Leo- Ćwiczyłem groźne spojrzenie przed lustrem...powiedz ,że wyszło...no powiedz, że powiało grozą...Bo inaczej nie dostanę roli Demonicznego Golibrody. Kaftanik już mam... Gość- Leo ale ty nie umiesz śpiewać.
(z jakiego to filmu? proszę )
- Ja nie myślę, Vimes. - Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.
ten po lewej: Możesz już przestać!! głos zza kadru: On cię nie słyszy! ten po lewej: Możesz już przestać! Masz już rekord Guinesa w głośności wrzasku!!
Starszy do ucha młodego: Raz, raz dwa! <cisza> Starszy do ucha młodego: RAZ! RAZ! RAZ! Ktoś zza kadru, 70 metrów przed nimi: NIC NIE SŁYCHAĆ! Starszy: Chyba jednak połączenie ucho-gardło nie działa jak megafon...
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
obaj w duecie: aaaaAAAaaaa AAAA___ aaAAAaaaaa ten starszy: we come from the land of the ice and snow, from the midnight sun when the hot spring blow! the hammer of the gods..
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza.. - "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.