Niekoniecznie o Terrym...

Aksjomatyzacja magii w literaturze fantasy

... i niekoniecznie o fantasy...

Aksjomatyzacja magii w literaturze fantasy

Postprzez Senthe » 6 sty 2009, o 12:29

Łaa, skończyłam. I wiecie co? Wcale nie była zła. A nawet wręcz przeciwnie. Całkiem mi się spodobała. Zawiera coś, czego tak niewiele w epickiej fantasy: realizm. Ok, czasem szczątkowy czy nagięty, ale widać, że autor się starał. Naprawdę. I pisze całkiem ładne, dynamiczne opisy. I, co ważne, magia naprawdę ma sens inny niż "i tak nie pojmiecie tego, niewierni, inkantacje, blabla, gesty, cośtam, blabla, ingrediencje to tylko fizyczny łącznik z blabla, bla. bla. no. właśnie. więc i tak się nie da i już.". Nie. W świecie Eragona magia podlega określonym, jasnym, czystym, nieprzekraczalnym i logicznym zasadom - co dla mnie jako zwolenniczki-fanatyczki Pratchetta jest niczym miód na rany po Władcy Pierścieni ^^
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Reklama

Re: Brisingr

Postprzez tter282 » 6 sty 2009, o 22:49

I tu się zgodzę. U wielu, w zasadzie większości pisarzy, magia jest sztuką i nauką... Staje się kwantyfikowalna, podlega prawidłom, które są nie do złamania przez maluczkich. Szczególnie u Sapacza to nader widoczne (sorry Mistrzu). A magia? Jest MAGIĄ! Czymś z gruntu niedającym się zakuc w okowy reguł świata jaki znamy, Stoi w opozycji do niego. Jest żywiołe. Magia może wszystko. Czyż nie? Inaczej to tylko kolejna dzidzina nauki... :oops:
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Brisingr

Postprzez jaro_gryf_666 » 7 sty 2009, o 23:03

Eragona magia podlega określonym, jasnym, czystym, nieprzekraczalnym i logicznym zasadom

Jeszcze się nie spotkałem ze światem fantasy, w którym by było inaczej ;)
Magia posiada swoje zasady - jasne, czyste i logiczne. Ale czy określenie czterech ogólnych zasad jest wystarczające? Nagle pojawia się w magii coś, czego nie można wytłumaczyć za pomocą wcześniejszych czterech, ale postawienie jednej dodatkowej tezy może wytłumaczyć dane zjawisko... Kolejno pojawiają się inne zjawiska, np zjawisko nie podlegające którejś z poprzednich zasad - błędna zasada, czy też zjawisko nowego, nieznanego dotychczas typu? A może by tak spróbować zainicjować zjawisko, które nie podlegałoby jakiejś innej zasadzie? Powstaje grupka ludzi badających magię, szybko przekształca się to w naukę. Ludzie badający magię zgłębiają się w nią, dokonując coraz to nowszych i coraz to bardziej szczegółowych odkryć...
I tak od prostych zasad kierujących magią dotarliśmy do magii jako bardzo rozbudowanej dziedziny nauki ;)
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Brisingr

Postprzez Senthe » 8 sty 2009, o 13:57

jaro_gryf_666 napisał(a):
Eragona magia podlega określonym, jasnym, czystym, nieprzekraczalnym i logicznym zasadom

Jeszcze się nie spotkałem ze światem fantasy, w którym by było inaczej ;)


HP czy LotR... nawet Świat Dysku. Tam magia NIE jest logiczna, jest niedopisana, niedorobiona. Tam zasady magii ulegają zmianom w zależności od potrzeb autora ;/

Magia posiada swoje zasady - jasne, czyste i logiczne. Ale czy określenie czterech ogólnych zasad jest wystarczające? Nagle pojawia się w magii coś, czego nie można wytłumaczyć za pomocą wcześniejszych czterech, ale postawienie jednej dodatkowej tezy może wytłumaczyć dane zjawisko... Kolejno pojawiają się inne zjawiska, np zjawisko nie podlegające którejś z poprzednich zasad - błędna zasada, czy też zjawisko nowego, nieznanego dotychczas typu? A może by tak spróbować zainicjować zjawisko, które nie podlegałoby jakiejś innej zasadzie? Powstaje grupka ludzi badających magię, szybko przekształca się to w naukę. Ludzie badający magię zgłębiają się w nią, dokonując coraz to nowszych i coraz to bardziej szczegółowych odkryć...
I tak od prostych zasad kierujących magią dotarliśmy do magii jako bardzo rozbudowanej dziedziny nauki ;)


Z mojego punktu widzenia tak właśnie powinno być, aby czytelnik mógł przekonać się, że autor ma spójną koncepcję świata, ne? (;
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Brisingr

Postprzez jaro_gryf_666 » 8 sty 2009, o 16:36

Tam zasady magii ulegają zmianom w zależności od potrzeb autora ;/

Gdybym zaczął opowiadać o trójkątach o sumie kątów 300 stopni, o tym, że 2+2=1, lub że 1+1=10 również posądziłabyś mnie o zmienianie zasad matematyki i logiki w zależności od potrzeb?
jest niedopisana, niedorobiona.

Właśnie magia, którą można ograniczyć kilkoma prostymi zasadami jest niedorobiona. Ot taki płytki twór ;)
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Brisingr

Postprzez Senthe » 8 sty 2009, o 17:40

jaro_gryf_666 napisał(a):
Tam zasady magii ulegają zmianom w zależności od potrzeb autora ;/

Gdybym zaczął opowiadać o trójkątach o sumie kątów 300 stopni, o tym, że 2+2=1, lub że 1+1=10 również posądziłabyś mnie o zmienianie zasad matematyki i logiki w zależności od potrzeb?


tak, bo twierdzenia tego typu są NIEDOROBIONE przy założeniach, jakimi zwykliśmy się posługiwać (czytaj: nie na globusie, tylko płaskiej przestrzeni - zwykle tam siedzą trójkąty.)
co więcej - czy twór o sumie kątów większej niż 300 w ogóle można nazwać trójkątem? a? ;P i tak, wiem, że jest taki rodzaj geometrii, ale wiesz, to jak z tym artykułem w Wiedzy i Życiu o przekraczaniu prędkości światła. jeżeli mówisz o takim naruszeniu pewnych zasad, powinieneś, jako i pisarz, podać mi dowód, że tak się da. jakoś to wyjaśnić. nawet w formie takiej zagadki z haczykiem (czyli poszukiwania kuli).

jest niedopisana, niedorobiona.

Właśnie magia, którą można ograniczyć kilkoma prostymi zasadami jest niedorobiona. Ot taki płytki twór ;)


fizykę też można by ograniczyć kilkoma prostymi zasadami, jak sądzę... chodzi o logikę, nie o, że się tak wyrażę, "objętość" tych zasad. (zły dzień...). chodzi o dosłownie KILKA zasad absolutnych, od których nie ma realnie istniejących wyjątków.
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Brisingr

Postprzez tter282 » 8 sty 2009, o 18:45

A w rzyc! Ja się nie zgadzam. MAgia nie jest nauką. Jest nadprzyrodzona i nieskrępowana. To nie szkiełko i oko, tylko odwieczne pragnienie człowieka - zapragną, machnąc dłonią, wypowiedziec słowo i voila - jest. Magia powstała z marzeń ludzi żyjących w tym jedynym, niestety szarym świecie.

Najlepszą definicją magii, tak jak ja ją widzę u źródła etosu to Moc z Gwiezdnych Wojen. Jest absolutnie nieograniczona i zależy wyłącznie od woli i pragnień, posługującego się nią człowieka. A zasady, jakimi jest obwarowana, pozwalają tylko rozróżnic zło od dobra - your choice.

Ta magia wynika z natury wszechświata, jest wszędzie, ale jednocześnie dostęp do niej mają wybrani, właśnie magowie z ludzkich marzeń. Lecz jest ona w materii i w każdym z nas. "Świetlistymi istotami jesteśmy", jak rzekł był pewien nieduży i zielony...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Brisingr

Postprzez jaro_gryf_666 » 8 sty 2009, o 19:24

tak, bo twierdzenia tego typu są NIEDOROBIONE przy założeniach, jakimi zwykliśmy się posługiwać (czytaj: nie na globusie, tylko płaskiej przestrzeni - zwykle tam siedzą trójkąty.)

Przy założeniach 'zwykłych śmiertelników' takie coś się wydaje nierealnym i nielogicznym, i w ogóle spalmy go na stosie. Jeśli jednak ktoś miał z matematyką styczność większą niż 'dwa plus dwa jest cztery, powtórz Jasiu.', będzie wiedział, że takie twory są bardziej naturalne niż to, czego pani w szkole uczyła o Pitagorasie.
czy twór o sumie kątów większej niż 300 w ogóle można nazwać trójkątem?

Jeżeli ma trzy kąty, to czemu nie?
chodzi o dosłownie KILKA zasad absolutnych, od których nie ma realnie istniejących wyjątków.

Takich, jak 'grawitacja jest oddziaływaniem przyciągającym', 'czerwone żelazo parzy', czy 'kanapka zawsze spada na dywan posmarowaną stroną' ?
Musiała istnieć jakaś zasada dotycząca magii, skoro Feanor zamknął Światło Drzew w Silmarilach. Musiała istnieć jakaś zasada dotycząca Mocy, którą Yoda przekazywał padawanom. Musiała istnieć jakaś zasada magii, skoro powstała szkoła, w której uczą jak się posługiwać magią. Musiała istnieć jakaś zasada ograniczająca magię, skoro NU jeszcze stoi...

A jeżeli całą, ale to absolutnie calutką magię zamknie się w pudełeczku zbudowanym z paru aksjomatów, to... przestaje ona być magią.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Brisingr

Postprzez Uuk » 9 sty 2009, o 01:21

Senthe napisał(a):fizykę też można by ograniczyć kilkoma prostymi zasadami, jak sądzę... chodzi o logikę, nie o, że się tak wyrażę, "objętość" tych zasad. (zły dzień...). chodzi o dosłownie KILKA zasad absolutnych, od których nie ma realnie istniejących wyjątków.


No i, niestety, źle sądzisz. :P Podobnie z matematyką miało być: Hamilton z kolegami (m.in. Cantorem) próbowali stworzyć "gmach matematyki": opisać ją całą aksjomatami, z których można wyprowadzić całą matematyczną teorię. I, niestety, Godel wykazał, że taki gmach sypie się już przy teorii liczb - nie da się stworzyć teorii spójnej i niesprzecznej. Nie wspomnę już o tym, że Cantora i Godla tak pochłonął ten problem, że obaj postradali zmysły (czy tylko ja widzę ich odbicie w postaci Kwestora? ;)). Podobnie jest z fizyką - vide Ogólna Teoria Względności i jej sprzeczność z mechaniką kwantową.

Więc jeśli tak przyziemne nauki ze Świata Kuli nie są aksjomatyzowalne i zawsze można w nich odkryć coś nowego, ba! - w zależności od założeń można odkryć rzeczy ewidentnie sprzeczne, to dlaczego magia, która jest... no, magiczna, ma być taka nieskomplikowana?
+++ Błąd Dzielenia Przez Ogórek. Zainstaluj Wszechświat Ponownie I Rebootuj. +++

Obrazek
Avatar użytkownika
Uuk
Mag I stopnia
 
Posty: 166
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 14

Re: Brisingr

Postprzez Kasia M. » 9 sty 2009, o 15:09

jejku, już raz była tu podobna rozmowa, nie pamiętam o czym.. ale za dużo gdybania było. ;) magia to magia, na kuli jej nie ma w takim znaczeniu jak na Dysku ;)
a sugerując, że Pratchett pisze swój cykl w ten sposób, aby dowolnie manipulowac tym światem bardzo mnie zasmuciłaś ;). przypomnij sobie, że jego książki sa ogólnie śmieszne, że magią posługują się magowie (:P) i zwykli śmiertelnicy się nią nie interesują, tak jak np u nas przytoczonymi przez Ciebie artykułami o zmiennym c :)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Brisingr

Postprzez _MaLiNka_ » 9 sty 2009, o 18:07

lepiej żeby magia była czymś tajemniczym i niezrozumiałam, czymś czym chcemy poznawać i pochłaniać... gdyby była poprostu skomplikowaną matematyką i czymś co da się logicznie wytłumaczyć sens ogółny zostałby zatracony....
mnie tam dobrze się żyje z magią na dystans... fajnie ją czasem poczuć... ale lepiej sobie tego na "chłopski rozum" nie tłumaczyć....
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Re: Brisingr

Postprzez Anima Vilis » 9 sty 2009, o 23:16

popieram malinkę..gdyby magia dlaa sie zamknąc w liczbach przestala by byc magiczna..nie moze byc zasad ktore nia zadza skoro magią da sie łamac wszystkie zasady..
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Brisingr

Postprzez _MaLiNka_ » 10 sty 2009, o 10:59

"Świat wypełnia magia. Czujemy to, kiedy wchodzimy na szczyt i spoglądamy na rozpościerający się w dole krajobraz, albo kiedy kładziemy się do łóżka po szczególnie udanym dniu. Magia to drzwi, przez które wchodzimy do tajemniczej, dzikiej i wzniosłej krainy. Na co dzień żyjemy w świecie poddanym rozległej, nieomal wszechogarniającej kontroli społecznej, wmawiającej nam, że jesteśmy
zbyt osamotnieni, słabi i bezradni, by mieć wpływ na bieg zdarzeń.
Tymczasem magia dotyczy takiego oddziaływania na otoczenie, dzięki któremu można przejąć odpowiedzialność za swoje życie i kształtować otaczający nas świat. Wbrew wciskanym nam kłamstwom,
nie musimy być pionkami na kosmicznej szachownicy, a każdy
akt samowyzwolenia jest ze swej natury magiczny. Magia daje nam ekstazę i wytchnienie, wgląd i zrozumienie, przemienia nas i świat, w którym żyjemy. Dzięki niej możemy zgłębiać potencjał wolności.
Być może brzmi to zadziwiająco prosto, ale o to właśnie chodzi.
Dotychczasowy język magiczny zaciemniały liczne słowa i pojęcia zrozumiałe tylko dla osób wtajemniczonych. Ów „naukowy” żargon miał umacniać ich w przekonaniu o swej ważności i wyjątkowości. Wytworzono abstrakcyjną przestrzeń duchową, w środku której postawiono
wieżę Babel z klocków „lego”, skonstruowaną z „wewnętrznych
planów”, hierarchii duchowych i „prawd okultystycznych”, przez co zapomniano o magii otaczającego nas świata, zapomniano o tym, gdzie znajduje się prawdziwa tajemnica. „Wiedzy tajemnej” szukano w martwych językach i w grobach, a nie w samym życiu. Postarajmy się może choć na chwilę zapomnieć o tym, co czytaliśmy na temat duchowego oświecenia, dzięki czemu staliśmy się magami 99°, zdolnymi niemal każdego wprawić w zdumienie swoimi słowami."

polecam lekture - Phil Hine - "Magia Chaosu"
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Re: Brisingr

Postprzez tter282 » 10 sty 2009, o 11:18

_MaLiNka_ napisał(a):Tymczasem magia dotyczy takiego oddziaływania na otoczenie, dzięki któremu można przejąć odpowiedzialność za swoje życie i kształtować otaczający nas świat. Wbrew wciskanym nam kłamstwom,
nie musimy być pionkami na kosmicznej szachownicy, a każdy
akt samowyzwolenia jest ze swej natury magiczny. Magia daje nam ekstazę i wytchnienie, wgląd i zrozumienie, przemienia nas i świat, w którym żyjemy. Dzięki niej możemy zgłębiać potencjał wolności.



Idealnie opisałaś tutaj moje rozumienie magii, ubierając tezę w zgola poetyckie słowa. Magia w mym pojęciu jest niekwantyfikowalna, gdyż jest marzeniem. A tych nie da się zważyc i zmierzyc oraz ubrac w sztywne reguły. Przecież jest panowaniem ducha nad materią i z pozoru niepodważalnymi prawami fizyki i innych nauk, zatem stojąc w jawnej wobec nich opozycji, sama nie może do tych reguł by naginana.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Brisingr

Postprzez _MaLiNka_ » 10 sty 2009, o 11:28

tter282 napisał(a):
_MaLiNka_ napisał(a):Tymczasem magia dotyczy takiego oddziaływania na otoczenie, dzięki któremu można przejąć odpowiedzialność za swoje życie i kształtować otaczający nas świat. Wbrew wciskanym nam kłamstwom,
nie musimy być pionkami na kosmicznej szachownicy, a każdy
akt samowyzwolenia jest ze swej natury magiczny. Magia daje nam ekstazę i wytchnienie, wgląd i zrozumienie, przemienia nas i świat, w którym żyjemy. Dzięki niej możemy zgłębiać potencjał wolności.



Idealnie opisałaś tutaj moje rozumienie magii, ubierając tezę w zgola poetyckie słowa. Magia w mym pojęciu jest niekwantyfikowalna, gdyż jest marzeniem. A tych nie da się zważyc i zmierzyc oraz ubrac w sztywne reguły. Przecież jest panowaniem ducha nad materią i z pozoru niepodważalnymi prawami fizyki i innych nauk, zatem stojąc w jawnej wobec nich opozycji, sama nie może do tych reguł by naginana.


to właśnie jest cytat z ksiązki Phil'a Hine - "Magia Chaosu" - on to tak ładnie ujął:)
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

-Eee...Tam coś wiosłuje! Coś płynie wiosłując!
Był to zapewne najdziwniejszy krzyk ostrzegawczy od czasów sławnego "czy reaktor powinien mieć taki kolor?"

Nauka Świata Dysku I, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron