ogarnąłem niedawno "Przenośne drzwi" Toma Holta i mogę stwierdzić, że nawet spodobało mi się

Po tym przyszła kolej na "Płomień i krzyż" Jacka Piekary (przeczytałem niemalże całość w drodze powrotnej z Rzeszowa do Olsztyna) - ciekawa lektura.
Teraz przyszła kolej na książkę mojego znajomego barmana z Olsztyna - Filipa Onichimowskiego "Człowiek z Palermo" - jak na razie zapowiada się bardzo ciekawie i coraz bardziej zaczyna mnie wciągać

//Edit 3 minuty później
Motopompa napisał(a):Skończyłem. Nie robi może piorunującego wrażenia ale to dobra książka (...) Jest tak naszpikowana bogami, mitami, opowieściami, bogami, tajemniczymi rytuałami, tajemnicami, bogami i wszystkim nadprzyrodzonym, że pod koniec nawet najdziwniejszą akcję przyjmuje się jak coś normalnego
Zgadzam się z Tobą, sam niedawno przeczytałem "Amerykańskich bogów" i zakończenie nie było dla mnie zaskoczeniem (w połowie lektury zacząłem domyślać się rodowodu Cienia). Ale i tak nie żałuję, że po nią sięgnąłem
Edit by Kinga:
Blargh, po 3 minutach edit nie znika...