Kącik pomocy dla maturzystów oraz przyszłych lic. i mgr

Praca magisterska z translatoryki

Jesteś maturzystą i szukasz pomocy w dziedzinie Dyskowych książek? A może piszesz pracę licencjacką bądź magisterską na temat książek Pratchetta? Ten dział jest dla Ciebie.

Praca magisterska z translatoryki

Postprzez silva1908 » 1 wrz 2012, o 11:24

Witam!
Jest to pierwszy założony przeze mnie wątek na tym forum:).
Mam pisać pracę magisterską z translatoryki i pomyślałam, że wezmę się za którąś z książek Terry'ego. Mój pomysł jest jednak niedopracowany. Myślałam już o czymś w stylu: porównanie neologizmów z oryginale i w polskim tłumaczeniu, np. nazwiska? - ale część nazwisk w tłumaczeniu jest zostawiona tak jak w oryginale; żargony, slangi, może nazwy własne? Nie mam pojęcia. Poza tym chciałabym pisać o jednej części z cyklu o straży. Myślałam nad "Łupsem!".
Nie wiem. Co o tym myślicie? Czy to dobry pomysł?
Pozdrawiam:)
Silva1908
silva1908 żeńska
Student Magii
 
Posty: 13
Lokalizacja: Piława Górna
Reputacja: 37

Reklama

Re: Praca magisterska z translatoryki

Postprzez Motopompa » 1 wrz 2012, o 18:50

Cześć.
Mam wrażenie, że w późniejszych książkach jest mniej neologizmów niż we wczesnych, a Łups jest dość nowy. Nie wiem czy ktoś ma tak samo, czy to tylko ja :P
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Praca magisterska z translatoryki

Postprzez emerencja » 1 wrz 2012, o 19:42

Jako autorka pierwszej na na UJ pracy z traduktologii (translatoryka brzmi podobnie, ale z Twego opisu... to jednak jakby nie to? ;) :lol: ) mogę tylko powiedzieć tyle, co wiem [lub czuję]: neologizmy i nazwiska (imiona) są "niewdzięcznym tematem" = bo się je przekłada [czyli tworzy] jeno wg funkcji w tekście, będąc uprawnionym do pozostawienia w oryginale [chyba, że funkcja w tekście wymaga przetłumaczenia/przełożenia. Wtedy wg funkcji w kontekście tworzy się własne].
Nazwy własne z definicji w przekładzie pozostawia się w oryginalnym brzmieniu - chyba, że j.w.
Co do żargonów i slangów odsyłam do tekstu: Agata Ferens "Nie stylizacja lecz przekład"

Nie wiem czemu chciałaś oprzeć się na "Straży" ? - wymarzona do "twojego" pomysłu na pracę byłaby raczej seria o Akwili/Tiffany. ("Wolni Ciut ludzie", "Kapelusz..." itd.) - Masz bowiem dwa tłumaczenia [do porównania] i ewentualne swoje pomysły na poparcie swoich (jeśli je masz) tez.

I oczywiście nie dodam, że wypadało by najpierw "dzieńdobry" w forum powitalnym, za to chętnie dodam, że dalszych pomocy chętnie udzielę... za słoną dopłatą ;) :) :lol:
emerencja
 

Re: Praca magisterska z translatoryki

Postprzez silva1908 » 3 wrz 2012, o 09:50

Szczerze mówiąc ja po prostu nie mam żadnego pomysłu na temat mojej pracy. Wygląda to tak: w piątek mam rozmowę kwalifikacyjną i nie mam pojęcia co robić, dlatego pomyślałam o książkach (książce?) Pratchetta. Jest to moja ostatnia deska ratunku. Wszyscy zawsze mówią: "Nie rób nic na ostatnią chwilę", ale - jak to mówi moja dobra koleżanka: najlepszą motywacją jest deadline.
Nadal nie wiem co robić. Dziękuję za poradę.
Mam nadzieję, że cena za nią nie będzie zbyt wysoka ;) :lol:
silva1908 żeńska
Student Magii
 
Posty: 13
Lokalizacja: Piława Górna
Reputacja: 37

Re: Praca magisterska z translatoryki

Postprzez silva1908 » 3 wrz 2012, o 10:40

Co więcej przyznam się, że jeśli chodzi o temat seminarium "Językoznawstwo - teoria przekładu" to nie znam tematu nic a nic. W mojej poprzedniej szkole były zajęcia z tłumaczeń, ale nic z teorii, a ja oczywiście wcześniej nie pomyślałam, żeby cokolwiek przeczytać. Pisałam licencjat z językoznawstwa korpusowego, ale też nie mam pojęcia jak zabrać się za temat pracy, związany z tym.
:D
silva1908 żeńska
Student Magii
 
Posty: 13
Lokalizacja: Piława Górna
Reputacja: 37

Re: Praca magisterska z translatoryki

Postprzez Marek_Sobczak » 3 wrz 2012, o 10:52

Emm ma rację. Seria o Tiffany wydaje mi się najlepsza dla Twoich potrzeb.
Dwie wersje tłumaczenia, w których podejście do tematu zupełnie się zmienia. Począwszy od imion głównej bohaterki i charakterów które spotyka, po całą jazdę z gwarą zaimplementowaną Feeglom.
Masz np. w przypadku Kapelusza Pełnego Nieba możliwość pokazania dwóch różnych podejść do tłumaczenia, więc mogłoby to się chyba zgrać z tematem.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Praca magisterska z translatoryki

Postprzez silva1908 » 3 wrz 2012, o 12:06

To chyba wszystkie - mam: "Kapelusz pełen nieba" w tłumaczeniu D.Malinowskiej-Grupińskiej i P.W. Cholewy, ale nie mam nowego tłumaczenia "Wolnych Ciutludzi". Mam także dwa tłumaczenia "Zadziwijącego Maurycego...". Trzeba będzie zrobić wycieczkę do biblioteki:)
Teraz nie wiem, czy wybrać jedną czy wszystkie książki.
Na razie to tylko konspekt, więc mogę jeszcze pomyśleć. Dzięki za pomoc:).
silva1908 żeńska
Student Magii
 
Posty: 13
Lokalizacja: Piława Górna
Reputacja: 37


Powrót do Kącik pomocy dla maturzystów oraz przyszłych lic. i mgr

Z języków współczesnych uczymy się jedynie klatchiańskiego, a i tak umiem powiedzieć tylko "Wielbłąd mojej ciotki wpadł do mirażu".

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron