No, ja "Księcia" przeczytałem dla rozrywki... Pasjonująca książka.
"Odyseja" zmieszana lekko z "Władcą Pierścieni". Dochodzę do wniosku, że pierwsze jest tym świetniejsze, im bardziej niezrozumiałe, a drugiego nie przeczytam tym razem.






























4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...








































Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Świat finansjery, dodał(a) Marek_Sobczak
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników