Niekoniecznie o Terrym...

Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

... i niekoniecznie o fantasy...

Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez tter282 » 1 sty 2009, o 21:31

Jeden z gęstszych nowoczesnych pisarzy SF i F. Przede wszystkim cykl o Enderze, wieloksiąg opowiadający o szkolonym od wczesnego dzieciństwa dzieciaku, który dowodzi ziemskimi siłami broniącymi ludzkości przed bezlitosnymi Robalami. Brzmi kretyńsko? I owszem, ale konwencja space opery to wyjątkowo pojemny gatunek i to co uczynił z nim Card zasługuje na najwyższe uznanie. Głębia świata i postaci to majstersztyk. Card jest świetnym psychologiem i socjologiem, wykorzystując swoją wiedzę stworzył dzieło.

Druga, wyjątkowo warta uwagi rzecz tego autora to "Glizdawce" - rzecz w kanonie fantasy. Ale na poważnie, wręcz boleśnie. Niesamowice ponura książka, taka Pruska w swoim wyrazie - o poświęceniu, o obowiązku, o tym że TRZEBA, na przekór własnemu jestestwu. Straszne i piękne. Genialna rzecz, polecam.

PS. Carda wydaje Prószyński i spółka.

PS2. Cykl o Enderze leci tak:
- Gra Endera,
- Mówca umarłych,
- Ksenocyd,
- Dzieci umysłu,
- Cień Endera,
- Cień Hegemona,
- Cień Olbrzyma

WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Reklama

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Senthe » 6 sty 2009, o 12:14

Pamiętam, że "Gra Endera" zdumiała mnie jako książka, od której za nic nie mogłam się oderwać i czytałam przez jakieś 8 godzin bez przerwy. Taak. I mogę ją z czystym sumieniem polecić. Psychologia, głębia i tak dalej. Cacy.
O dziwo inne pozycje Carda, ("Oczarowanie", "Dom" czy coś takiego) - owszem, wciągały, ale nie aż tak i nie wzbudziły we mnie aż takich emocji. Ot, książki.
Będę musiała chyba wziąć się za cykl o Enderze. Za dużo osób go zażarcie wychwala, aby był zły (:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez czarownica86 » 14 sty 2009, o 00:04

Miło jest spotkać fanów Scott Carda i Pratchetta:D Cykl o Endrerze to moje ulubione książki s-f! "Pożarłam" je jednym kęsem:) Card jest świetnym psychologiem i socjologiem to fakt:) a po za tym jest niezwykle inteligentnym pisarzem. Uwielbiam go wręcz za jego "naukowe" teorie opisujące rzeczywistość, za wszystkie filoty, ansible i niematerialne istoty wpuszczone do sieci albo te zamieszkujące inne organizmy (zaniemówiłam gdy odkryłam prawdę robalach i ich królowych!), no i jeszcze za wirusy mutujące:) Podoba mi się to, że Card nie zatrzymuje się na stwierdzeniu w stylu: "podróżowali dzięki niezwykłej technologii z prędkością ponadświetlną", ale wyjaśnia cały mechanizm od podstaw. Swoje światy genialnie rozkłada na czynniki pierwsze, łącznie z psychiką postaci.
Najbardziej podobają mi się opisy dziecięcych charakterów. Nie znam innego pisarza, który potrafiłby uczynić małego chłopca tak interesującym bohaterem dla dorosłych:D

Niedawno sięgnęłam po "Siódmego Syna", pierwsza część cyklu o Alvinie stwórcy. Powieść Fantasy ukazująca alternatywną historię USA (jak dla mnie ciekawa, ale może trochę za bardzo cukierkowa wersja historii - Indianie nie zostali wymordowani przez kolonizatorów, ani zamknięci w rezerwatach, ale tworzą pełnoprawny stan). Tutaj również poznajemy kolejnego niezwykłego chłopca, stworzonego, jak się zapowiada, do jeszcze bardziej niezwykłych czynów. Jak na Carda przystało wszystko niesamowicie wciągające i klimatyczne:D ...nie mogę się doczekać przeczytania następnej części cyklu! Oczywiście POLECAM!
Świat podany jak na dłoni... ;]
Obrazek
Avatar użytkownika
czarownica86
Student Magii
 
Posty: 11
Reputacja: 0

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Desaxe » 14 sty 2009, o 00:14

Czytałem "Grę Endera" niedawno, z resztą za namową przedmówczyni ;) ksiażka wciągneła niczym nocny spacer po bagnie, zwłaszcza opisy umysłów dzieci, ale nie takich znowu zwyczajnych... co do reszty to nie będę powtarzał wszystkich elementów fenomenalnych, o których już napisaliście...

Momentami te dzieci wydawały się zbyt dorosłe w swoich myślach, choć to skaza wieku u mnie wyłazi, bo jak miałem 8 lat i czytałem "Opowieści o pilocie Pirxie" i "Niezwyciężonego" Lema to jakoś nie wydawały mi się czymś dziwnym do czytania ;) Gra myślowa z Olbrzymem i wymyślenie paru gadżetów powstałych na przełomie wieków dopiero też tworzą niesamowity klimat... jak tylko dopadnę w swoje łapska kolejne cześci to "wchłonę" błyskawicznie...
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Desaxe
Mag II stopnia
 
Posty: 240
Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
Reputacja: 10

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez tter282 » 15 sty 2009, o 18:17

Mnie natomiast u Orsona przede wszystkim ujął jego głęboki humanizm, zrozumienie dla istoty człowieczeństwa i jej wielkie poszanowanie. A procentuje to wielowymiarowością postaci, cianiami i blaskami ludzkiej natury. I wbrew smutkowi, który często płynie ze stron, pokazaniem, że w najwiekszej stercie popiołu znajdzie się diament. Ba, że często pożoga właśnie, obok zgliszczy, te diamenty tworzy. Duże pisarstwo...

Raz jeszcze polecam "Glizdawce", lecz zaznaczam, że czyta należy w wielkim skupieniu, by wydoby sens właściwy.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Rani » 16 sty 2009, o 16:59

Lubię Orsona ,lecz jego książki , szczególnie te pużniejsze, zawierają za dużo
politycznej poprawności.Jego przesłanie jest oczywiscie bardzo szczytne, ale jak
dla mnie,zbyt nachalne.
Rani
Student Magii
 
Posty: 8
Lokalizacja: Włodawa
Reputacja: 0

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez tter282 » 17 sty 2009, o 11:57

Jego przesłanie jest oczywiscie bardzo szczytne, ale jak
dla mnie,zbyt nachalne.



Nie sposób niezgodzic się z tą tezą. OSC jest bodaj pastorem mormonów i nakaz ewangelizacyjny przesącza mu się do klawiatury...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Erwin Kokoszka » 3 mar 2009, o 13:50

Gra jak najbardziej, reszta cienka jak d..pa węża
tter282 napisał(a):Jeden z gęstszych nowoczesnych pisarzy SF i F. Przede wszystkim cykl o Enderze, wieloksiąg opowiadający o szkolonym od wczesnego dzieciństwa dzieciaku, który dowodzi ziemskimi siłami broniącymi ludzkości przed bezlitosnymi Robalami. Brzmi kretyńsko? I owszem, ale konwencja space opery to wyjątkowo pojemny gatunek i to co uczynił z nim Card zasługuje na najwyższe uznanie. Głębia świata i postaci to majstersztyk. Card jest świetnym psychologiem i socjologiem, wykorzystując swoją wiedzę stworzył dzieło.

Druga, wyjątkowo warta uwagi rzecz tego autora to "Glizdawce" - rzecz w kanonie fantasy. Ale na poważnie, wręcz boleśnie. Niesamowice ponura książka, taka Pruska w swoim wyrazie - o poświęceniu, o obowiązku, o tym że TRZEBA, na przekór własnemu jestestwu. Straszne i piękne. Genialna rzecz, polecam.

PS. Carda wydaje Prószyński i spółka.

PS2. Cykl o Enderze leci tak:
- Gra Endera,
- Mówca umarłych,
- Ksenocyd,
- Dzieci umysłu,
- Cień Endera,
- Cień Hegemona,
- Cień Olbrzyma

WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO WARTO
Avatar użytkownika
Erwin Kokoszka
Student Magii
 
Posty: 13
Reputacja: 0

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez czarownica86 » 17 mar 2009, o 00:25

Erwin Kokoszka napisał(a):Gra jak najbardziej, reszta cienka jak d..pa węża


Myślę, że "Gra Endera" jest książką przede wszystkim dla dużych chłopców, którzy mogą utożsamiać się z małym Enderem, wraz z nim ratując świat...
Pozostałe książki są pożywką dla tych miłośników s-f, którzy lubią wnikać w naturę przedstawionej przez przez pisarza rzeczywistości oraz mieszanie mieszanie fantastyki z psychologią, socjologią i polityką. Cóż... nie wszyscy muszą to lubić:)
Świat podany jak na dłoni... ;]
Obrazek
Avatar użytkownika
czarownica86
Student Magii
 
Posty: 11
Reputacja: 0

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Grom » 9 lip 2009, o 23:42

"Gra Endera" była genialna, "Mówca Umarłych" już nieco słabszy. Późniejszych książek z tego cyklu nie czytałem. Chociaż z tego co widzę, warto się wziąć za kolejne części. :)
Jeśli nie zgadzasz się z powyższym postem, http://www.youtube.com/watch?v=XVCtkzIXYzQ
Avatar użytkownika
Grom
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Lokalizacja: Lublin
Reputacja: 11

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Nastasja » 19 lis 2009, o 13:47

ej, "Mówca Umarłych" jest najlepszy z cyklu [tzn ja się zatrzymałam na "Ksenocydzie", te późniejsze wynalazki są chyba dużo późniejsze? ].

a "Gra Endera" fajna, wcisnę ją synowi, jak już zacznie samodzielnie książki czytać. niech się uczy chłopak :D
i ona nie jest o ratowaniu świata. zupełnie nie o tym. jest o manipulacji drugim człowiekiem dla wyższego celu i o tym, jak sobie radzić, gdy wróg ma przewagę, o samotności, o dojrzałości, o tym, jak odbierać znaczenie rządzącym....

ps: jakie przesłanie? nie zabijaj? patrz w głąb człowieka [i innych istot]? nie kieruj się strachem i nienawiścią? obserwuj uważnie, a zdołasz znaleźć rozwiązanie? ojacie, no faktycznie, tylko siąść i płakać przy takim przesłaniu, prawda? jakie byście woleli?
dla mnie Card to nie mormon czy inny religijniak, a po prostu humanista. ach, no i specjalna pochwała za żelazną logikę. Pratchett też bardzo lubi żelazną logikę [w wykonaniu Vimesa czy Babci na przykład].
Avatar użytkownika
Nastasja
Student Magii
 
Posty: 42
Reputacja: 10

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez qfas » 19 lis 2009, o 18:43

Jestem trochę z Cardem do tyłu, gdyż czytałem tylko parę jego książek - "Grę Endera", "Glizdawce", "Mistrza Pieśni" i "Badaczy czasu". Największe wrażenie wywarła na mnie "Gra Endera" - wspaniała powieść o tym wszystkim, co wyżej Nastasja pisała. Szczegolnie spodobała mi się postać głównego bohatera - nad wyraz rozwiniętego na swój wiek, w pewien sposób melancholicznego chłopaka, którego talent jest wykorzystywany do celów, których sam nie akceptuje. Niestety, moja przygoda z tą sagą skończyła się na części pierwszej, ale już jakiś czas temu postanowiłem, że do niej wrócę. Tylko terminy się nakładają...
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez tter282 » 20 lis 2009, o 09:49

Tak sobie ostatnio z Enderem pogrywaliśmy :mrgreen: i doszedłem do wniosku, iż najlepszą częścią cyklu jest w moich oczach "Cień Endera", czyli opowieść o Groszku. Przerażająca, pełna cierpienia opowieść, niosąca jednak wiarę w moc ludzkich uczuć, miłość i poświęcenie, które uszlachetnia i uszczęśliwia. Piękne, cholera, piękne...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez Tigi » 7 sty 2010, o 05:09

przeczytałam cały cykl i muszę się zgodzić z przedmówcą, dodając, że niesamowicie czyta się wszystkie "cienie", odkrywając inne strony i kolejne "dna". nie umiem ocenić czy dobre czy nie, bo czytałam głównie dla tych właśnie kolejnych warstw, ale jeśli się lubi Carda, to na pewno warto.

ale czemu tu tak mało o Alvinie? przecież to też całkiem sympatyczny cykl. czy naprawdę nikt więcej Alvina nie czytał?
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Orson Scott Card, czyli witamy w świecie Endera

Postprzez tter282 » 7 sty 2010, o 12:49

Alvina próbowałem.Hmmmm, OSC, jak wielu innych twórców, którzy napiszą / nagrają coś wybitnego, są później oglądani wyłącznie przezten pryzmat. I dlatego "Alvin" zazgrzytał mi, choć to porządna literatura, przy Enderze wypada blado.

Z drugiej strony, za absolutne arcydzieło popełnione przez OSC uważam "Glizdawce", nie zaś którąkolwiekz częsci cyklu o Ksenobójcy.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Z drugiej strony dochodziły głosy... Przerażające głosy... Głosy, których typografia absolutnie nie zdoła przekazać, dopóki nikt nie stworzy linotypu z pogłosem, a najlepiej również czcionki wyglądającej jak dźwięki wydawane przez głowonoga.

Blask fantastyczny, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron