Wydział Rozważań Językowych NU

Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Gdzie kontemplujemy szczegóły tłumaczenia, nazwy, imiona i inne językowe detale

Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez Młokos » 19 sty 2013, o 21:21

Witam!
Jako że jestem już nieco czasu na owym forum powinienem założyć temat związany z Pratchettem. Nie uświadczyłem jeszcze miejsca, gdzie można porozmawiać na temat tłumaczenia. Moim zdaniem książki z tej serii trafiły na całkiem niezłego tłumacza, aczkolwiek kilka wpadek miał. Chociażby w jednej z książek Anuga stwierdza "Seks nie istnieje dla mnie w czasie służby". Ale poza tym dobrze radzi sobie z neologizmami chociażby "rusznic". A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
"I ty możesz obalić komunę"
Avatar użytkownika
Młokos męska
Mag II stopnia
 
Posty: 215
Reputacja: 171

Reklama

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez qfas » 20 sty 2013, o 01:43

Że od Cholewy to tylko na polski lepiej by przełożył Jęczmyk, ale on już od dłuższego czasu dał sobie spokój z tłumaczeniem fantastyki.

Ogólnie, podoba mi się bardzo tłumaczenie, szkoda tylko, że język polski nie jest tak, hm, elastyczny jak angielski i ciężko oddać momentami grę słów, znaną z oryginału. Ot, choćby Ole Fool Ron - zabawa słowem (fonetycznie brzmi jak "awful", czyli paskudny, osobno to Stary Głupiec) nie do oddania w naszym języku. Myślałem kiedyś, czy nie byłoby fajniej, gdyby ta postać po naszemu nazywała się Oko-Ropny Ron (zgrabnie, nie?) ale nie oddaje to dwuznaczności oryginału. Ech, robota tłumacza to ciężki kawałek chleba. Tym bardziej - browar dla Cholewy :).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez kiniro » 20 sty 2013, o 18:54

Ja pod największym wrażeniem jestem tłumaczenia "A-M Items"
i "A-M Times". Ogólnie według mnie Cholewa jest mistrzem jeśli chodzi o takie gierki słowne.
Amen.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez abigail » 19 lut 2013, o 13:59

Oczywiście nie powinnam się wypowiadać, bo nie czytałam oryginałów :( ale muszę zapolemizować z:

qfas napisał(a):od Cholewy to tylko na polski lepiej by przełożył Jęczmyk,

- wg mnie jednak Barańczak.. ale pewnie by mu się nie chciało :(

Oczywiście, skoro już zaczęłam, to dodam, że nadal mierzi mnie język Feegli /w wydaniu Cholewy/. Jako autorka opublikowanego tekstu "Stylizacja - czy przekład" - czuję się uprawniona* do stwierdzenia, iże w tym akurat miejscu Mistrz Ch. był przegiął...
Podobnie jak ze zmianą imion głównych /i "zaraz
po głównych"/ bohaterów.

Więcej napiszę, jak sobie przypomnę maturalny angielski /wtedy - 28 lat temu był niezły/ i znajdę lepsze pomysły niż nasz umiłowany tłumacz :)


* jednocześnie oddając prawo niezbywalne zachwyconym, do bycia nim zachwyconymi.
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez Tigi » 10 mar 2013, o 12:48

przekładami Cholewy pozostają niezmiennie zachwycona od kiedy po raz pierwszy przeczytałam Pratchetta w jego wydaniu. owszem, też bym pewnie kilka rzeczy przetłumaczyła inaczej, ale to już przywilej tłumacza, że wybiera najlepszą dla siebie wersję. za to na kilka rzeczy za Chiny Ludowe bym nie wpadła - i tu kłaniam się Cholewie nisko! <kłania się>

dla mnie, jako czytelnika, oprócz dobrego przetłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi <co zwykle ocenia językoznawcza część mojego ja>, niezwykle ważna jest "czytalność" książki. a Cholewie cudownie udaje się zachować czytalność <a bywa, że i - w moim odczuciu - usprawnić>.
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 10 mar 2013, o 13:04

Cholewa zdecydowanie.

Czytałam "coś" w tłumaczeniu jakiejś pani i nie wchodziło zupełnie. Czy to jest właśnie ta "czytalność" Tigi? ;)

Abi, Barańczak jest genialny - jeśli chodzi o przekłady z angielskiego.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez Minerwa » 10 mar 2013, o 23:36

I ja uznaję, że nie ma guru nad Pratchetta, a Cholewa jest jego prorokiem. Czytam i po polsku, i po angielsku - to śliczne i to się podoba. Dałam sobie spokój z porównywaniem przekładu z oryginałem. Dla mnie to dwa każde w swoim rodzaju dzieła sztuki.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 20 mar 2013, o 12:38

Jak kogoś ogólnie temat tłumaczeń interesuje to polecam:

http://tygodnik.onet.pl/33,0,79327,dial ... tykul.html

:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez Wolf Lilly » 30 lip 2021, o 14:15

Odkopuję (bo to temat najbliżej tego, do czego chciałabym się odnieść, ze wszystkich które mi mignęły - widziałam jeszcze jakiś o różnicach w tłumaczeniu, ale aż tak rozdrabniać się nie planuję; jeśli chybiłam i/lub jest stosowniejszy do tego temat to przepraszam)

Przypadkiem ostatnio zdarzyło mi się czytać Pratchetta częściowo w tłumaczeniu i częściowo w oryginale. Wniosków mam kilka.

1. Zdecydowanie uważam polskie tłumaczenie za świetnie zrobione - owszem, są jakieś... Nie chciałabym nazwać tego przekłamaniami, ale... Niech będą "drobne różnice artystyczne" (jak zmiana Cheery Littlebottom na Cudo Tyłeczek), jednak nie uważam ich za wybitnie rażących. Polskie tłumaczenie doskonale zachowuje taki trochę gawędziarski dla mnie styl - mam wrażenie, jakby była to faktycznie snuta opowieść. Język jest bardzo ładnie zbalansowany - nie mam poczucia jakby był nadmiernie uproszczony, a jednocześnie to bliższym przyjrzeniu się nie widzę tam nic co by zmusiło mniej oczytane jednostki do skoku po słownik

2. Przeglądając forum trafiałam na opinie, iż Pratchett w oryginale jest raczej dość trudną lekturą (dokładniej: stanowi wyzwanie językowe w jakiś sposób). Oczywiście każdy subiektywnie ocenia to wedle swoich odczuć i możliwości, natomiast zaskoczyły mnie komentarze typu "Mówię dobrze/bardzo dobrze po angielsku, a i tak niezbyt mi idzie czytanie Pratchetta w oryginale".
Osobiście mówię płynnie po angielsku - to jest najdokładniej jak jestem w stanie to określić. Większość rzeczy rozumiem i umiem w miarę swobodnie się wypowiedzieć. Oczywiście często brakuje mi słownictwa bardziej fachowego czy precyzyjnego z danej dziedziny - podręcznik od matematyki czy fizyki może bym kontekstowo zrozumiała, ale do pojedynczych słówek pewnie i tak słownik by się przydał (tak jak w sumie po polsku w dziedzinach, w których się zbytnio nie orientuję, nic dziwnego). Nie mam jakiś certyfikatów ani nic, a jednak Pratchetta czytam bez większych problemów. Było słówko czy dwa które wymagały sprawdzenia w słowniku, ale dosłownie były to jak dotąd dwa słowa, a ostatnio musiałam po słownik języka polskiego przez Wiedźmina, więc nie liczę tego praktycznie :P
Zastanawiałam się trochę nad tym i doszłam do dwóch wniosków:

2.1 Chyba właśnie poniekąd ten swoisty gawędziarski ton jest winien. Po polsku nie czujemy aż tak gdy przechodzi z takiego... z braku określenia nazwę to minimalnie baśniowym stylem w taki niemalże potoczny, podczas gdy oryginał mam wrażenie jakby ukazywał prawdę o tym jak mówią Brytyjczycy. Moja nauczycielka by chyba dostała nerwicy na widok "we'd've gone" i w tym momencie (tak samo jak przy seplenieniu Igora) musiałam przeczytać na głos, by zrozumieć co to znaczy. Dlatego poniekąd męcząco się go czyta - nie ma gładkiego zapisu jak teksty podsuwane na zajęciach z angielskiego i przez to mam wrażenie będzie bardziej męczący do czytania dla ludzi, których angielski jest drugim językiem

2.2 Na podstawie właśnie eksperymentu z czytaniem sobie na głos oraz faktu, iż kiedyś słuchałam kawałka "Guards! Guards!" w audiobooku, być może to byłaby przystępniejsza forma? Dla ludzi, którzy mają więcej luk w używanym przez Pratchetta słownictwe czy nie umieją się skupić na audiobooku (bo np u mnie z tym różnie wygląda) to się może oczywiście nie sprawdzić, ale jak ktoś lubi słuchać książki a też miał problem z komfortem czytania po Świata Dysku po angielsku może audiobook byłby dobrym rozwiązaniem? Dopiero po przeczytaniu na głos "thur" staje się ewidentnie seplenionym "sir", a "we'd've" przyspieszonym "we had have" zamiast dziwną zbitką liter. Taka poniekąd luźna myśl


(tak, jestem świadoma, że dywagacje o angielskiej wersji to lekki offtop w tym temacie - jeśli byliby chętni do dyskusji na ten temat możnaby się pokusić o założenie oddzielnego)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Polskie tłumaczenie książek z serii "Świat Dysku"

Postprzez P'tang P'tang » 19 sty 2022, o 13:03

Jakiś czas temu Piotr W. Cholewa udzielił wywiadu dla Komputer Świat w którym wypowiada się m.in. na temat tłumaczenia
Link
https://www.komputerswiat.pl/piotr-cholewa
P'tang P'tang męska
Student Magii
 
Posty: 7
Reputacja: 24


Powrót do Wydział Rozważań Językowych NU

- Widzi pan? - ucieszył się Moist. - Kiedy nie wiadomo, co robić, zawsze warto przeczesać włosy i wyczyścić buty. To mądre powiedzenie, panie Bent. A teraz do roboty.

Świat finansjery, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron