Załatany Bęben

Spotkanie w Londynie

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Spotkanie w Londynie

Postprzez nanny_ogg » 20 paź 2012, o 16:45

No i stało się - wreszcie moggłyśmy(ja i Jola) poznać najbardziej pożądanego faceta Mymłona czyli naszego Marka :D Moje wrażenia? No na pewno Marka jest..... dużo :) Za to czasu nie było za dużo- Jolcia ofiarowała nam godzinkę - swoją przerwę na lunch i zaprosiła nas na ciacha, ja też miałam mniej więcej tyle właśnie, a Marek miał się wybrać ze swoją Joasią na zwiedzanie i udawać,że rozkoszuje się Londynem (kiedy tak naprawdę rozkoszował się czymś zupełnie innym)... Było krótko, ale bardzo wesoło i tylko Marek skiepścił bo nie ujawnił swojej koszulki forumowej - ja z Jolą oczywiście dumnie wypinałyśmy swe przodki ku chwale Mistrza. W drodze powrotnej spotkała mnie przygoda obciachowa o czym potem i w innym temacie. Pozdrawiam całego Mymłona , Jolcię, która jest już pewnie w Łodzi i Marka wraz z ukochaną - hej tam w Oxfordzie :D
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Reklama

Re: Spotkanie w Londynie

Postprzez Marek_Sobczak » 24 paź 2012, o 21:05

Bardzo dziękuję dziewczynom, że pomimo niesprzyjającej aury, niekoniecznie zgodnych grafików i pędzącego czasu udało im się na Obcej Ziemi znaleźć trochę czasu, by nie dość, że zabawić miłą rozmową, zintegrować moją damę (która obok książek Pratchetta (powiedzmy sobie szczerze, obok każdej książki która nie jest romansidełm) przechodzi jak koło wirusa grypy, bawiła się dobrze) to jeszcze nacieszyły moje oczy cudnym blaskiem swej urody. Trzy cudne kobiety - Asia, Jola i Marzenka - jako te trzy czarownice na sabacie, spotkały się przy kawie i ciasteczku zabawiły mnie cudownie. Miło było zobaczyć na żywo twarze zza avatarów. Mam nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie, a może wręcz początek miłej tradycji (która od stycznia może być dużo łatwiejsza w czczeniu, ze względu na moje wybycie do Anglii raczej na stałe).
No i zauważyłem, że nie tylko ja mam słabość do urody Joli.
>>Rozmowa między mną a moją Damą po "zlocie":
-Ta Twoja koleżanka, blondynka jest babcią?
-No tak.
-Niemożliwe. Stanowczo za młodo wygląda na babcię. <<<
Miło było i oby więcej.
Coby nie było, że tak tylko opowiadamy na sucho, to mam tutaj pamiątkowe zdjątka.
Obrazek
Obrazek
A koszulkę obnażyłem. Co widać na zdjęciu.
Jeszcze wam powiem jedno. Idziemy z moją damą na spotkanie po odebraniu instrukcji gdzie mamy być i co widzimy? Niania i Jola podciągają koszulki i nieskrępowane niczym (w sumie nie mają się czego wstydzić :) ) błyskają przed moimi oczami piersiami odzianymi jeno w forumowe koszulki. Wiedziałem, że będzie miło już od tego momentu :)
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Spotkanie w Londynie

Postprzez nanny_ogg » 24 paź 2012, o 21:21

A jednak wstawiłeś zdjęcia łobuzie... :? Ps. Naprawdę będziesz od stycznia w UK? :thumbup: :clap: Pozdrów Joasię. Zaczęła już czytać Pratchetta?
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912


Powrót do Załatany Bęben

Co takiego mówiło się o bogach? Nie istnieliby, gdyby nie ludzie, którzy w nich nie wierzą. To samo odnosi się do wszystkiego. Rzeczywistość jest tym, co istnieje w ludzkich umysłach.

Ruchome obrazki, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron