
Eragona magia podlega określonym, jasnym, czystym, nieprzekraczalnym i logicznym zasadom


jaro_gryf_666 napisał(a):Eragona magia podlega określonym, jasnym, czystym, nieprzekraczalnym i logicznym zasadom
Jeszcze się nie spotkałem ze światem fantasy, w którym by było inaczej ;)
Magia posiada swoje zasady - jasne, czyste i logiczne. Ale czy określenie czterech ogólnych zasad jest wystarczające? Nagle pojawia się w magii coś, czego nie można wytłumaczyć za pomocą wcześniejszych czterech, ale postawienie jednej dodatkowej tezy może wytłumaczyć dane zjawisko... Kolejno pojawiają się inne zjawiska, np zjawisko nie podlegające którejś z poprzednich zasad - błędna zasada, czy też zjawisko nowego, nieznanego dotychczas typu? A może by tak spróbować zainicjować zjawisko, które nie podlegałoby jakiejś innej zasadzie? Powstaje grupka ludzi badających magię, szybko przekształca się to w naukę. Ludzie badający magię zgłębiają się w nią, dokonując coraz to nowszych i coraz to bardziej szczegółowych odkryć...
I tak od prostych zasad kierujących magią dotarliśmy do magii jako bardzo rozbudowanej dziedziny nauki ;)
Tam zasady magii ulegają zmianom w zależności od potrzeb autora ;/
jest niedopisana, niedorobiona.


jaro_gryf_666 napisał(a):Tam zasady magii ulegają zmianom w zależności od potrzeb autora ;/
Gdybym zaczął opowiadać o trójkątach o sumie kątów 300 stopni, o tym, że 2+2=1, lub że 1+1=10 również posądziłabyś mnie o zmienianie zasad matematyki i logiki w zależności od potrzeb?
jest niedopisana, niedorobiona.
Właśnie magia, którą można ograniczyć kilkoma prostymi zasadami jest niedorobiona. Ot taki płytki twór ;)

tak, bo twierdzenia tego typu są NIEDOROBIONE przy założeniach, jakimi zwykliśmy się posługiwać (czytaj: nie na globusie, tylko płaskiej przestrzeni - zwykle tam siedzą trójkąty.)
czy twór o sumie kątów większej niż 300 w ogóle można nazwać trójkątem?
chodzi o dosłownie KILKA zasad absolutnych, od których nie ma realnie istniejących wyjątków.


Senthe napisał(a):fizykę też można by ograniczyć kilkoma prostymi zasadami, jak sądzę... chodzi o logikę, nie o, że się tak wyrażę, "objętość" tych zasad. (zły dzień...). chodzi o dosłownie KILKA zasad absolutnych, od których nie ma realnie istniejących wyjątków.











_MaLiNka_ napisał(a):Tymczasem magia dotyczy takiego oddziaływania na otoczenie, dzięki któremu można przejąć odpowiedzialność za swoje życie i kształtować otaczający nas świat. Wbrew wciskanym nam kłamstwom,
nie musimy być pionkami na kosmicznej szachownicy, a każdy
akt samowyzwolenia jest ze swej natury magiczny. Magia daje nam ekstazę i wytchnienie, wgląd i zrozumienie, przemienia nas i świat, w którym żyjemy. Dzięki niej możemy zgłębiać potencjał wolności.

tter282 napisał(a):_MaLiNka_ napisał(a):Tymczasem magia dotyczy takiego oddziaływania na otoczenie, dzięki któremu można przejąć odpowiedzialność za swoje życie i kształtować otaczający nas świat. Wbrew wciskanym nam kłamstwom,
nie musimy być pionkami na kosmicznej szachownicy, a każdy
akt samowyzwolenia jest ze swej natury magiczny. Magia daje nam ekstazę i wytchnienie, wgląd i zrozumienie, przemienia nas i świat, w którym żyjemy. Dzięki niej możemy zgłębiać potencjał wolności.
Idealnie opisałaś tutaj moje rozumienie magii, ubierając tezę w zgola poetyckie słowa. Magia w mym pojęciu jest niekwantyfikowalna, gdyż jest marzeniem. A tych nie da się zważyc i zmierzyc oraz ubrac w sztywne reguły. Przecież jest panowaniem ducha nad materią i z pozoru niepodważalnymi prawami fizyki i innych nauk, zatem stojąc w jawnej wobec nich opozycji, sama nie może do tych reguł by naginana.
Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników