Świat Dysku

Prattchett a dzieci

O płaskim świecie dyskusje

Prattchett a dzieci

Postprzez P.S.Ron » 21 lut 2008, o 12:47

Tak mi przyszło do głowy teraz pod wpływem rozmowy z Malinką, że u Pratchetta właściwie brak dzieci jako bohaterów drugo-, trzecio-, czwarto-planowych. Dzieci się gdzieś tam rodzą "prostym" ludziom - np. w Lancre - niania Ogg ma zajęcie przy porodach ale potem w zasadzie jest dziura i poszczególni bohaterowie wkraczają na scenę albo jako nastolatki albo osoby dorosłe od "zawsze". Może coś mi umknęło i o jakiejś postaci zapomniałem (to mnie poprawcie) ale zapytam tak - czy Terry ma własne dzieci? Bo może jest tak, że powodem unikania opisywania wczesnego dzieciństwa jest no... brak doświadczenia w tym temacie?

Właśnie na stronie głównej przeczytałem, że Terry ma jednak córkę - doświadczenie zatem ma - no ale pytanie moje (o brak opisów wczesnego dzieciństwa i bohaterów posiadających dzieci) nadal aktualne - jak wam się wydaje?
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Reklama

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez tommi » 21 lut 2008, o 14:08

tez to zawazyłem chci sa tam dzieci np nijel niszczyciel ,esk z równoumagicznienia no i dośc sporo jest opisane w dobrym omenie a tak to chyba tyle
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez Kasia M. » 21 lut 2008, o 15:28

Keith i Malicia z Maurycego są dziećmi (bo młodsi nawet ode mnie, co nieczęsto się zdarza :D )
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez P.S.Ron » 21 lut 2008, o 15:33

Kasia M. napisał(a):Keith i Malicia z Maurycego są dziećmi (bo młodsi nawet ode mnie, co nieczęsto się zdarza :D )

A w jakim oni są wieku? Maurycego nie czytałem dlatego pytam.
Wbrew pozorom młodszych od Ciebie tak pewnie ponad milionik by się znalazło (w samej Polsce) :D . U mnie w domu jest już dwóch takich.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez Kasia M. » 21 lut 2008, o 15:40

P.S.Ron napisał(a):
Kasia M. napisał(a):Keith i Malicia z Maurycego są dziećmi (bo młodsi nawet ode mnie, co nieczęsto się zdarza :D )

A w jakim oni są wieku? Maurycego nie czytałem dlatego pytam.
Wbrew pozorom młodszych od Ciebie tak pewnie ponad milionik by się znalazło (w samej Polsce) :D . U mnie w domu jest już dwóch takich.

Nieprawda, bo jestem wyjątkowa ;D Tam w książce to mają po kilkanaście lat, może 12?
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez DopeStar » 21 lut 2008, o 17:09

hmm jak juz było zauważone, w czerodzicielstwie było dwoje dzieciaków, początkujący barbarzyńca i sam czarodziciel włąsnie, w maurycym, co juz było zauwazone też są dzieci. Akwilla Dokuczliwa jest dzieckiem i jej młodsyz brat takoż samo :D Susan, gdy wkraczała na scene terrego tez miala jakos 8-9 lat... dwójka dzieci, którymi opiekowała sie susan w wiedzmikołaju... wielki mistrz zakonu historycznych mnichów w złodzieju czasu był prawie dzieckiem:D

ale z mlodszymi dziecmi to ciezko... jaką role moze odegrac 2-3 latek?? "i wtedy z usmiechem odwrocil nocnik, czym wprawil w zaklopotanie całe grono profeosrskie NU, kotre, jako naukowcy, jest w stanie przyjac fakt istnienia konsekwencji spozywania posiłków jednakże nie podczas bankietu w głownym holu NU..." hmm :P moze by i mozna ;D

p.s w ostatnim kontynencie magowie przez chiwle byli dziecmi :D
"...we're all stars now in the dope show.."
DopeStar
Student Magii
 
Posty: 55
Reputacja: 10

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez Corvvin » 21 lut 2008, o 18:58

Nasuwa mi się tak na szybko jeden ważny dzieciak.. Mianowicie opat w Złodzieju Czasu..
Ważną rolę jeden bachor odegrał też przy pewnym pojedynku dwóch czarownic... ; )
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez _MaLiNka_ » 21 lut 2008, o 20:31

Corvvin napisał(a):Ważną rolę jeden bachor odegrał też przy pewnym pojedynku dwóch czarownic... ; )

Bartek!!!
Mój drogi tylko nie BACHOR jak możesz tak mówić o dziecku?? rozumiem ,że można ich nie lubić, bo czasami są upierdliwe i denerwujące, zrozumiem wszystko bo generalnie jestem tolerancyjna...ale jak to widzę to mnie krew zalewa....moje matczyne serce przepełnione jest miłością do dzieci ale nie do bachorów!!!
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez kaamos » 21 lut 2008, o 20:40

A Mort to nie było dziecko? :) Poza tym w Złodzieju Czasu był chłopiec , który podróżował z Lut-ze. Ale jakoś zapomniałem jakie imię nosił. :)
Avatar użytkownika
kaamos
Student Magii
 
Posty: 23
Reputacja: 10

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez P.S.Ron » 22 lut 2008, o 08:19

Macie - rację - trochę dzieci się nazbierało - chociaż niektóre w wieku, w którym za określenie "dziecko" już mogłyby się obrazić ). Niemniej jednak nadal czekam na parę bohaterów w miarę głównych, małżonków (konkubentów ;) ), którzy doczekują się potomków - a takich par trochę jest: Vimes z Lady Sybil, Magrat (czy ona w którejś odsłonie Czarownic przypadkiem już nie dzieciata?) z dawnym Błaznem, Marchewa+Angua, Fred Colon też małżonek.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez Kasia M. » 22 lut 2008, o 13:17

co do Morta.. to "dziecko" ma córkę.. ;] albo "miało", zależy jak się patrzy
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez Alisia » 22 lut 2008, o 13:34

Mam nadzieję, że Marchewa i Angua będą mieli dzieci. Wtedy ona przestałaby wreszcie gadać o odchodzeniu; są taką ładną parą* :mrgreen: Może jeden wilkoła(cze)k, jeden człowiek?

*wbrew temu, co lubię o sobie myśleć, chyba bywam sentymentalna :|
Obrazek
Avatar użytkownika
Alisia
Student Magii
 
Posty: 52
Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
Reputacja: 0

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez tommi » 22 lut 2008, o 14:23

carpe jugulum było dziecko margaret i jako dziecko to jescze agnees/perdieta
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez P.S.Ron » 22 lut 2008, o 19:39

Zdaje się, że jest dziecko! Na tylnej okładce "Nocnej straży" jest napisane o Vimesie: (...) Jest też pewien problem: jeśli wygra, straci żonę, straci dziecko, straci przyszłość(...)
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Prattchett a dzieci

Postprzez Alisia » 22 lut 2008, o 21:40

Mhm, jest dziecko. Mogę zaspoilerować? :mrgreen: Kto chce, niech sobie zacytuje mój post, albo wklei te robaczki niżej do Worda i powiększy. Według angielskiej Wikipedii...
Vimes i Sybil będą mieli synka, Sama Juniora.
O ile dobrze pamiętam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Alisia
Student Magii
 
Posty: 52
Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
Reputacja: 0

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

Wszyscy za to zgadzali się, że szkoła skrytobójców gwarantuje najlepsze wykształcenie ogólne na świecie. Wykwalifikowany skrytobójca powinien umieć się zachować w każdym towarzystwie i grać przynajmniej na jednym instrumencie. Każdy inhumowany przez alumnów szkoły gildii mógł spoczywać usatysfakcjonowany, że anulował go ktoś o wyrobionym smaku i elegancji.

Piramidy, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron