;p moze do nastepnego razu sklepy beda juz jakies blizej działały? a mimo to i tak mi tak strasznie mało Was..zawsze bedzie za mało:) Animo - Twoj stroj Anoi to po prostu mistrzostwo swiata;D Motopompo - choc korzystałam jak moglam z przytulania sie - nadal mi mało;) To samo tyczy sie Cudo, Kinira, Otta, Animy, Breth, Corvvina, Kingii, Grace, Gythy (pozdrowiłas mame i ucalowalas ode mnie?;p), Sky, Luizy, Małej Patologii,, rety. chyba nie bylo na tym zlocie człowieka do ktorego bym sie nie przytulała(;p)
mam zapas mocy i pozytywnej energii w swym serduchu dzieki Wam do zycia na pare najblizszych tygodni..nie wiem czy kiedykolwiek komukolwiek zawdzięczałam tyle co Sir Terremu. Dzieki niemu mam Was;) coż wiecej mozna dodac?
jedynej osoby, ktorej mi naprawde brakowało był Marek.
noooo... i ze tez zniesliscie moja prezentacje bardzo dzielnie i udawaliście zainteresowanie też jestem wdzięczna;)
podroz w pociagu tam i spowrotem z Yasiem i dziewczynami;) w koncu mamy swoja ekipę na podkarpaciu;) może coś z tego fajnego wyjdzie:)
dlaczego zloty sa tylko dwa razy w roku? no dlaczego..?
powrot do szarej rzeczywistosci sprawia niestety ze czuje sie zasmutkowana..tęsknię za Wami a dopiero sie rozstaliśmy..
tak malo czasu dla kazdego, tak mało..dobrej nocy Wam:) ja się pogrążam jeszcze we wspomnieniach:)
Kinga - dzieki za te oczka shreka w listopadzie, ktore mnie naklonily do zalogowania sie na forum;) buziaki wielkie
